Wywołać wspomnienia 4

Jest koniec lat osiemdziesiątych. Świeci letnie słońce. Upalny czerwiec. Przez otwarte okno pięćdziesięcioletnia kobieta słyszy głosy rozbawionych dzieci. Coś tam na dworze oglądają.

- „Zobacz jaka piękna para” – mówi jedno z nich – „Ciekawe kto to jest. Wiesz?”.

- „Nie” – odpowiada drugie

Bawią się dalej.

- „Zobacz, a to ze ślubu….pewno dawno temu, takie stare zdjęcia…”

Kobieta daje sobi spokój i więcej już nie słucha.

Dziesięć lat później umiera mój dziadek. Babcia szuka zdjęć ze ślubu. Nie może nigdzie znaleźć jedynego albumu, jaki mieli, ze starych czasów, ze zdjęciami z dzieciństwa, młodości,  ze ślubu….

Wtedy przypomina sobie pewien piękny letni dzień, kiedy słyszała przez otwarte okno rozbawione dzieci. Już wie, co oglądały. Ich album. Pewnie spadł wnuczkom na trawnik z balkonu. Wszystko stracone. Już nic nie da się odzyskać. Zdjęcia mogą pozostać jedynie w jej pamięci, która z każdym rokiem będzie coraz słabsza…..

2

Mamy  2015

Rok temu przyszedł na świat Adaś. Przez te 14 miesięcy zrobiliśmy mu kilka tysięcy zdjęć. Teraz piętrzą się na komputerze, na zewnętrznym dysku, w naszych telefonach i na super dużej karcie do aparatu. Foldery i podfoldery. Wiele ujęć tej samej sytuacji, aż ciężko wybrać pojedyncze, najlepsze zdjęcia… Czasem je przeglądamy, ale powoli robi się tego stanowczo za dużo. Na święta miałam zrobić prezenty dla naszych mam ze zdjęciami z pierwszego półrocza Adasia, ale nie starczyło czasu. Wtedy wydrukowaliśmy kilka zdjęć i na tym koniec. Od miesięcy, a właściwie od lat czekałam na moment, w którym w końcu zacznę drukować nasze „zdigitalizowane” zdjęcia. Bo od ponad dekady robimy z moim mężem zdjęcia cyfrowe, a potem przechowujemy je na płytach lub na komputrze. I ciągle obiecujemy sobie, że w końcu je wydrukujemy…

Można powiedzieć, że jesteśmy w lepszej sytuacji niż nasi dziadkowie i rodzice. Kiedyś przecież trzeba było kupić film, a potem go wywołać. Tylko mimo wszystko te zdjęcia się prawie zawsze drukowało. Przede wszystkim z czystej ciekawości, co tam na nich jest…. A teraz? Nie ma takiej potrzeby. Wszystko możemy zobaczyć od razu, usunąć, zmienić, sformatować, przyciąć…. Tylko jakoś potem koniec końców nie starcza czasu na wydruk. Pozostają więc w podpisanych folderach, w cyfrowej formie. Pogubione, zapomniane…

3

Okiełznać wspomnienia – o albumach, które skłaniają do wyboru najlepszych zdjęć

Przez lata coraz to większego zaawansowania obróbki cyfrowej, zapomnieliśmy już o tym, jak to jest wywołać zdjęcia, oprawić je w ramkę, włożyć do albumu. Czy za kilkadziesiat lat będę miała siłę, aby przejrzeć te dziesiątki tysiecy plików? Wątpię.

Może więc warto podejść do tego tematu po kolei, stopniowo. A wtedy za kilkadziesiąt lat moje stare już wtedy oczy będą widziały półkę pełną książek, przechowujących młodość, dzieciństwo moich dzieci, wspomnienia sprzed lat, które ciągle na nowo będe mogła odkrywać…

Dlatego w końcu zrobiłam pierwszy krok. Zaczęłam wywoływać wspomnienia. Właśnie powstaje książka z pierwszego roku Adasia. Wybrałam kilkadziesiąt zdjęć, zainstalowałam program do tworzenia fotoksiążek CEWE. Złożyłam wszystko w całość i czekam na wydruk… Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że w tak prosty sposób będę w stanie zrobić fotoksiążkę. Kiedyś wydawało mi się, że to tygodnie pracy, a tak na prawdę po wrzuceniu zdjęć do programu, on sam układa je w album. To jest niecałe 15 minut pracy, które wystarczą na lata wspomnień….

I muszę przyznać, że wciagnęłam się w temat. Już za tydzień odbiorę pierwsze fotoksiążki, a potem obie mamy (Hanna i Anna) dostaną je w prezencie na swoje imieniny. W przygotowaniu mam też kolejne dwie z naszego ślubu. Bo przyznam Wam się szczerze, ze niestety i o tym udało nam się zapomnieć. Minęły 4 lata, a nie wywołaliśmy nawet jednego zdjęcia z naszego wesela i sesji plenerowej…

Ps. Do tworzenia fotoksiążek używam programu CEWE od FotoJoker. Obecnie, jeśli weźmiecie udział w konkursie z okazji 20-lecia firmy i wyślecie swoje 2 zdjęcia, dostaniecie 50 zł rabatu na wydruk fotoksiążki. A przy okazji możecie wygrać też fajny sprzęt od Olympus. Szczegóły znajdziecie tutaj: KONKURS_20latfotojoker

 

Bądź towarzyski, podziel się!