Mamo (w ciąży i po) ubieraj się na sportowo! 0

Dzisiaj prosto i na temat ;-) Mam do polecenia jedną prostą i do tego motywującą rzecz. Chciałabym się zapytać, w jakich ubraniach chodzicie po domu? Jak jest Wam najwygodniej, gdy jesteście w ciąży lub po porodzie? Bo ja polecam „chodzić” na sportowo! Od porodu kupiłam kilka ładnych dresów, bo teraz stawiam na ‘sportową elegancję’;-). Dzięki temu czuję się dobrze, komfortowo, no i oczywiście sportowo-przebojowo ;-).

Przyszło mi to do głowy po porodzie, kiedy zaczęłam coraz częściej ćwiczyć, podczas pilnowania i zabaw z Adaśkiem (Jak świeżo upieczona mama może znaleźć czas na sport?, Rozbawiając maluszka można też trochę poćwiczyć. Etap 4-6 miesięcy, Nordic walking z maluchem w nosidle). Wtedy to odkryłam, że naprawdę warto chodzić przez większość, jeśli nie przez cały czas w sportowych ciuchach. Dlaczego? Odrobinę pseudopsychologicznie (;-) – już widzę jak moi profesorzy z psychologii załamują ręce ;-) hahaha):

 1 – Bo sportowy duch nas nie opuszcza i co chwila przychodzi nam jakiś pomysł do głowy, jakby tu poćwiczyć. A potem kończy się dzień i w podsumowaniu można odhaczyć trochę sportu.

2 – Przecież jesteś w sportowych ciuchach!!! To musisz trochę poćwiczyć. To dobra motywacja, bo po co tylko chodzić na sportowo. Ciuchy do ćwiczeń zachęcają do zrobienia kilku brzuszków i squatów w ciągu dnia. Bo skoro już się tak ubrałyśmy to przecież również i po to, żeby poćwiczyć ;-)

3 – Bez wymówek. Nie powiesz sobie przecież, że nie masz na sobie stroju sportowego i musisz się specjalnie przebrać, żeby poćwiczyć.

4 – Oszczędność czasu – nie tracisz go na przebieranie, bo już jesteś ubrana.

5 – Wygoda, bo sportowe ciuchy są wygodne i już. Łatwiej się położyć na karimatę i zrobić kilka brzuszków, czy po prostu potarzać z dzieckiem na podłodze. A poza tym wyjdziesz też w nich z domu. I o tym punkt następny.

6 – Elegancja – czy ktoś by powiedział, że sportowy strój nie jest właściwy na plac zabaw czy do osiedlowego sklepu? Sportowy to też po części elegancki. Wszyscy lubimy być fit, więc sportowa mama będzie na pewno budziła pozytywne emocje ;-)

7 – Dobre samopoczucie. W zdrowym ciele, zdrowy duch? A owszem, ale chodzi mi bardziej o to, że jak zobaczycie swoje sportowe odbicie w lustrze, to będziecie się czuły przede wszystkim dobrze. Żadnych rozciągniętych ciuchów, które mogą dodać nam kształtów, tylko sportowa sylwetka J)))

I żadnych porozciąganych, nieporządnych ubrań ;-)!!! Czarne getry kupicie przez Internet za 10 zł, a jak potrafią wyszczuplić nogi… ach, od razu chce się żyć i…. oczywiście ćwiczyć :-)))

8 – I na koniec – żadnych klapek! – tylko tenisówki lub adidasy do chodzenia po domu. W klapkach nie poskaczesz ;-) Poza tym jak wygląda skarpeta w japonce czy pantofelku na koturnie ;-)???

Ot i cała filozofia sportowego łażenia po domu i jego okolicach przedstawiona ;-) Polecam. To doda Wam energii i pewności siebie (ja tak akurat uważam), a przede wszystkim będzie o jedną wymówkę, żeby nie ćwiczyć, mniej. W końcu ubrałaś się na sportowo, to co? Nie poćwiczysz ;-)????

Bądź towarzyski, podziel się!