Zła Kaszka czy Dobra Kaszka? 8

Pewnie nigdy bym się nie zastanawiała nad tym, co jest w kaszkach, gdyby nie rozszerzanie diety Adaśka i moje zamiłowanie do zdrowego odżywiania. A jednak! Jako Matka, musiałam przeprowadzić mój własny ‘research’ (badania), żeby zgłębić tajniki dziwnych nazw, które widnieją na opakowaniach, a na koniec, żeby się złapać za głowę i dojść do wniosku, że to nie lada wyzwanie – znaleźć coś w pełni zdrowego i bezpiecznego.

Ponad 10 lat temu byłam na stażu w Nutricia w Opolu, robiąc badania satysfakcji pracowników, a przy okazji zaglądając na linię i do działu jakości. Pamiętam, że wtedy byłam zaskoczona podejściem do produkcji posiłków dla dzieci, restrykcjami, badaniami, itp. itp. Staż zakończyłam z przekonaniem, że tylko posiłki dla maluchów są tak na prawdę w pełni zdrowe i bezpieczne.

Tyle lat później, będąc już mamą, zaczynam zmieniać moją opinię. I wiem, że najlepsze i najzdrowsze jest to, co sama zrobię, ze specjalnie wyszukanych produktów…

Co w kaszce piszczy?

W sklepach znajdziecie zatrzęsienie kaszek. Te na dzień i na noc, te z malinami, bananami, brzoskwiniami, jabłkami, pszenne, kukurydziane, wielozbożowe, ryżowe, naszpikowane minerałami, witaminami i wszystkim co odżywcze i nie…, z cukrem i bez cukru… Ogólnie do wyboru, do koloru…. Wystarczy wsypać kilka łyżek, dolać wody, zamieszać i voila – gotowe!

Tylko pytanie – Czy to na pewno takie zdrowe?

Ostatnio pisałam dość sporo o czytaniu etykiet. Za przykład posłużyły mi w znacznej mierze produkty dla dzieci (Mamo czytaj etykiety!). Dzisiaj jeszcze raz powrócę, do opisanego tam składu.

Przykładowe składniki kaszek:

7

Cukier – niewiele jest kaszek opatrzonych opisem „bez cukru”, za to zbyt wiele z cukrem znajdującym się na drugim miejscu. W niektórych kaszkach na 100g produktu znajduje się aż 19 g cukru!!!

Śladowe ilości owoców – dla przykładu kaszka mleczno-ryżowa Banan-Jabłko-Gruszka, czyli 1% Banana, 1% Jabłka i uwaga 0,4% Gruszki. Nie wiem czy uzbierałaby się z tego łyżeczka w stosunku do całej szklanki mączki ryżowej i mleka modyfikowanego…. Istny koszmar, tym bardziej, że efektu wcale nie poprawia nafaszerowanie kaszki maksymalna ilościa witamin syntetycznych, bo te niestety Drogie Panie się po prostu nie wchłaniają!!!

Maltodekstryna – no przecie czymś trzeba słodzić, jeśli nie chcemy pokazać, że to cukier ;-). Maltodekstryna to sztuczny słodzik, a te do zdrowych i bezpiecznych nie należą, choć nie udowodniono jego szkodliwości. Nie wspominając o tym, że chyba naprawdę nie warto przyzwyczajać malucha od pierwszych miesięcy życia do słodkiego smaku. Choć producenci dodając do dań słodycz starają nam się udowodnić za wszelką cenę, że nasze dziecko to zje…;-) Z Maltodekstryną wiąże się jeszcze jedna ciekawa sprawa – ma bardzo wysoki indeks glikemiczny, co oznacza że jest bardzo szybko trawiona i w krótkim czasie po spożyciu następuje gwałtowny wzrost glukozy we krwi. To daje mi odpowiedź na pytanie, jak to możliwe, że w 100 g bezcukrowej kaszki znajduje się 30 g cukru. Tak, cukru tam nie dodano, ale za to przesadzono z ilością maltodekstryny….

Węglan wapnia – to substancja chemiczna, której szkodliwości nie udowodniono, jednak wskazana jest ostrożność w podawaniu jej małym dzieciom. Prawdopodobnie występuje tu jako suplementacja wapnia. Oczywiście w swej chemicznej postaci.

Witaminy i inne minerały, od których po prostu roi się w produktach dla dzieci. Podkreślmy – są to wszystko witaminy syntetyczne, a więc gorzej przyswajane przez organizm, co więcej ponieważ są dodawane wszędzie można niektóre z nich przedawkować, jak np. witaminę D, której nadmiar powoduje uszkodzenie nerek i serca….

Najczęściej jeszcze znajdziemy: Fumaran żelazawy, Siarczan cynku i Żywe kultury bakterii Bifidobacterium lactis

Jakie kaszki są dobre?

Po moim ostatnim tekście dostałam od Was sporo maili z pytaniami: „Jakie kaszki polecam?”, bo przecie napsioczyłam niemało o tym co złe i nie napisałam, co dokładnie jest dobre, a dzisiaj jeszcze dolewam oliwy do ognia i kontynuuję temat.

No ale, trzeba coś zaproponować….

Jeśli już musimy kupić to polecam…

Faktycznie ciężko znaleźć coś przyzwoitego na naszych półkach sklepowych. Jeszcze do niedawna polecałabym kaszki Holle (i to nie z naszych półek, tylko z Niemieckich ;-)). No dobra, nadal powiem, że są dobre, tylko z pewną dozą nieufności, po zeszłorocznej aferze…

Z Nestle polecam 2, choć niestety Adasiek ich nie je, bo są glutenowe. Jeśli jednak Wasz maluszek toleruje gluten to możecie kupić np.: Nestle 5 zbóż z lipą, która jest bez cukru, maltodekstryny i mleka. Z prostszych kaszek możecie też spotkać kleik kukurydziany. Nie jest zły, ale niestety słodzony maltodekstryną.

5

6

Holle – różnorodne ryżowe, ale znajdziecie też orkiszowe, z prosa, z płatków owsianych, 3 zboża, musli lub kaszka manna. Wszystkie ekologiczne, przygotowane z dobrej jakości składników.

DSC_5843

Nominal – różnorodne owsiane, orkiszowe, jaglane, itp.

2

3
SunBaby –jaglane, owsiane, orkiszowe, ryżowe, itp.
BabyDream – są w Polsce w Rossmanie, ale niestety słodzone. Trzeba by było się przejechać do Niemiec, żeby kupić bezcukrowe i bezglutenowe wersje.

Mleko, jakie dodaję do kaszek:

y

Kaszki też możecie zrobić samodzielnie

I do tego przede wszystkim zachęcam. Robi się błyskawicznie, a potem pozostaje zadowolenie ;-) i pewność, że maluszek dostał odpowiednią ilość dobrych składników odżywczych.

Proponuję tutaj 2 podejścia:

1. Gładka, prawie błyskawiczna kaszka manna

Możecie kupić błyskawiczną mannę pszenną lub orkiszową w sklepie, lub zrobić ją samodzielnie. Do tego zadania przyda Wam się młynek. Bo wiele kaszek możecie zrobić zwyczajnie mieląc ziarenka na drobną kaszkę mannę.

Z czego możemy takową zrobić?

Przepis nr 1 – Kaszka Jaglana, Jęczmienna lub Ryżowa (biały lub brązowy ryż)
Wsypujemy do młynka ziarenka i mielimy na drobna mączkę.
Gotujemy na mleku lub wodzie.

Przepis nr 2 – Kaszka Owsiano-Lniana
Wsypujemy do młynka w proporcji 1:1 nasiona lnu i płatki owsiane, a następnie mielimy na drobną mączkę.
Gotujemy na mleku lub wodzie.
***Możecie kupić len w wersji mielonej, ale nie polecam. W takiej formie jest on pozbawiony składników odżywczych, ba może być nawet niezdrowy.

2. Kaszki o różnych strukturach

Czyli mam tu na myśli: kaszę mannę, kaszę kukurydzianą, kaszę jaglaną, a także amarantus i quinoa (komosę ryżową).

Możecie je ugotować, a potem albo zblendować albo bez miksowania podać maluszkowi.

Kaszki możecie gotować na: wodzie, na wodzie z mlekiem modyfikowanym, na ściągniętym mleku własnym, mlekach roślinnych jak ryżowe lub migdałowe (byle nie sojowe, bo uczula) lub w ostateczności na kozim lub krowim, ale tylko wtedy jeśli maluch ma więcej niż jeden rok.

Gotowanie odbywa się zazwyczaj w ten sposób, że do wody lub mleka wsypujecie kaszkę i gotujecie aż zmięknie.
Kaszę jaglaną możecie gotować zgodnie z tym przepisem: Dietetyczna Kasza Jaglana lub na parze Przepis.

Quinoa radzę najpierw zamoczyć na godzinę w wodzie, potem przepłukać i gotować aż podwoi objętość, podobnie z amarantusem.

Kaszkę mannę pszenną lub kaszkę kukurydzianą gotujecie na wodzie lub mleku aż zgęstnieje. W zależności od potrzebnej konsystencji możecie dolać lub też i nie więcej wody lub mleka.

Tu macie standardowe błyskawiczne przygotowanie kaszy manny
Krok 1- Mały rondelek napełniamy w 1/3 wodą lub mlekiem, może być to też woda z mlekiem modyfikowanym i wrzucamy do tego 2 łyżki kaszki.
Krok 2- Wszystko razem dokładnie mieszamy.
Krok 3 – W miarę upływu czasu kaszka zaczyna się gotować i gęstnieć. Jeśli chcemy rzadszą możemy do niej dolać wody lub mleka. Jeśli ma być gęsta to nie dodajemy.
Krok 4 – Po ugotowaniu studzimy i voila! – gotowe!

Za każdym razem, kiedy przygotowujecie dla dziecka kaszkę polecałabym pomyśleć o dodatkach, bo warto oprócz jałowej kaszki podać coś więcej, np. owoce (świeże lub jeśli nie ma sezonu – mrożone).

Idąc dalej. Ponieważ dzisiaj zaczynamy „Tydzień Kaszki” na bemam.pl, możecie się spodziewać począwszy od jutra, aż do przyszłej środy, codziennie jednego przepisu na kaszkę, dla dzieci w różnym wieku :-), o różnych strukturach i z różnymi dodatkami. Zapraszam do zaglądania na stronę :-)

Bądź towarzyski, podziel się!