Motywowanie przez czytanie i słuchanie 4

Jakieś dwa lata temu odkryłam, że kiedy brakuje mi motywacji i zaczyna mnie dopadać swoistego rodzaju ‘depresja’ związana z nic-nie-robieniem, jest jeden prosty sposób, który potrafi postawić mnie z powrotem na nogi. Pierwszy raz doświadczyłam tego uczucia wtedy, kiedy zaczęłam szukać tekstów o podnoszeniu osobistej efektywności
. Zauważyłam, że przeczytanie już jednego artykułu poprawia mój nastrój i podnosi motywację. Im więcej czytam, tym więcej chcę zrobić. Potem czuję się super naładowana pozytywną energią i zaczynam działać. Zapał niestety mija, kiedy przestaję wracać do lektur o zarządzaniu czasem, motywacji i podnoszeniu efektywności.

Marcin Sobociński pisał dokładnie o tym samym na swoim blogu i zatytułował to Motywowanie przez czytanie. To jakże trafne określenie tego „zjawiska” przypadło mi niesamowicie do gustu i od tamtej pory, w chwilach kiedy brakuje mi energii sięgam po lekturę – czytam psychologię biznesu, historie ludzi odnoszących sukces, poszukuję nowych metod na zarządzanie czasem, i już po krótkiej chwili staję na nogi i biorę się do pracy. Nasz umysł trzeba karmić, ładować nową wiedzą, wzbudzać wyobraźnię. Ale to wszystko nie bierze się znikąd, tego nie daje nam oglądanie telewizji czy bezsensowne wertowanie kolorowych magazynów. Trzeba czytać i szukać. Już 15 minut dziennie naładuje Was taką energią, o jakiej zawsze marzyłyście/marzyliście, a z czasem otworzy Wam okno na nowe możliwości, bo wasz umysł będzie intensywnie analizował nowo przyswojoną wiedzę. O takim zjawisku pisze też na swojej stronie Steve Pavlina. Jego historia jest niesamowita. Zaczyna się od tego, jak znalazł się na samym dnie demotywacji. Wtedy właśnie intensywne czytanie i słuchanie różnych psychologicznych tekstów wznieciło w nim motywację do działania. On również pisze o tym, że ciągle trzeba czytać i że nie może tego zaprzestać, bo wtedy spada jego motywacja.

To jest bardzo proste. Ja lubię przeczytać kilka stron rano i gwarantuję, że każda z Was/ każdy z Was jest w stanie poświęcić 15 minut dziennie na lekturę lub słuchanie audiobooka (może w drodze do pracy, może w trakcie ćwiczeń, albo gdy macie małą chwilkę dla siebie). To nic nie kosztuje, ale efekty mogą być niesamowite. Jeśli naładujecie się pozytywnie z samego rana, to w ciągu dnia zaczniecie tą pozytywną energię wcielać w życie. Jeśli poczytacie o zarządzaniu czasem to lepiej rozplanujecie dzień i zrobicie więcej. Jeśli o celach, to kto wie – może wreszcie zdecydujecie co chciałybyście/ chcielibyście robić w życiu i od razu zabierzecie się do działania :-)?

Naprawdę polecam. Pomysł nie kosztuje nic, ale wart jest miliony!!!

Bądź towarzyski, podziel się!