JAK ZWIĘKSZYĆ LAKTACJĘ? 13

Pisałam ostatnio trochę o ‘butelkowych mamach’ i o tym, że przez antybiotyki (a także silne leki przeciwbólowe) musiałam chwilowo przestać karmić piersią (‚Butelkowa Mama’). Dodałam też, że bardzo chciałam wrócić do starego karmienia. Nie wiedziałam wtedy jednak, że mogę mieć problemy z laktacją … Przez cały ten czas ściągałam mleko laktatorem i wydawało mi się, że robię to odpowiednio długo. Niestety laktator nie zastąpi siły małego ssaka. I oczywiście ponad tygodniowe ściąganie mleka przyniosło niestety niepożądane skutki…. Jakoś w tym czasie dostałam też zapytania o  to, jak pobudzić laktację i w konsekwencji tego wszystkiego doszłam do wniosku, że a – muszę trochę metod przetestować, bo i tak nie mam wyjścia, a znając siebie wiem, że się nie poddam i b – w konsekwencji o tym napiszę, bo przecież bemam.pl jest od znajdowania i testowania rozwiązań. I tak właśnie powstał ten oto PRZEPIS NA LAKTACJĘ ;-)

Ogólnie nasza laktacja powinna się ustabilizować po ok. 2 miesiącach od porodu. Część z nas może obserwować napór pokarmu, a piersi będą twarde i obrzmiałe. Niektóre z nas niestety przeciwnie – mogą cierpieć na brak pokarmu…

Na czym polega proces laktacji? (za: kellymom.com)

Proces laktacji można określić mianem: „Użyj, albo strać”. W czasie ciąży i przez pierwsze kilka dni po porodzie, produkcja mleka jest hormonalnie napędzana – to się nazywa system sterowania hormonalnego. W wyniku wytwarzania właściwych hormonów, przyszła mama zaczyna produkować siarę, już nawet w połowie ciąży (I etap Laktogenezy), a następnie ilość produkowanego przez nią mleka wzrośnie około 30-40 godzin po urodzeniu (II etap Laktogenezy). Jednak odczucie tzw. „pełnych piersi” (nawał pokarmowy) pojawia się najczęściej dopiero po ok. 50-70 godzinach po porodzie.

Po II etapie Laktogenezy, organizm kobiety przełącza się na sterowanie autokrynne, inaczej zwane lokalnym. To etap tzw. utrzymania produkcji mleka, który jest również nazywany III etapem Laktogenezy. W fazie utrzymania syntezy, produkcja mleka jest kontrolowana na poziomie piersi, a więc jego usuwanie jest podstawowym mechanizmem napędzającym wytwarzanie. Usuwanie mleka jest pobudzane oczywiście przez apetyt dziecka. Chociaż problemy hormonalne mogą zakłócać dostawę mleka, odgrywają one jednak znacznie mniejszą rolę w ustalonej już laktacji. W normalnych okolicznościach, mleko może być produkowane praktycznie bez końca, ale tylko tak długo jak długo będzie ono z niej usuwane. Zgodnie z zasadą: „Użyj, albo strać”.

Aktualne badania naukowe wskazują dwa czynniki, odpowiedzialne za syntezę mleka:

1. Mleko zawiera białko serwatkowe o nazwie Zwrotny Inhibitor Laktacji (FIL – Feedback Inhibitor of Lactation). Jego rola polega na hamowaniu syntezy mleka, kiedy pierś jest pełna. Dlatego też produkcja mleka jest spowalniana, gdy gromadzi się ono w piersi (więcej Zwrotnego Inhibitora Laktacji).i i przyspieszana, gdy pierś jest pusta (mniej Zwrotnego Inhibitora Laktacji).

2. Hormon prolaktyny musi być obecny aby wystąpiła synteza mleka. Na ściankach lactocytów (komórek produkujących mleko w pęcherzykach) znajdują się ścianki z receptorami prolaktyny, umożliwiające przenikanie hormonu do krwioobiegu, a tym samym produkcję mleka. Kiedy pęcherzyk jest pełen mleka, zmienia się kształt receptorów prolaktyny. Prolaktyna nie może wtedy przenikać za ich pomocą do krwioobiegu i w ten sposób tempo syntezy mleka zmniejsza się. W momencie, gdy pierś jest opróżniana z mleka, receptory prolaktyny wracają do poprzedniego kształtu i powodują uwalnianie hormonu, dzięki czemu mleko na nowo jest produkowane. Ta teoria sugeruje, że częste usuwanie mleka w pierwszych tygodniach karmienia może zwiększyć liczbę miejsc receptorowych. Więcej receptorów to oczywiście więcej prolaktyny uwalnianej do laktocytów, a tym samym zwiększona produkcja mleka.

Obje teorie potwierdzają hipotezę naukową, że:

 

piers pełna

 

Opisywanych metod na poprawę laktacji jest bardzo wiele….

Część z nich to niestety bzdura. Dzisiaj postaram się opisać te, które mają sens :-)

1. Kluczowym i najważniejszym jest – usunąć z piersi jak najwięcej mleka
Aby przyspieszyć produkcję mleka i zwiększyć jego ogólną podaż, bardzo ważne jest, aby usunąć więcej mleka z piersi i tak często, aby mniej mleka gromadziło się w piersiach pomiędzy karmieniami.

2. Częstsze przystawianie malucha do piersi
To może wydawać się bez sensu, jeśli nie ma mleka, ale częstsze przystawianie do piersi pobudza laktację. Jeśli mamy mało pokarmu to również warto zawsze karmić najpierw jedną piersią, a potem przystawiać malucha do drugiej, tak aby stymulował ssaniem obje przy jednym karmieniu. Warto nawet zmienić piersi 2-3 razy podczas karmienia (czyli karmimy każdą z nich po 2-3 razy). To spowoduje utrzymanie odpowiedniego ciśnienia mleka i zwrotnie przyspieszy produkcję, która będzie lepiej działać dzięki „intensyfikowaniu” użycia piersi. Nie przerywamy karmienia, tylko czekamy aż maluch sam podziękuje ;-) za pierś.
Musimy też mieć pewność, że dziecko nie przysypia, bo tylko efektywne ssanie pobudzi laktację.

3. Upewnij się, że używasz odpowiednich technik karmienia piersią.
Sprawdź swoją pozycję, upewnij się, że usta malucha są prawidłowo ułożone na brodawce piersi. Jeśli otoczka nie jest umiejscowiona zbyt daleko w jego buzi, dziecko nie będzie w stanie efektywnie kompresować zatok mlecznych w celu uwolnienia mleka. W ten sposób będzie ściągać o wiele mniej….

3. Masuj pierś podczas karmienia
To pomoże w bardziej efektywnym opróżnianiu piersi z bardziej kalorycznego mleka tzw. hindmilk, które jest bogatsze i potencjalnie bardziej satysfakcjonujące niż foremilkmleko początkowe, obecne na początku karmienia. Kompresja piersi jest więc prostą, łatwą i skuteczną metodą, aby pomóc dziecku uzyskać więcej mleka. Noworodki często zasypiają przy piersi, gdy przepływ mleka jest wolny. Dzieje się to nawet wtedy, gdy nie dostały jeszcze wystarczająco dużo do jedzenia. Masaż/ uciskanie piersi pozwala więc kontynuować przepływ mleka, gdy dziecko zaczyna zasypiać przy piersi. W konsekwencji tego maluch dostaje więcej mleka dalszego (‘hindmilk’). Na filmie poniżej zobaczycie, jak dr Jack Newman pomaga mamie używać kompresji piersi w celu uzyskania dla dziecka większej ilości mleka. Ok., przyznam się ;-) – aż do ostatnich poszukiwań metod na laktację nie wiedziałam, że mogę coś takiego zrobić, nie powiedziała mi o tym też odwiedzająca mnie często po porodzie położna, a miałam spore problemy z Adasiem, który ciągle zasypiał przy piersi …
Na tym filmie możecie zobaczyć przykładowy masaż: https://www.youtube.com/watch?v=RymUDeCAt18

4. Musimy mieć pewność, że dziecko w efektywny sposób opróżnia nasze piersi
Bardzo spodobało mi się takie oto porównanie: „W przypadku dziecka, które nie potrafi efektywnie ssać, opróżnianie piersi jest równie trudne jak wylanie wody z basenu przy pomocy słomki do picia – może trwać całe wieki.”. Nieefektywne ssanie sprawi, że dziecko nie będzie się najadać i zacznie częściej płakać. W takich przypadkach możemy chętniej sięgać po mleko modyfikowane, co z powrotem znowu zmniejszy ilość produkowanego przez nas mleka. Dlatego warto sprawdzać, w jaki sposób nasz maluch ssie, a nawet dodatkowo ściągać mleko pomiędzy karmieniami.

5. Dodatkowe ściąganie mleka laktatorem
Można próbować ściągać mleko dodatkowo laktatorem (po lub między karmieniami). Musimy jednak sobie zdawać sprawę z tego, że samo ściąganie z użyciem maszyny nie jest wystarczające. Ja przez tydzień, gdy przyjmowałam antybiotyki, używałam wyłącznie laktatora i nie skończyło się to dobrze – podaż mleka drastycznie spadła. Jednak, jako dodatkowy wspomagacz laktacji – elektryczny laktator będzie niezastąpiony. Znam wiele kobiet, które mając problem z produkcją mleka, stymulowały piersi przy użyciu „ściągacza”, bo a – dzięki temu mogły zgromadzić zapas dodatkowego mleka dla malucha i oczywiście b- zwiększały produkcję;-).

Najlepszym sposobem, aby poprawić laktację, jest podwójne ściąganie przez 5-10 minut po każdym karmieniu, lub co najmniej 8 razy w ciągu doby. Większość laktatorów działa lepiej przy wyższych obrotach, dlatego jeśli to tylko możliwe warto używać ich na maksymalnym trybie. Minimalną wartość pompowania można porównać do tego, jak dziecko ssie przez sen pod koniec karmienia, a maksymalna przypomina bardziej energiczne ssanie malucha na początku każdego karmienia.

6. W miarę możliwości unikamy dokarmiania butelką i nie dajemy dziecku smoczka
Odradzane jest dokarmianie butelką…. bo to niestety zawsze wpływa na ilość produkowanego mleka. Lepiej przystawiać dziecko do piersi co pół godziny przez jakiś czas, niż dokarmiać mlekiem modyfikowanym. Jedzenie z butelki jest dla dziecka łatwiejsze i może zaowocować niechęcią do ssania piersi lub nieefektywnym ssaniem (w końcu w takiej sytuacji dziecko musi się więcej napracować). Wiem też, że niektórzy rodzice używają smoczka jako ‘uspokajacza’ lub jako ‘środka zastępczego’ dla piersi…. To wszystko niestety zwrotnie wpłynie na sposób opróżniania piersi i jeszcze bardziej może zmniejszyć laktację.

7. Karmimy dziecko wyłącznie mlekiem naturalnym
Podobnie jak w punkcie 5. Starajmy się karmić malucha wyłącznie piersią. Do 4-5 miesiąca nie uzupełniamy jego diety wodą i soczkami, które wypełniają brzuszek, powodując uczucie sytości, w wyniku którego dziecko mniej ściąga z piersi.

8. Pijemy przynajmniej 2 litry wody dziennie
Picie wody może nie do końca wzbudza laktację, ale na pewno jest jednym z czynników podtrzymujących ją na właściwym poziomie. Zbyt mała ilość przyjmowanych płynów, będzie ją hamować. Warto również pić herbatki wspomagające laktację, z takich ziół, jak: kminek, koper włoski, anyż, ziele rutwicy, bazylii, liść barwinka, nasienie pietruszki, czarnuszka. Nie testowałam, ale znam wiele mam, którym pomogły. I tylko jedna rada ode mnie – starajcie się wybierać herbatki bez dodatku cukru, po co nam dodatkowe kalorie ;-).

9. Relaks i mniej stresu
Wbrew pozorom nasze samopoczucie, jak również przeżywane emocje, mają bardzo duży wpływ na ilość produkowanego przez mleka. Warto się zrelaksować, położyć razem z dzieckiem do łóżka na jeden dzień i karmić nawet co pół godziny.

10. Dbaj o siebie i przede wszystkim jedz
Pisałam o tym dość sporo w artykule dla portalu dziecisawazne.pl (Czy należy stosować diety odchudzające podczas karmienia piersią? Niebezpieczeństwa związane z dietami niskowęglowodanowymi). Jedzenie w okresie karmienia piersią jest niesamowicie ważne, a jednak w ferworze pracy przy dziecku młoda mama może zapomnieć o tym, co jest naprawdę ważne. Niestety musi mieć czas, żeby również dobrze się odżywiać. Zmniejszenie ilości spożywanych pokarmów istotnie wpływa na ilość produkowanego mleka. Oczywiście w grę nie wchodzą praktycznie żadne diety.

10. Co można jeść żeby pobudzić laktację?
Jest wiele produktów, uznawanych za „laktogenne” ;-). Do takich należą: owsianka, marchew, koper włoski, orzechy, nasiona sezamu (też pasta Tahiti), imbir, kozieradka, maliny oraz drożdże piwne (zawierające witaminy z grupy B). Najczęściej w opisach trafiam na fenkuła – koper włoski, ale lepiej nie przesadzać z ilością tego warzywa…..

I to już chyba wszystko na dzisiaj :-).

Oprócz powyższych metod na poprawę laktacji chciałabym zapowiedzieć kolejne 2 :-). W tym tygodniu pojawi się jeszcze tekst o tym, co hamuje produkcję kobiecego mleka, a następnie wrzucę przepis na, uwaga;-): Ciasteczka pobudzające laktacje ;-). Nie ma to jak słodkości znajdujące godne pochwały usprawiedliwienie ;-)!

Może zainteresuje Cię jeszcze:

Dieta matki karmiącej

Tagi: formilk, hindmilk, jak zwiększyć laktację, karmienie piersią, laktacja, laktator, laktogeneza, mleko modyfikowane, pobudzić laktację,  prolaktyn

Bądź towarzyski, podziel się!