Zabawy z rocznym dzieckiem 1

Zabawy z rocznym dzieckiem

Adaś ma już prawie półtora roku. Z mało ruchliwego noworodka przeistoczył się ;-) w małego chłopczyka, który nie stroni od szalonych pomysłów i kawałów. Z każdym dniem uczy się kolejnych wyrazów, z każdą chwilą, jego zabawa staje się coraz bardziej zaawansowana. Uwielbia biegać po domu, rozbijać się ze swoim wózkiem-warsztatem, rozsypywać klocki i płatać jeszcze inne psoty. Póki co działa ;-) szybko i jeszcze szybciej się nudzi. Częścią zabawek bawi się bardzo długo, a na inne popatrzy – 3 sekundki i już nie są mu potrzebne. Ma też wiele ‘ukochanych’ przedmiotów domowych, do których lubi często wracać. Ponieważ to jeszcze nie etap, kiedy dziecko siedzi 30 minut i bawi się jednym przedmiotem, ciągle szukamy nowych, ciekawych dla niego zabaw :-).

Wiecie już nie od dziś, że piszę sporo o zabawie i uważam ją za najważniejszy element w rozwoju naszych pociech. Ostatnio pisałam trochę właśnie o rozwojowych etapach zabawy, a dzisiaj dla odmiany chciałabym zaprezentować Wam zabawy dla niemowlaków, które są proste, nie wymagają specjalnych zabawek i co najważniejsze – będą ciekawe i wciągające dla naszych kochanych maluchów.

Zabawy dla malutkich dzieci powinny być nie tylko dopasowane do ich wieku, ale przede wszystkim rozwijać społecznie, emocjonalnie, fizycznie i poznawczo. Należy pamiętać, że niemowlaki uczą się zarówno przez ustrukturyzowane jak i nieustrukturyzowane zabawy. A możliwości jest naprawdę sporo. Dzisiaj tylko niektóre z nich…

1.Czytanie książeczek - bajki do czytania dla dzieci

Ważne są tutaj zarówno książeczki obrazkowe, jak i te z opowieściami. Te pierwsze uczą maluszki, że obrazki, które widzą mają znaczenie. Te drugie z kolei wpływają na rozwój języka, wyobraźni, rozumienie znaczenia wyrazów, a także nabywanie umiejętności językowych.

Z Adaśkiem mieliśmy różne etapy książeczkowania. Zaczynaliśmy od czarno-białych z wzorkami, bo takie były najlepsze kiedy miał kilka miesięcy. Potem nazbierał się w domu cały księgozbiór malucha. Niektóre książeczki Adaś przeglądał, ale miał jedną ulubioną, niestety „do darcia” ;-). W zasadzie dopiero teraz Adaś lubi dłużej z nami posiedzieć, posłuchać czytania,, pootwierać w bajkach okienka, wskazać zwierzątka. I robi to, mimo iż nieznana siła ciągle ciągnie go dalej ;-).

2. Darcie papieru

Tak tak, dopiero teraz  zrozumiałam dlaczego Adaś lubi przemykać się do łazienki i wyciągać rolki papieru toaletowego, które później z taką pasją drze na małe kawałeczki. Dodam, że to się dzieje w tempie błyskawicznym ;-)…..

Bo to darcie, ciągnięcie, rozrzucanie papieru usprawnia koordynację ruchowo-wzrokową :-). A kiedy nasz malutki człowieczek podrośnie jeszcze kilka miesięcy, możemy wziąć klej i razem z nim bawić się w przyklejanie np. kawałek chusteczek czy bibuły na kartkę papieru. Dzięki temu nasze dziecko zacznie tworzyć swoje pierwsze dzieła sztuki :-).

3. Budowanie z klocków

Zarówno tradycyjne klocki, jak i lego, wpływają na rozwój wyobraźni, usprawniają manualnie, a także często towarzyszą interakcjom z innymi dziećmi.

Co możemy zrobić z klocków?

Opowiem Wam, co robimy z Adaśkiem. Bo ustalmy – taki maluszek nie zacznie od razu budować. Nasza zabawa zaczynała się od tego, że ja albo mój mąż budowaliśmy z klocków lego Adaśkowi wieżę czy inną dziwną budowlę. A Adaś brał to w swoje łapki i z wielkim namaszczeniem dekonstruował, rozrzucając kawałki po pokoju. Ale ale. Minął miesiąc, podczas którego kawałki klocków leżały dosłownie wszędzie, wyłaziły z kanapy, z wanienki, spod łóżka, z szafek i pudełek, aż któregoś dnia patrzymy, a Adaś próbuje w nieporadny jeszcze sposób połączyć ze sobą dwa klocki J. I to jest po prostu piękne. Kiedy nasze dzieci mają kilkanaście miesięcy, zaczynają nas obserwować, w ten sposób się uczą. I tak jest z zabawą klockami. Nie można po prostu rzucić dziecku pudła klocków, a może się zajmie… i będzie wiedziało, co z nimi zrobić… O wiele większy sens ma zabawa z opiekunem, który pokazuje jak budować, nazywa kolory czy też poszczególne kształty.

Minie kilka miesięcy, a maluszek zacznie układać te klocki samodzielnie. Wtedy można dawać mu zadania, jak np. wybuduj wieżę, ułóż koło, pokaż, jak będzie wyglądał twój zamek. Zanim jednak to nastąpi warto pobawić się razem, aby pokazać, jak to się dokładnie robi.

4.Dźwięki Muzyki

Śpiewanie piosenek, lub słuchanie muzyki, które możemy połączyć z prostym układem muzycznym, jest dla dziecka niezwykle ważne ponieważ muzyka stymuluje rozwój połączeń neuronalnych w mózgu, a dzieci angażowane w muzyczne zabawy zazwyczaj mają lepsze rezultaty w czytaniu i matematyce, potrafią się również lepiej skupić na zadaniu. Warto więc czasem z maluszkiem potańczyć, pokazać mu jakiś prosty układ, pobawić się w naśladowanie (np. podnoszenie rąk, machanie nimi).

5.Pudełko sensoryczne

Wystarczy wziąć zwykły karton lub pudełko, wrzucić do niego różne przedmioty, jak np. kulki, łyżki, piłki z włóczki, tasiemki. Pozwalamy maluszkowi wkładać do niego ręce i sprawdzać, co takiego znajduje się w środku. Starszemu dziecku możemy też zakryć oczy opaską i bawić się z nim w zgaduj-zgadulę: „Co to jest?”. Pudełka tego typu mogą być tematyczne, zawierać rzeczy dotyczące np. wakacji.

6.Zabawa w wodzie

Oczywiście, że są do tego specjalnie dedykowane zabawki, ale Adaś preferuje: wszelkiego rodzaju kubeczki, puste butelki po szamponach, plastikowe pudełeczka z zakrętkami, a także szpatułkę do patelni (o tak!) czy też kuchenną miskę. No cóż, lubi też słuchawkę od prysznica, z której musi lekko lecieć woda, którą z kolei pieczołowicie nalewa do ułożonych wokół jego wanienki miseczek i kubeczków. Mnie też często ochlapie, ale ma przy tym taką radochę, że po prostu warto nawet trochę zmoknąć :-).

7. Sortowanie

Możemy sortować z dzieckiem przedmioty ze względu na ich kształt czy kolor. Podobno jest to jedna z dróg do nabycia umiejętności organizacyjnych :-). I początkowo sortowanie nie będzie takie oczywiste i proste. Dlatego zaczynamy od zwykłego podziału na dwie kategorie, np. małe kulki – duże kulki. Do tego będziemy potrzebować przedmiotów, które w wyraźny sposób będą się od siebie różniły. I nie może być to ich kolor. Z czasem nasz maluszek nauczy się sortowania :-).

8. Mierzenie

Tutaj możliwości jest wiele i zabawy tego typu zaczynają się zazwyczaj po drugim roku życia. Ale przykładowo możemy np. przygotować dziecku miskę ryżu, makaronu, czy (boję się napisać ;-)) mąki, robimy miarkę z kubeczka lub wycinamy z butelki, dajemy ileś kubków. Dziecko bierze miarkę i nasypuje nią produkt do kubków. A potem liczymy ile tych kubków się napełniło. Możemy też wziąć misie Haribo i razem z maluchem zmierzyć ile misiów da się ułożyć na szerokość stołu.

9. Gra w piłkę

Dzieci w każdym wieku, począwszy od tych najmłodszych, uwielbiają piłkę. Możemy do nich turlać piłki różnego kształtu i uczyć, żeby je złapały. Możemy też napompować balona i pokazać, jak go odbijać. Tu: nigdy nie zapomnę jak Adaś dzień po swoich urodzinach latał po całym domu z pękiem balonów. Był nimi zafascynowany ;-)

10. Fortece

Dzieci uwielbiają domki, namioty, tipi. Kochają się w nich chować, bawić w :”A kuku!”. Ale te małe fortece są jeszcze ciekawsze, kiedy zbudujemy je dla nich z kartonu, czy też koców puf. Wiele ciekawych rzeczy da się zrobić w domu Moi mili Państwo ;-)

11. Piaskownica

Nie mogło jej zabraknąć. Już sama zabawa w piasku daje dzieciom sporo bodźców sensorycznych, ale do tego dochodzi przesypywanie, rozsypywanie piasku (tak Adaś rozniósł go najpierw po całym trawniku lub posypywał nim babcię :-)), a w końcu pierwsze budowle, które początkowo fajnie się burzy, a z czasem można samodzielnie postawić. Dobrze jest dać dziecku trochę wody. Może mieszać ja z piaskiem, patrzeć jak zmienia się jego struktura.

12. Wolna zabawa

Najważniejsza. Bo ja pisze tu sobie o pomysłach, a tak naprawdę to nasze dziecię powinno mieć też „czas wolny”, na swoją własną, wymyśloną zabawę, bez limitów i pomysłów rodziców :-).

Bądź towarzyski, podziel się!