Redakcjo Glamour – Nie wybaczę Wam tego! 2

Bez względu na to, co po tym napiszecie jak bardzo będziecie się kajać i przepraszać nie zapomnę Wam tego! I nigdy więcej nie kupię Glamour, z resztą i tak nigdy Was nie czytałam, bo to strata czasu.

Możecie sobie pisać: Lena Dunham Allison Williams Jemima Kirke Zosia Mamet to co stało się na naszej okładce z Waszymi nogami jest okropne. Naszą intencją nie było poprawianie czegoś, co jest naturalne i piękne. Bierzemy pełną odpowiedzialność, za to, że na ostatnim etapie produkcja poprawiła to, co jest doskonałe i prawdziwe, a myśmy tego nie wyłapali. Sypiemy głowę popiołem i liczymy, że nam wybaczycie. Nie możemy cofnąć wersji drukowanej, ale w mediach społecznościowych i na www już naprawiamy nasz błąd.” A ja i tak Wam nie wybaczę!

gramour

Nie wybaczę ludziom, którzy kreują rzeczywistość z kobietami, których nie ma. Nie wybaczę tym, co wtłaczają kobietom do głowy, że są niedoskonałe, że ciągle im czegoś brakuje, że muszą mieć to i to, kupić to i to, aby „były warte”, aby ktoś się za nimi obejrzał, aby ktoś je docenił. Nie interesuje Was tak naprawdę, co kobieta ma w głowie, ale w czym chodzi, ile kg waży i żeby w końcu kupiła te cholerne kosmetyki, które tak nachalnie musicie reklamować…..

I to pogarsza jej sytuację, wpływa na pewność siebie, powoduje, że zamiast myśleć o samorozwoju, wiele kobiet zadręcza się myśleniem o diecie, o operacjach i udoskonalaniu swojego wyglądu.

W czym są gorsze Polskie kobiety, że dostają tą samą okładkę, co Amerykańskie, ale poprawioną i wygładzoną? Dlaczego nie mogą oglądać nogi Leny Dunham taką, jaką jest? Bo dojdą do wniosku, że nieidealne też jest fajne? A może nie kupią okładki z niedoskonałą nogą? Może to razi ich uczucia estetyczne ;-)?

W każdej redakcji kobiecego pisma też są kobiety. To one kreują trendy i one wpływają na poglądy. Polskie Glamour pokazało tym wszystkim kobietom, że w Polsce nie ma miejsca na bycie nieidealną, że nieidealność jest passe… Więc jeśli masz takie nogi, albo duży brzuch, albo gruby tyłek, a już w ogóle rozstępy np. po ciąży, to już nie zasługujesz na bycie fajną kobietą.

Amerykańskie wydanie zostało w pełni zrobione przez kobiety dla kobiet. Solidarnie, ale u nas tej solidarności zabrakło. Zamiast trzymać jedną stronę, dalej będziemy wbijały sobie szpile i wzywały do pracy nad wyglądem…. A może tak dla odmiany zacząć mobilizować siebie do działania? Zachęcać do walki o siebie i realizację własnych marzeń? Do zakładania firm, pisania książek, otwierania blogów? Dlaczego nie powiemy sobie nawzajem, szczerze, bez podtekstów reklamowych „Jesteś tego warta!”, ale nie musisz się zmieniać, nie musisz wyglądać jak wyretuszowana lala, której w rzeczywistości nie ma, jesteś piękna, jaka jesteś, rozwijaj to piękno w sobie!

Bo ja to będę powtarzać bez końca! Jesteśmy warte większych rzeczy, zasługujemy na więcej, niż nam się wydaje. I jesteśmy wolne, nikt nie będzie nam mówił co jest idealne, a co nie. Nikt nam nie wmówi, że tak ma wyglądać „nasza noga” ;-)

Wiecie co lubię sobie poczytać? Forbes, Forbes Women, Wprost albo Politykę. Lubię czytać biografie ludzi, którzy odnieśli sukcesy, bez względu na ich płeć. Lubię, bo dzięki temu odkrywam siłę w sobie. Już dawno przestałam kupować kolorowe magazyny, głównie z braku czasu, ale też dlatego, że czytanie to mój sposób na to, aby iść dalej. A że nie mam czasu na czytanie to, kiedy już mogę przeczytać stronę lub dwie, czytam to, co może mi się przydać do bloga czy własnego rozwoju. I na moje szczęście nikt tam nic nie retuszuje ;-)

Spodobał Ci się ten tekst? Jeśli tak, to sprawisz mi ogromną radość, jeśli

  • Zostawisz pod nim swój komentarz :-)
  • Zachęcam Ciebie również do polubienia mojego profilu na Facebooku
  • I śledzenia profilu BeMam na Instagramie
Bądź towarzyski, podziel się!