Zanim zaczną się Święta, jak być racjonalną w odżywianiu 0

Już za dwa dni Wigilia, a ja jak zwykle wpadłam w wir gotowania, bo przecież w domu musi pachnieć Świętami;-). Najlepsze w tym wszystkim jest to, że jak już się tak napracuję przy gotowaniu to potem nie mam kompletnie ochoty na jedzenie. I to od zawsze był mój ratunek na święta, bo pierogi, barszczyk i uszka jem chętnie tylko na Wigilię. Na następny dzień nie jestem w stanie już nic zjeść. Jednak gdybym nic przed świętach nie robiła i wybrała się w odwiedziny, to na pewno bym już miała odpowiedni apetyt ;-).

Jakie są więc triki na poskromienie świątecznego łakomstwa? I co uratuje naszą wagę?

1- Ograniczamy tłuszcz – czy musimy jeść pierogi polane tłuszczem? A ze smażonego karpia nie można ściągnąć przed jedzeniem panierki? Już tak niewielka eliminacja zbędnego tłuszczu pozwoli nam ograniczyć kaloryczność potraw.

2- Eliminuj cukier w napojach – proponuję zastąpić słodkie soki i napoje gazowane wodą z cytryną lub limonką i miętą. Dzięki temu zaoszczędzicie setki, a nawet tysiące kalorii na inne smakołyki ;-). A i tak będzie smakowało super!

3- Mniejsze porcje – to zawsze pomaga. Nie odmawiaj sobie, jedz na co masz ochotę, ale z umiarem. Dzięki temu spróbujesz wszystkiego i się nie przejesz. To co pamiętam z chemii to to, że żadna trucizna w minimalnej ilości nie szkodzi, podobnie jest z jedzeniem.

4- Delektuj się smakiem i nie spiesz się – to w końcu Święta i nikt Cię nie goni, nie musisz się spieszyć, dlatego nakładaj jedzenie na talerz jak najładniej potrafisz, jedz powoli i delektuj się jego smakiem. Twój mózg dość szybko da Ci wtedy znać, że już jesteś najedzona.

5- Jak zawsze trochę aktywności fizycznej – i to co najważniejsze. To czas dla rodziny, dlaczego by więc nie wybrać się po obiedzie na świąteczny spacer? Dotlenicie organizm a przy okazji spalicie trochę kalorii. I skrócicie czas siedzenia przy suto zastawionym stole. A jak przyjemnie rozmawia się na spacerze?!

I tym miłym akcentem kończę ten króciutki ‘wywód’ o świątecznym jedzeniu.

Ja zabieram się teraz za pakowanie całej góry prezentów, bo po prostu to uwielbiam :-)))

Bądź towarzyski, podziel się!