Zęby. Zrób sobie przegląd zanim zajdziesz w ciążę. 0

Dzisiejszy post jest tak naprawdę dla wszystkich moich kategorii – PRZED, W TRAKCIE i PO ciąży, bo to jak zadbamy o nasze zęby, będzie miało istotny wpływ na nasze samopoczucie na każdym z etapów.

O zębach oraz jak ich stan wpływa na przebieg ciąży, pisałam jeszcze w trakcie moich 9 miesięcy (Jak dbać o zęby w ciąży?), bo tak się nieszczęśliwie złożyło, że złamałam wtedy szóstkę, którą leczyłam kiedyś kanałowo i musiałam ją błyskawicznie naprawić….. Teraz znowu przypomniał mi się ten temat, ale opiszę go z nieco innej perspektywy.

Po pierwszej ciąży nagle zaczęła mnie boleć prawa, dolna część szczęki. Myślałam, że przejdzie, ale bolało coraz bardziej, tak bardzo, że nie mogłam spać w nocy. Bolała nadal po wizycie u dentysty. Myślałam, że była to wina stanu zapalnego, który wytworzył mi się w ósemce. Dodam, że jeszcze przed ciążą planowałam usunąć wszystkie ósemki, a miałam ich niestety 4. Jednak szybko okazało się, że spodziewam się dziecka i zrezygnowałam. Stomatolog mówił mi, że mam w nich ubytki i może bym chciała coś z tym zrobić. Optymistycznie stwierdziłam, że przecież nic się nie stanie i przetrwam te 9 miesięcy. W ciąży nie miałam z nimi problemów… A potem się odezwała….

Teraz moje przemyślenia, kilka rad i informacji…

Od samego początku bloga polecam analizować stan naszego zdrowia, wagi, aktywności fizycznej, odżywiania, itp. itd.. Po analizie powinien nastąpić plan i działanie, tak jak opisałam to ostatnio w Po co nam Analiza-Plan-Działanie?. W przypadku zębów wykonałam analizę, bo nawet prześwietlałam jamę ustną. Zrobiłam plan na usunięcie ubytków i wyrwanie ósemek. Nie wykonałam go jednak w pełni. Nie zdarzyłam pozbyć się ósemek, a wiedząc, że niektóre mają ubytki zaprzestałam działań, bo po co to robić, skoro i tak je usunę. Nie przewidziałam negatywnych konsekwencji tego działania… Szczęście w nieszczęściu, że problem pojawił się teraz, a nie w ciąży albo gdy Adaś miał np. 2 miesiące. Kiedyś już pisałam, że ryzyko próchnicy, krwawienia z dziąseł, ciążowego zapalenia dziąseł i stanów zapalnych jest bardzo wysokie, a kondycja jamy ustnej ma duży wpływ na przebieg i czas zakończenia ciąży (np. przedwczesny poród), czy nawet niską masę urodzeniową dziecka. Taka mądra byłam, a taką nierozsądną decyzję podjęłam….

Ale nic to, już jestem bogatsza o nowe doświadczenie, a paskudnie bolący ząb przypomniał mi, że mogłam postąpić inaczej i nie miałabym po porodzie problemu. Dzięki temu jeszcze raz mogę zachęcić Was do dokładnego sprawdzania stanu jamy ustnej przed ciążą, a także do wizyty u dentysty najlepiej w drugim trymetrze. Dobrym pomysłem będzie również sprawdzenie zębów w trakcie karmienia piersią, najlepiej po pierwszych 2-3 miesiącach, bo niestety cały ten okres to czas, gdy tracimy straszne ilości wapnia z naszego organizmu, często też odstawiamy nabiał, który jest głównym jego źródłem. Wapń buduje kości, w tym nasze zęby….

Na koniec kilka informacji

1. W trakcie ciąży możemy leczyć nasze zęby u stomatologa. Nie ma również problemu ze znieczuleniem. Po prostu dostaniemy środek bez adrenaliny. W skrajnych przypadkach możemy usuwać zęby. I lepiej leczyć, niż nabawić się stanu zapalnego.

2. Podczas karmienia piersią możemy być znieczulane na fotelu dentystycznym. Co ciekawe po odczekaniu ok. 2 godzin możemy znowu karmić piersią. Stomatolog zalecił mi tylko, żebym po zabiegu 2 razy ścignęła pokarm, bo może być gorzki.

3. Karmiąc piersią możemy wykonać praktycznie wszystkie zabiegi dentystyczne, w tym: zatruwanie, wyrywanie, znieczulanie, leczenie kanałowe, szycie, resekcje korzeni, czyszczenie kamienia, uzupełnianie ubytków, wypełnianie kanału, wybielanie, wstawianie protez i implantów, borowanie, leczenie chorób dziąseł, RTG zęba, licówki i co tylko chcecie

Podsumowując, nie pozostaje mi nic, jak tylko napisać :-)-  sprawdzajmy nasze zęby, a kiedy trzeba leczmy je, nawet jeśli jesteśmy w ciąży lub karmimy piersią!!!

Ps. Oczywiście, że tą ósemkę w końcu usunęłam, na koniec okazało się że ból odczuwam nadal. Musiałam jeszcze przeleczyć kanało szóstkę i dopiero przeszło…..Po drugiej ciązy z kolei miałam 6 ubytków mimo iż pilnowałam tym razem bardzo dokładnie zębów :-)

Bądź towarzyski, podziel się!