Urlop mamy na urlopie 0

Już jakąś chwilę jesteśmy po naszym krótkim urlopie nad morzem. Pojechaliśmy zrazem ze znajomymi – 6 dorosłych (nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że tak o nas kiedyś napiszę), 2 maluchy (4,5 i 9 miesięcy) plus jeden dzieciaczek w drodze :-). Pierwszy raz tak rodzinnie i pierwszy raz inaczej. Teraz w końcu to my jesteśmy rodzicami i wakacje są już innym rodzajem szaleństwa ;-)

Nie o tym jednak chciałabym dzisiaj napisać… Tytuł przewrotny, bo pojawia się hasło: Urlop mamy na urlopie…”. Może wydawać się odrobinę ;-) dziwny, ale zależy mi na tym aby podkreślić, że młoda mama, najczęściej karmiąca jeszcze piersią lub i/ już butelką, będąca jeszcze na urlopie macierzyńskim ( choć to się aplikuje również do starszej stażem), też potrzebuje odpoczynku i chwili dla siebie. Niektórzy niestety żartują, że przecież już jest na ‘urlopie’…

Teraz, kiedy od kilku miesięcy jestem mamą nigdy nie pokusiłabym się, aby ‚macierzyńskie’ nazwać ‘urlopem’. Bo urlop to odpoczynek od pracy, a macierzyństwo, pielęgnowanie i wychowanie dziecka to taka sama praca. A gdy doliczyć do tego nieprzespane noce, wymęczenie porodem, karmienie piersią, często po kilkanaście godzin dziennie (o tak, też tak bywa), kolki i sytuacje, gdy malucha po prostu nie da się uspokoić, a on płacze cały dzień lub całą noc, to ta ‘nowa praca’ jest naprawdę bardzo ciężka. Dlatego matce też należy się od/wypoczynek :-)!

Niektórzy (na szczęście ci nieliczni…) myślą, że na wakacjach może odpoczywać tylko tato, bo przecież to on ma chwile wolnego od pracy, a mama jest już na urlopie…. Ło matko ;-). Cieszę się, że jednak takiego myślenia jest coraz mniej, a w koło widzę coraz więcej tatusiów, którzy z niesamowitą chęcią odciążają mamusie, dając im również chwilę dla siebie :-). Takie postawy koniecznie trzeba wzmacniać :-), dlatego napiszę „i chwała im za to :-)”!!!

Nawiązując do minionych, krótkich wakacji, mogę powiedzieć, że i ja (choć nie czuję się zmęczona) miałam też chwilę na mój odpoczynek :-). Na zwykły spacer, desery w kawiarni…. I był w tym też i czas na sport :-). W tekście kilka zdjęć z wieczornego joggingu nad morzem. Wyczerpujący, bo po piachu, albo po skośnym nabrzeżu, ale dodający motywacji, energii i jak zawsze nowych pomysłów. Maluchy zostały z tatusiami w domu, a mamy biegają! Tak trzymać!

I na koniec muszę jeszcze dodać, że tatusiowie uwielbiają zajmować się maluchami i nie można im tego zabrać. A przy okazji mama może znaleźć też chwilkę dla siebie :-). Zachęcam więc do dzielenia się obowiązkami i tytułowego urlopu mamy na urlopie :-)!

I zdjęcia z biegu :-)

2

3

4

Bądź towarzyski, podziel się!