Mamy biegaczki. Wywiad z Marzeną Parys Bednarczyk 1

Kochane, dzisiaj zapraszam Was na inspirujący wywiad z Marzeną Parys-Bednarczyk, mamą 5-cio letniej Michalinki. Będzie o bieganiu, o powrocie do formy po ciąży, o utracie kilogramów i o tym, że sport to na prawdę sposób na szczęśliwe życie :-)

bieganie-3

Maja: Opowiesz nam trochę o sobie?

Marzena: Urodziłam w wieku 25 lat. Przed ciążą nie zwracałam zbytnio uwagi na dietę. Chodziłam natomiast 2xtyg na aerobik i bywałam na basenie, bo lubię pływać. Wyglądałam ok, rozmiar S. W ciąży moja masa powiększyła się o 25kg! Urodziłam wcześniaka. Najważniejsze było dziecko. Pierwszy rok poświęciłam na wizyty lekarskie, szpitalne i rehabilitację. Potem dopiero zaczęłam się cieszyć macierzyństwem. A waga? No cóż. Zmniejszyła się tylko o 14kg. Gdy córka miała 3 lata powiedziałam dość. Było to podczas sylwestra kiedy to po raz drugi spotkaliśmy się w trzy pary i tylko ja grubaska. Wtedy pomyślałam, że za rok chcę wyglądać lepiej. Wróciłam na fitness 2xtyg. Coś tam z wagi spadło. Z rozmiaru L na M. I koniec. Nic więcej…. Myślę sobie pobiegam. I wyszłam z koleżanką….

maraton

Maja: Czy możesz opowiedzieć mi, jak zaczęła się Twoja przygoda z bieganiem? Zaczęłaś biegać przed ciążą czy po ciąży?

Marzena: Poszłam ze znajomą na ścieżkę zdrowia która liczy sobie 1,8km. Ledwo dałam radę. Z jęzorem na wierzchu. Bez wiedzy, przygotowania, stroju… Spróbowałam drugi raz i było to samo…. Myślę sobie, że to całe bieganie nie jest dla mnie… Poskarżyłam się koleżankom z fitnessu (biegające koleżanki w maratonach). Był to koniec kwietnia 2015 roku. Powiedziały, że wyjdą ze mną i zobaczą jak mi idzie oraz pomogą w początkach tej dziedziny sportowej. I wiecie co?! Moje trzecie wyjście na bieganie skończyło się na 6,5 km! 6,5 km! Zrobiłam to! Można? Pewnie, że można! Iwa mnie poprawiała, dawała wskazówki i rady. Czasem krzyknęła. Zagadywała. I tak strzeliło 6,5km!

maraton-2

Maja: Dlaczego biegasz?

Marzena: Na początku biegałam żeby schudnąć. No i udało się zejść na rozmiar S. Po prawie 2 mies. biegania miałam talię! Co to było za osiągnięcie! Wymiana garderoby. Lepsze samopoczucie. Zdrowie. Nowi znajomi. Lepiej spędzony czas wolny. Lepsza organizacja dnia. Wyjazdy na biegi zorganizowane. To tylko część zalet i powodów dla których biegam. Ale chyba najważniejsze jest takie, że moja rodzina już nie leży w łóżku do południa, nie siedzi przed telewizorem…. Moja rodzina biega, spędza czas na powietrzu i RAZEM! Zmieniły się też nawyki żywieniowe. Mój nie-mąż na początku się buntował. A gdy krzywo na niego patrzyłam jak przygotowywał sobie smażoną kolację to wybuchał „Właśnie, że będę jeść tłuste na noc!” J No ale przecież z kim się zadajesz takim się stajesz, prawda? ;)

biegajaca-mama-2

fot: fb Parkrun Konstancin

Maja: Kiedy biegasz? Masz na to np. jakiś tygodniowy plan?

Marzena: Gdy zaczęłam biegać Misia miała prawie 3,5 roku. Nie miałam stroju, butów ani wózka biegowego. Wszystko przyszło z czasem. A wózek… Mieliśmy Quinny Speedy SX – trójkołowiec na dużych, pompowanych kołach. Stał się naszym sportowym wózkiem. Na początku wózek pchały moje koleżanki, bo ja dopiero nabierałam wprawy i sił w bieganiu. Potem o wózek już była walka, która ma go pchać J Ale zaznaczę, że z wózkiem jest ciężej, natomiast szybciej się zrzuca tłuszcz ;)

W wakacje 2015 biegałam w dni wolne od fitnessu. Nigdy nie miałam planu. Po prostu brałam dziecko i niezbędnik (wózek, kocyk, picie, chrupki i mamby oraz zabawkę). Wracałam z pracy o 17 a o 18 już biegałyśmy. Michalina zasypiała podczas biegania już na noc. W domu przenosiłam ją do łóżka.

Do tej pory nie mam planu. Po prostu wychodzę biegać. Nigdy nie wiem gdzie i ile kilometrów. Tak samo jest z zawodami. Zapisuję się, staję na starcie i biegnę. Jak się uda zrobić dobry czas to się cieszę. Na Biegu Niepodległości w tym roku przebiegłam 10km w czasie 54:59! Mój sukces! Miałam łzy w oczach ze szczęścia. Bez przygotowania, bez treningu. Wystarczy uwierzyć w siebie.

biegajaca-mama

Maja: Jak znajdujesz czas na sport? Biegasz sama czy z dzieckiem? Czy ktoś Cię odciąża, abyś mogła pobiegać sama?

Marzena: Mój dzień wygląda tak samo od prawie 2 lat: wstaję o 6, córka o 6:30. O 7 wychodzimy z domu i jedziemy do przedszkola. Pracuję 8-16 a potem fru po dziecko do przedszkola. W domu jesteśmy o 17. Dwa razy w tygodniu o 18 mam fitness, Misia jeździ ze mną. W soboty o 9 mamy Parkrun a o 13 basen. W niedzielę starty – jeśli są. Dodatkowo w tygodniu po prostu bieganie. Teraz Miśka już za duża na wózek więc mniej biegam. Ale córka przeważnie zawsze jest ze mną. Czasem gdy tatuś skończy wcześniej prace lub ma wolne to zostaje z nim w domu. Czasem zaprowadzę do znajomych sąsiadów. Trzeba sobie jakoś radzić. A w grupie siła J No i trzeba też pamiętać o zakupach, gotowaniu i sprzątaniu – to robię w tzw. „międzyczasie” :-)

sport

Maja: Biegałaś z wózkiem? Jak się biega z dodatkowym obciążeniem? Czy polecasz taką formę biegania?

Marzena: Polecam zacząć jak najwcześniej. Ja bardzo żałuję, że zaczęłam biegać tak późno, że nie miałam szansy na dłuższe bieganie z córką. Na szczęście zdążyłyśmy pobiec razem w zawodach na 5 i 10 km J I przyznam, że ciężko jest. Może byłoby lepiej z profesjonalnym wózkiem. Nie wiem, bo nigdy nie miałam okazji z takim biec. Ale powiem Wam drogie mamy, że z dodatkowym obciążeniem szybciej wrócicie do formy, figury a i dziecko na tym skorzysta, bo będzie na świeżym powietrzu.

20150913_115930

Maja: Czy masz jakiś długoterminowy cel? Czy jest coś, co chcesz za jakiś czas osiągnąć?

Marzena: Mój cel na 2016 rok spełniłam – no prawie. Chciałam przebiec triadę biegową „Zabiegaj o pamięć” w Warszawie, półmaraton, runnmagedon i złamać godzinę na 10km. Wszystko to się udało prócz runmagedonu…. Biegi kosztują. Ale żeby biegać trzeba też się badać. Pieniądze na runmagedon przeznaczyłam na szczegółowe badania: krwi, moczu, tarczycy i serca. Pamiętajcie by raz w roku się przebadać. U mnie ten raz w roku wyznaczony jest na styczeń. A u Ciebie?

Wracając do celów…. Na 2017 rok największym celem/marzeniem jest przebiec/przeżyć Rzeźniczka by na mecie wtulić się w czekające ramionka córki. Prawie 30km po Bieszczadach czeka na nas w czerwcu – jedziemy całą rodziną. Biegnę ja, biegnie tata i biegnie córka – ta akurat w Rzeźniczątku, biegu dla dzieci.

W 2017 roku stawiam na biegi takie w których nie brałam udziału. I tak też pojedziemy pod Poznań na „Pogoń za lwem” a Michasia oczywiście pobiegnie w „Biegu lwiątek”. Przy okazji spędzę weekend u koleżanki. Bo chciałabym przy okazji biegania spotkać się z innymi, poznać nowe miejsca…

Ach, no i półmaraton…. Ten w kwietniu 2016 roku pobiegłam chora, bez przygotowania z kiepskim czasem coś ok 2h20minut. Chcę zejść do 2 godzin J

I takie oto 3 cele biegowe mam. O celach wyglądowych/wagowych nie będę wspominać, bo nie chcę zapeszać, bo ja leń jestem z natury ;)

sport-po-ciazy-2

Maja: Czy uważasz, że bieganie jest dla mam? Jeśli tak, dlaczego tak sądzisz?

Marzena: Bieganie jest dla wszystkich. Ważne jest tylko by się nie zagubić w tym i nie wpaść w „wyścig szczurów”…. Biegaj dla siebie nie dla innych, nie dla medali, nie dla nagród. Zawsze jesteś wygranym. Pamiętaj też, że jesteś przykładem/wzorcem dla swoich dzieci. Jeśli widzą, że idziesz po trupach do celu by stanąć na podium to też będą to robić. Ale czy o to w tym wszystkim chodzi? Na biegach widać rodziców jak z determinacją ciągną dziecko za rękę aby tylko być pierwszym na mecie (biegi dla dzieci). Tylko po co to? Dla kogo? Biegajmy z głową, biegajmy dla siebie.

bieganie

fot: fb Parkrun Konstancin

Maja: Co byś powiedziała mamom, które nie miały jeszcze odwagi, aby zacząć biegać? Jak byś je do tego zachęciła?

Marzena: Jeśli chcesz mieć talię, wyglądać szczuplej i zdrowiej, rzucić palenie (tak, tak…. ja paliłam…do czasu aż zaczęłam biegać), spędzać aktywnie czas z rodziną, zmienić nawyki żywieniowe rodziny, być szczęśliwszą…. zacznij biegać. Poszukaj koleżanki która biega, która powie co i jak. Sprawdź, może w Twojej okolicy jest Parkrun – darmowe biegi w soboty o 9 – poznasz nowych ludzi, będziesz miała cel, by w sobotę wstać z łóżka a nie leżeć do południa.

cwiczenia-po-ciazy

 fot: fb Parkrun Konstancin

 

Bądź towarzyski, podziel się!