Szczegóły odżywiania w pierwszym trymestrze ciąży 0

Wcale nie tak szybko zorientowałam się, że jestem w ciąży, a to był początek siódmego tygodnia. Niektóre kobiety odkrywają to nawet dopiero po 3-4 miesiącach. A ten początek jest najważniejszy, bo potem może się okazać, że w okresie tej nieświadomości przyjmowałyśmy leki, jakie mogą wywołać wady wrodzone płodu lub nie zadbałyśmy o odpowiednią ilość kwasu foliowego czy też kwasów Omega-3. Ale nawet jeśli minęło te parę tygodni, kiedy nie wiedziałyśmy, że będziemy mamami to i tak właśnie nadszedł czas, kiedy musimy zadbać o prawidłowy dobór składników odżywczych.

Już jakiś czas temu pokazywałam, jak ważna jest systematyczność przyjmowania posiłków i ich częstość. I faktycznie, we wszystkich trymestrach powinnyśmy jeść dość często w niewielkich ilościach, oczywiście wystrzegając się podjadania. To jest szczególnie istotne w trymestrze pierwszym, bo tu możemy mieć mdłości oraz częste niedocukrzenia spowodowana obniżonym poziomem cukru we krwi. [Czasem, kiedy jest nam niedobrze lepiej zjeść kawałek suchego chleba, bo wtedy szybciej to uczucie zniknie, niż gdybyśmy miały głodzić się cały dzień. Dobrą rzeczą na niedocukrzenia (uczucie gdy robi nam się słabo, trzęsą nam się ręce, itp.) wcale nie jest zjedzenie kilku cukierków czy ciasteczek, z których cukier szybko wchłania się do krwi, aby potem sprawić jeszcze bardziej wzmożone uczucie braku energii. Tu istotna jest dobra i zrównoważona dieta.

Na tym etapie, podobnie jak i na pozostałych dwóch, zapominamy o cukrze i wszelkich jego pochodnych bo ciąża nie jest usprawiedliwieniem dla przyjmowania gigantycznych ilości słodyczy;-) Ba, ona w ogóle tego nie usprawiedliwia.

Ale dobrze, to co mamy jeść w tym szczególnie istotnym trymestrze pierwszym?

Każdego dnia w naszym jadłospisie powinny się znaleźć: produkty zbożowe, mleczne, wysokobiałkowe( chude mięso, drób, ryby, nasiona roślin strączkowych), warzywa i owoce, wzbogacone o niewielką ilość tłuszczów roślinnych.

1) Jemy produkty zbożowe – gruboziarniste i razowe pieczywo, otręby, płatki owsiane, dadzą nam potrzebną w tym czasie energię. Są również wzbogacone w błonnik, który pozwoli nam na właściwą regulację przewodu pokarmowego, a tym samym na utrzymanie prawidłowej masy ciała. Ale starajmy się ograniczać biały chleb i bułki. Drożdżówki tylko raz w tygodniu, w sobotę lub w niedzielę. I jak ja to przeżyję ;-) ?

2) Pijemy 2-3 szklanki mleka dziennie, bo to jest podstawowym źródłem wapnia, który buduje nasze kości i zapobiega osteoporozie. Oczywiście jeśli nie lubicie mleka, możecie je zastąpić jogurtem kefirem, częściowo białym serem. Jako źródło białka oraz witamin B2 i B12, mleko prawdopodobnie zapobiega również poronieniom. Ja codziennie rano jem owsiankę z ok. 0,4l mleka 2%, 3 łyżek płatków, wzbogaconą o sporą dawkę bakalii (pestki słonecznika, orzechy, kilka suszonych owoców żurawiny lub wiśni). Już samo śniadanie zaspokaja niemal w połowie dzienne zapotrzebowanie na wapń.

3) Mięso jemy z umiarem, ale jest ono istotnym źródłem dobrze przyswajalnego żelaza więc nie nie rezygnujemy z niego całkowicie. Nie smażymy, lepsze będzie dla nas w formie pieczonej lub gotowanej. Przynajmniej raz w tygodniu na naszym talerzu powinny się znaleźć ryby, zawierające kwasy tłuszczowe omega-3.

4) Codziennie jemy warzywa i owoce, bo to one dostarczają duże ilości witaminy C, folianów (kwas foliowy), beta-karotenu, składników mineralnych i błonnika. Zawartość poszczególnych witamin i minerałów w warzywach i owocach jest niesamowicie zróżnicowana (jedne zawierają więcej witaminy C, inne D). W takim przypadku zamiast jeść cały czas tylko jabłka, dobrze próbować całej gamy warzyw i owoców. Dzięki temu będziecie miały większą pewność, że wasz organizm jest zaopatrzony we wszystkie potrzebne witaminy. Ta różnorodność jest dla mnie szczególnie istotna, bo ja potrafię łapać fazy na określony owoc czy warzywo i jeść ciągle to samo. W lecie jem tylko truskawki, jesienią non stop zielone grapefruity.

5) Jemy gorzką czekoladę, orzechy, nasiona roślin strączkowych, które poprzez wysoka zawartość magnezu, są czynnikiem zapobiegającym poronieniom.

6) Pestki słonecznika, dyni, chude mięso i kiełki pszenicy poprzez wysoką zawartość cynku, wywierają pozytywny wpływ na skórę, paznokcie i włosy.

7) Odpadają Fast foody i wszystko co sztuczne i przetworzone. Gotowa garmażerka też nie będzie wskazana. Śmieciowe jedzenie wypada z naszej diety i w tym i w kolejnych trymestrach. Żegnamy ;-)

8) Do tego wszystkiego pijemy dużo niegazowanej wody. I tu radziłabym Wam robić tak jak ja. W notesie, w którym wpisuje, to co jadłam w ciągu dnia zaznaczam również ile płynów wypiłam. Dzięki temu mam pewność, że nie odwadniam mojego organizmu.

9) I ostatnia ale dość ważna zasada. Teraz kiedy mnie mdli i boli mnie brzuch, nie mam specjalnej ochoty na jedzenie. Ale bardzo się pilnuję. Ten etap nie jest momentem na odchudzanie, chcę zadbać aby wszystko z moją ciążą było w porządku, dlatego jem i pilnuję wyznaczonych godzin posiłków. Dodatkowo powiem Wam, że czasem jak jest mi niedobrze, zjedzenie, nawet niestety na siłę, zwykłej kromki chleba sprawia, że czuję się lepiej. Trymestr pierwszy to swoisty etap walki o przetrwanie, niestety nasza niedbałość i niedopatrzenia mogą mieć czasem złe skutki. Dlatego pilnujcie siebie. Niech w spokoju minie te 12 pierwszych tygodni!

Bądź towarzyski, podziel się!