Zdrowe przekąski do pracy 2

Skończył się trymestr pierwszy i zaczynam powoli przygotowywać się na stopniowy wzrost mojej wagi. Już podczas pierwszych tygodni ciąży czułam się bardzo dobrze. Oprócz ciągle ogarniającej mnie senności i zmęczenia, specjalnie nie miałam żadnych problemów żołądkowych. Od czasu do czasu pojawiały mi się lekkie niedocukrzenia, ale po tych 3 miesiącach wagę mam bardzo stabilną. Wzrosła prawidłowo o 1,5 kilograma. Jem regularnie zgodnie z moim planem, ale niestety czasem zapominam zabrać do pracy drugiego śniadania oraz przekąsek, kanapek na godzinę 16:00. I tak ostatnio po południu poczułam, że jestem głodna i pani z baru kanapkowego poleciła mi żebym kupiła sobie „przepyszne ciasto dyniowe”, bo nic innego (no oprócz wafelków w czekoladzie, pizzy i hot-dogów) nie było. Ugryzłam tylko raz to super ciasto dyniowe i poczułam się co najmniej tak, jakby ktoś dał mi posłodzoną łyżkę ziemniaków. Ciasto wylądowało w koszu na śmieci a ja nadal byłam niesamowicie głodna. Postanowiłam więc, że muszę zrobić sobie zapas zdrowych przekąsek do pracy.

@Dziewczyny – zdrowych! Zapominamy tutaj o wszelakich tłustych, solonych lub słodzonych, sztucznie barwionych i zawierających konserwanty przegryzkach. Być może i ze łzami w oczach, ale żegnamy: batoniki, wafelki, solone paluszki, chipsy, ciasteczka, torciki, cukiereczki, gotowe mleczne desery, słodzone kaszki, itp. itd.

I czym to wszystko zastąpimy? Lista mimo wszystko jest dość długa:

- Świeże owoce – i tu mamy pełną dowolność, choć w przypadku bananów nie przesadzamy i jemy tylko te niedojrzałe, bo maja mniej cukru

- Suszone owoce

- Orzechy – włoskie, laskowe, migdały, ale nie w soli i nie smażone na oleju. Ziemne z puszki to już nienajlepszy wybór, ale ziemne do łuskania czemu nie ;-) (tylko z umiarem, bo zbyt duża ilość orzechów ziemnych przyjmowanych przez matkę może wpływać na pojawienie się alergii u dziecka)

- Nasiona dyni lub słonecznika

- Surowe warzywa – marchewka czy kalarepa, seler naciowy, ogórek – możecie przygotować w domu a potem schrupać w pracy J

- Jogurty i kefiry – kupię sobie zapas i wrzucę do lodówki w pracy. Najlepsze są te naturalne, nie zawierające cukru. Obecnie wolę jogurty, bo czuje się po nich lepiej. Do jogurtu będę miała w pracy niesłodzone musli i miód (gdybym miała ochotę na coś słodkiego)

- Chlebki ryżowe i chrupkie – w szafce mogą stać całe wieki, a poprzez dużą zawartość błonnika są zbawieniem gdy przyciśnie nas głód.

- A co zastąpi nasze batoniki i wafelki? – ciasteczka z otrąb, batoniki musli (ale bez polewy). Niebawem wrzucę Wam na stronkę kilka zdrowych i dietetycznych przepisów dla łasuchów.

- Na koniec – jeśli zjemy sobie kosteczkę gorzkiej czekolady gdy nas najdzie ochota na słodkie to chyba nie zaszkodzi? Ja uwielbiam różową RitterSport.

No i jestem już gotowa z listą zakupów do pracy. Kilka jabłek i bananów, chleb chrupki, mieszanka orzechów i musli Sante z owocami goi trafią do szafki, a w lodówce zostawię kilka naturalnych jogurtów Activia, bo je najbardziej lubię.

I raczej nie grozi mi teraz głód w pracy ;-).

Bądź towarzyski, podziel się!