Oszczędzanie czasu dla mam. Dlaczego robię zakupy z domu? 0

Ostatni raz byłam w galerii handlowej 1,5 miesiąca temu. Nie przesadzam. Kiedyś bywałam w nich średnio raz na tydzień, kupowałam mnóstwo ciuchów, jeszcze więcej butów i masę niepotrzebnych rzeczy. Tylko że to było wtedy, kiedy nie byłam jeszcze mamą….

Kiedyś całkiem nieźle wychodziło mi trwonienie czasu na zakupach. Teraz tego czasu po prostu nie mam. Za to przeznaczam go na naprawdę ważne sprawy. Pewnie nie wyprę się tego, że czasem chętnie bym też pochodziła bez celu po galerii. Zdarzyło mi się oczywiście po urodzeniu chłopaków być na zakupach kilka razy, ale za każdym z nich, kiedy tylko przekroczyłam progi sklepu pędziłam, jak oszalała, byle tylko z niego szybko wyjść i wrócić do domu. Do dzieci albo do mojej pracy blogowej ;-)

Ostatnio jak wiecie mam sporo na głowie. Do pracy zawodowej wróciłam jeszcze w maju, kiedy Leo skończył rok. Zazwyczaj mój dzień wygląda tak, że rano jemy śniadanie, szykujemy się do pracy, przedszkola, na nianię ;-), potem jedziemy do pracy na 8:00, wracamy o 16:30-17:00, do 20:00 jest czas rodzinnych zajęć i zabaw, chłopaki do 21:00 idą spać, a ja potem mam jeszcze czas na pisanie, na ubrania BeMam Line, często też robię coś do pracy. Weekendy są od odpoczynku, wspólnych wyjazdów, czasu na świeżym powietrzu. I jakoś przy tym wszystkim nie widzę nas na rodzinnym wyjściu do galerii…

Gdzieś ostatnio przeczytałam, że ludzie są teraz głodni czasu, bo biorą kredyty, kupują domy poza miastem, a potem kursują do pracy, do szkół i przedszkoli po dzieci, marnują te najcenniejsze minuty i godziny swojego życia… Pytaniem więc zasadniczym jest ile chcemy stracić naszego życia w sklepie??? Czy też ten czas spędzony na przeglądaniu półek i wieszaków coś nam daje? Kiedyś myślałam, że zakupy mnie odstresowują. Tylko tak naprawdę one wcale takiej funkcji nie spełniają. Na chwilę czujesz się lepiej, a potem musisz znowu coś kupić….żeby się lepiej poczuć…. I tak w kółko. Przy okazji oczywiście wydajesz za dużo pieniędzy na nieprzemyślane rzeczy.

Kupuję przez Internet

internet

Zabawne, że kiedyś tego typu zakupy kojarzyły mi się z utratą kontaktów społecznych, jeśli w tej chwili pozwalają mi one tak naprawdę na spędzenie większej ilości czasu z moją rodziną. Ale tak mi się wydawało kilkanaście lat temu, kiedy Internet dla wielu z nas był jeszcze czarną magią ;-)

Obecnie bardzo lubię kupować przez Internet J Wystarczy lista i lecę z zamawianiem. Nawet zakupy spożywcze da się w ten sposób zrobić, a o ile mniej zachodu. Dzięki temu nie muszę tracić kilka razy w  tygodniu czasu na wyszukiwanie różnych składników. Wystarczy zrobić menu na tydzień i gotowe. Żadnego dojazdu, stania w korkach czy ubrania, w którym nie odstraszyłabym ludzi ;-). Bo kogo obchodzi, jak wyglądam robiąc zakupy przez Internet (?).

Kupuję tak też buty, ciuchy i przede wszystkim rzeczy dla dzieci. Zwłaszcza zabawki są dużo tańsze. Tych ostatnich nie lubię kupować w sklepach stacjonarnych, bo marża zwala z nóg. A tak wystarczy zajrzeć na allegro, ustawić sobie sortowanie – cena z dostawą od najtańszej, sprawdzić sprzedawcę i gotowe. Dwa dni później produkt jest w domu. Czasem też w ten sposób udaje mi się znaleźć trudną do zdobycia zabawkę. Zakup trwa kilka chwil, nie kosztuje dużo wysiłku, a wszyscy potem są tak samo zadowoleni J AAA zapomniałabym. Niektórzy boją się zakupów przez Internet. Ja lubię szybkie płatności, których naprawdę nie ma się co obawiać ;-)

Faktycznie sporo kupuję na allegro, gdzie mam konto chyba od początku istnienia tego portalu. Pamiętam te pierwsze aukcje, na których moi znajomi szukali wózka czy innych rzeczy dla dziecka. Teraz sama trochę tam sprzedaję i oczywiście jeszcze więcej kupuję. Z moich ostatnich zakupów na liście znalazła się piaskownica z basenem do ogródka oraz trochę sprzętów na plażę, które zabraliśmy nad morze.

basen ogrodowy

Te zabawki kosztowały na portalu niewiele, kilkanaście złotych za zestaw. A nad morzem przecierałam oczy ze zdziwienia, kiedy zobaczyłam je po kilkadziesiąt złotych. Moim zdaniem nie ma sensu przepłacać. Znając życie dziecko będzie chciało nad morzem koło do pływania, może materac, zestaw kopacza piaskowego z wiadrem i łopatą, latawiec, może też taki ręczny psikacz – strzykawkę do wody.

Ja kupiłam 2 zestawy:

Statek z zabawkami do piaskownicy in a plażę za 11,50 zł

Duży Polski Zestaw Do Piasku – Zamek + Konewka za 17,50 zł

zabawki na plażę

Teraz kiedy o tym myślę to wiem, że na kolejne wakacje będę kupować materace, dmuchane koła i pontony. Moje chłopaki będą zadowolone :-)

Liczy się czas

Moim zdaniem trzecią najcenniejszą sprawą poza rodziną i miłością jest nasz czas. Matki mają go mało. Dlatego nie tęsknię za galeriami. Jeśli mam ochotę gdzieś wyjść poza dom, to wolę wypad do kina czy z przyjaciółką na kawę. Nie potrzebuję już latać z wywieszonym językiem po sklepach. Wszystko mogę zamówić sobie w nocy, kiedy moje maluchy już śpią, bo wtedy bez wyrzutów sumienia, kilkoma kliknięciami załatwiam wszystko ;-) To takie moje usprawnienie życiowe.

allegro 2

Bądź towarzyski, podziel się!