Żeby matka wyszła czasem z domu. Po co ci podgrzewacz do butelek? 1

Dwa tygodnie przed narodzinami Adasia byłam na zajęciach szkoły rodzenia. Zajęcia prowadziła położna. I mimo iż były strasznie nudne, dość dobrze zapamiętałam sobie, to co mówiła o szczepieniach i laktatorach. O tych pierwszych nie powiedziała nic sensownego, poza tym, że niektórzy nie szczepią, a inni z kolei wolą kupić szczepionki w aptece. Cóż to za informacja dla ludzi, którzy dopiero spodziewają się dziecka i oczekują porady, a nie bełkotu informacyjnego…?! No ale cóż…. O laktatorach powiedziała natomiast coś, co mnie zdenerwowało – że po prostu nie są potrzebne. Mój mąż podchwycił temat i w drodze do domu wypominał mi, że po co kupiłam kolejny sprzęt, który się do niczego nie przyda.

Dwa tygodnie później urodziłam, a dzień po porodzie w pełni operowałam laktatorem. I nie rozstałam się z nim praktycznie przez kolejny rok karmienia, bo dzięki niemu mogłam wyjść czasem z domu, z poczuciem pewności, że w lodówce jest zapas mleka, gotowego do użycia.

Ale nie oszukujmy się, nie zawsze laktator nas zbawi, nie w każdym przypadku laktacja się powiedzie, a karmienie mlekiem modyfikowanym wcale nie jest takie złe, a poza tym gdy skończycie karmić, to wcale nie znaczy, że wasze dziecko nie będzie miało ochoty na mleczko przed snem :-)

Adaś niestety (ku mojej rozpaczy ;-)) nadal pije mleko modyfikowane wieczorem, czasem też i w nocy, i strasznie się niecierpliwi, gdy „ociągamy się” z przyniesieniem. Najgorzej jest oczywiście, gdy się zbudzi z krzykiem i zaczyna wołać, że chce mleczko. Niestety cierpliwości mu brakuje, więc musimy działać szybko. Często więc mamy w lodówce przygotowane mleko, które po prostu wystarczy podgrzać. Dokładnie ta sama zasada dotyczy Leo, kiedy w ciągu dnia ja wychodzę, a on zostaje na chwilę z babcią. Ratunkiem są zawsze zapasy maminego mleka, które wystarczy włożyć na chwilę do podgrzewacza i gotowe!

NUK thermo rapid

Obecnie używamy NUK Thermo Rapid, który podgrzewa pokarm za pomocą pary wodnej w niespełna 3-4 minuty. Jest na tyle duży, że zmieści się w nim każda butelka i każdy słoiczek. Tutaj dodam, że kiedy Adaś zostawał z nianią, przygotowałam mu dania w słoiczkach, które wystarczyło jedynie podgrzać do właściwej temperatury. Szczególnie „ta właściwa temperatura” jest bardzo istotna, bo gdy podgrzewacie np. w mikrofalówce to temperatura jedzenia może być zbyt wysoka. W przypadku niemowlaków, takich jak Leo temperatura mleka nie powinna przekraczać trzydziestu paru stopni. Jak to osiągnąć? Najlepiej skorzystać z podgrzewacza, dzięki któremu będziecie miały pewność, że wszystko jest ok (co oczywiście nie znaczy, że każdorazowo i tak warto jeszcze dodatkowo sprawdzić temperaturę, np. wylewając kilka kropli na dłoń).

mleko modyfikowane

NUK Thermo Rapid to prosty podgrzewacz parowy, pasujący do różnych butelek i różnej wielkości słoiczków, zaopatrzony w koszyczek do wyjmowania słoiczków. Wystarczy wlać do niego jedynie odrobinę wody i gotowe J. Posiada lampkę pokazującą, że pracuje, a po podgrzaniu pokarmu automatycznie się wyłącza. Czas w jakim podgrzewa do temperatury optymalnej do karmienia (37°C) to przykładowo 3-4 minuty dla 240 ml mleka. Podgrzewacz ma moc 300 Watów, dzięki czemu mały głodomorek może dostać swój posiłek na czas :-)

położna

Bardzo lubię takie podgrzewacze, bo dzięki nim nie muszę podgrzewać jedzenia w mikrofalówce lub w misce z wrząca wodą, którą nie jest do końca bezpieczna przy małych dzieciach. Ważna jest dla mnie prostota obsługi i oczywiście szybkość podgrzewania – wtedy każdy będzie zadowolony :-) Co jeszcze jest istotne? A to, że mogę ściągnąć mleko laktatorem, wstawić je do lodówki (max.czas to 3 doby, przy mrożeniu – 3 miesiące), a gdy mnie chwilę nie ma w domu, a Leo chce jeść, to zawsze ktoś to mleko może błyskawicznie podgrzać.

 

 

Bądź towarzyski, podziel się!