Startuję z Wyzwaniem – Mama W Formie Po Porodzie! Przyłączysz się?! 1

Nie jestem idealna, z resztą nigdy nie byłam i raczej nie łudzę się, że któregoś dnia mogłabym być laską z Playboya, z resztą chyba playboy nie ma już rozkładówek, a ja wyrosłam z marzeń o byciu idealną. Mam ważniejsze zadanie do spełnienia na tym ziemskim padole. Jestem mamą i to jest powód do dumy, a nie kilka cm mniej w talii.

Kiedy zaczęłam pisać BeMam, myślałam, że będę w stanie udzielić rad na wszystko, bo wydawało mi się, że już wszystko wiem, a szczególnie mam wszelkie recepty na to, jak się ogarnąć po porodzie. I mimo, że po pierwszej ciąży, poszło mi całkiem łatwo, to z dwójką dzieci mam teraz prawdziwe wyzwanie. O wyjściu z domu na samodzielne bieganie czy jazdę na rowerze mogę już raczej pomarzyć. Jeśli sport to tylko z dzieckiem. Regularne jedzenie? – można paść ze śmiechu, mając takie plany w moim przypadku. Śniadania w porze lunchu, obiad jeśli w ogóle to po 17, a potem przegryzanie w trakcie podrygów z Leo po kuchni (bo takie ma kolki, że robotę mamy od popołudnia do późnej nocy). Maseczka na twarz? – Zapomnij! Kiedy uporam się już z tym moim tałatajstwem, to o niczym innym nie marzę, jak paść z nóg i zasnąć snem kamiennym niewzruszonym… i byle mnie te moje dziecięta nie obudziły w nocy. To sukces trzeba przyznać, że od porodu byłam raz na hennie, raz u fryzjera i raz zrobiłam sobie paznokcie, bo się 3 cholery złamały u prawej ręki ;-) Można więc powiedzieć, chwilowo reprezentuję obraz nędzy i rozpaczy.

Czy o czymś jeszcze marzę? Na moje szczęście o wielu rzeczach. I jak zwykle towarzyszy mi optymizm.

Chciałabym wiele zrobić, ale na początek zacznę od prostych spraw, jak trochę lepsze zadbanie o samą siebie J W końcu do tego cały czas Nas namawiam!

Wymyśliłam więc, że zrobię sobie wyzwanie. Będzie trwało 3 miesiące. Akurat do ślubu mojej kochanej siostry i rozpoczęcia akcji „Rodzice Uważnie Obecni”.

Nie będzie to jednak takie zwykłe wyzwanie.

Nie pokaże Wam, że się głodzę, ani jak zatrenowuję się na śmierć. Zapewne nie odrodzę się jako całkowicie nowa Maja i pod koniec nie będę wyglądać jak milion dolarów. Nie powiem też, że idę na basen i dzieci zostają z tatą w domu. Pewnie nie pójdę sama na rolki ani pobiegać. Za to poćwiczę z dziećmi, a w chaotyczną rutynę dnia codziennego postaram się wpleść nowe zasady i rzeczy tzw. „przy okazji”, dzięki którym uda mi się zadbać trochę bardziej o siebie.

Mam zamiar pokazać Wam i samej sobie, co zwykła matka, zawalona robotą po pachy, może jeszcze dla siebie coś zrobić. I liczę na to, że mi w tym pomożecie.

Będę więc szukać wytrwale sposobów, jak na nowo być choć trochę fit, testować nowe sposoby, zapewne zaliczać wzloty i upadki, poszukiwać rozwiązań.

Zakładam WYZWANIE Mama W Formie Po Porodzie! Dołączcie do mnie, dzielcie się swoimi metodami! Opracujmy razem coś normalnego, coś,  co każda matka może zastosować!

Liczę w tym wszystkim na Waszą pomoc!

Maja – BeMam

 

Bądź towarzyski, podziel się!