Małe Telepaczydło. Dlaczego dzieciom nie wolno oglądać telewizji przed drugim rokiem życia? 5

Przed naszą pierwszą nianią chowaliśmy pilota. Kolejne już go na oczy u nas nie widziały. Sami z resztą bardzo rzadko oglądamy telewizję, bo szczerze mówiąc nie jest nam do szczęścia potrzebna. Jest tyle ciekawych rzeczy w życiu, po co je marnować na TV (?!).

Rozmawiam ostatnio z jedną mamą. A ona mi mówi, że nagrywa swojemu 12-miesięcznemu synkowi reklamy z telewizji, potem go sadza na kanapie lub w foteliku do karmienia, a on sobie siedzi i ogląda. Dzięki temu „ma tyle spokoju, a maluszek może sobie coś pooglądać”. Padłam ;-). Po pierwsze powątpiewam czy, aby na pewno te zwykłe reklamy niosą ze sobą wartość edukacyjną, no może poza stricte produktową, po drugie nie do końca rozumiem puszczania dziecku telewizji dla świętego spokoju? Nie wtrącam się, w miarę możliwości staram się nie oceniać tego typu pomysłów;-), decyzje o wychowaniu są decyzjami rodziców. Ale obiecałam sobie, że napiszę o tym, dlaczego oglądanie telewizji przez dzieci poniżej 2 roku życia jest niewłaściwe i szkodliwe dla ich rozwoju. Być może komuś się ta wiedza przyda, może też powstrzyma kolejnych rodziców przed pomysłem nagrywania reklam dla rocznego dziecka….

Badania

W badaniu dotyczącym rozumienia przez dziecko tego, co widzi w telewizji, grupy dzieci w wieku: 6-, 12- i 18-stu miesięcy oglądały bajki, odtwarzane normalnie i wstecz (tak, że w tym drugim przypadku postacie robiły wszystko na odwrót). Wynik był oczywiście bardzo jasny – jedynie ta ostatnia grupa wykazała preferencję dla standardowego sposobu odtwarzania. Pozostałe nie widziały różnicy. Nie o to chodzi, że najstarsza grupa jest najbardziej wybiórcza, czy też ma najbardziej sprecyzowane oczekiwania. Bardziej chodzi o to, że do wieku ok. 2 lat dzieci nie potrafią poznawczo zrozumieć (ogarnąć) tego, co jest mówione, nie potrafią również zachować tej informacji na dłużej. Dlatego też wiele badań tego typu skłoniło ostatecznie Amerykańską Akademię Pediatryczną do wydania oświadczenia dotyczącego korzystania z mediów przez dzieci poniżej 2 roku życia.

Akademia nakazała pediatrom informować rodziców, iż nie powinni oni pozwalać dzieciom na oglądanie telewizji przed 2 rokiem życiem. W ostatnim czasie dodano do tego jeszcze wniosek, iż nie ma czegoś takiego, jak edukacyjna telewizja dla tej grupy wiekowej. I mogłabym się tutaj zatrzymać i zakończyć dzisiejszy artykuł, ale jest jeszcze dalsza część tego tematu, jak np. niekorzystny wpływ telewizji na rozwój mowy czy też nabywanie umiejętności społecznych.

Wczesny rozwój mózgu a oglądanie telewizji

Mózg dziecka rozwija się stopniowo w trakcie pierwszych trzech lat życia, a podczas pierwszych 12 miesięcy potraja swoją wielkość.

Bodźce, jakich dziecko doświadcza w tym okresie, wywierają głęboki wpływ na rozwój mózgu. Obrazki na ekranie zachowują się w istotnie inny sposób niż te w prawdziwym świecie. Ponieważ wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do wizualnego języka płynącego z ekranu, bardzo łatwo zapomnamy o tych różnicach, szczególnie wtedy, jeśli o nich nie myślimy.

Wyobraźmy sobie piłkę (https://www.healthychildren.org/) w rzeczywistości i na ekranie. Maluchy rozwijają u siebie widzenie trójwymiarowe (3D), podczas gdy świat na ekranie oferuje tylko 2 wymiary, piłka jest w nim po prostu płaskim kołem. Jeśli ją toczymy po podłodze, dziecko widzi, jak ona się obraca, jak zwalnia, jak się w końcu zatrzymuje. Jeśli nią rzucimy, maluch będzie próbował ją złapać, podbiegnie do niej, spróbuje dotknąć. Jeśli przeniesiemy tę akcję na ekran telewizora, zobaczymy jak piłka opuszcza czyjeś ręce, potem mamy ujęcie jak się porusza, a zaraz potem jak już leży nieruchomo. W realnym otoczeniu jeśli dziecko chce dotknąć piłki to może to zrobić, może do niej podejść i się nią pobawić. Piłka na ekranie po prostu znika, jest zastępowana innym obrazem, ujęciem, rzeczą i nigdy jej nie dotkniemy. Niemowlaki mogą wpatrywać się w ekran, ale ich mózgi nie są zdolne do tego, aby wydobyć z tego poruszającego się obrazu sens. 2 pełne lata trwa rozwój mózgu do takiego stopnia, gdzie symbole na ekranie zaczynają reprezentować ich odpowiedniki w prawdziwym świecie.

I właśnie ze względu na tą różnicę dzieci w wieku poniżej 3 lat o wiele lepiej uczą się z prawdziwych sytuacji i realnych obrazów, niż z telewizora. W szczególności jeśli chodzi o rozwój mowy. I tu mała dygresja – to samo dotyczy gadająco-śpiewających zabawek czy słuchanych płyt np. do nauki języka obcego. Żadne z nich nie wpływa na nabywanie nowych słów, a tym samym rozwój mowy u dziecka. Wyjątkiem może być sytuacja, gdy ktoś ogląda z dzieckiem film i tłumaczy, co się tam dzieje. Tylko że dokładnie to samo ma miejsce wówczas, gdy czytamy z maluchem książkę.

Szkodliwe oglądanie

Włączenie telewizora, szczególnie gdy ceną jest chwilowy spokój i można np. zrobić kolację, jest niemałą pokusą. Ciężko się jej oprzeć, szczególnie kiedy mówimy sobie, że to przecież tylko kilka minut oglądania, nie wyrządzi żadnej szkody….. Niestety wiele badań wskazuje na to, że oglądanie telewizji przez dzieci poniżej 2 roku życia, może wywierać trwałe negatywne efekty na ich rozwój językowy, naukę czytania czy pamięć krótkotrwałą. Oprócz tego może powodować problemy ze spaniem. Mówi się „Jesteś tym, co jesz”, więc nasz mózg jest tym, czego doświadcza. Oglądanie filmów nie jest więc niczym innym jak serwowaniem dziecku czegoś w rodzaju „mentalnych fast-foodów”.

Oglądanie telewizji ogranicza dzieciom również możliwość wchodzenia w interakcje z innymi ludźmi, a dzieci są zaprogramowane, aby się z nich po prostu uczyć. Ekspresje twarzy, ton głosu, mowa ciała dziecka czy dorosłego, wszystko to, co pojawia się w interakcji pomiędzy rodzicem a maluchem jest bardzo złożone i ważne. Niestety kiedy tylko dziecko lub dorosły ogląda telewizję, cała ta wymiana zostaje zatrzymana. I to zdanie jest niesamowicie istotne: „Niemowlak uczy się o wiele więcej tłukąc garnkami po podłodze, podczas gdy Ty gotujesz obiad, niż gdyby przez ten sam czas oglądało telewizję. A dzieje się tak, ponieważ w takiej chwili jesteście tylko wy dwoje, dla siebie i wzajemnie na siebie patrzycie”.

Niestety nawet telewizor grający w tle, wystarczy aby opóźnić rozwój mowy. Dlaczego tak się dzieje? Bo słuchając telewizji rodzic nie rozmawia z dzieckiem, a mniej słów to mniej nauki. Badania opublikowane w Psychological Science, dokładnie to potwierdziły. Wykazały, że dzieci w wieku od 12 do 18 miesięcy uczą się znacznie więcej słów przebywając z mamą i z tatą, niż z filmów, które są specjalnie dla nich przeznaczone.

Musimy pamiętać, że nawet kiedy w tle gra telewizor i wydaje nam się, że nikt go nie ogląda, to właśnie oglądają go nasze dzieci, które będą patrzeć w jego stronę średnio co 20 sekund.

Kolejny problem, jaki może wystąpić to problem ze skupianiem uwagi na jednej konkretnej rzeczy. Obrazy w telewizji ciągle się zmieniają, nigdy nie wymagają koncentracji na jednym, konkretnym elemencie.

Problemy ze snem. Specyficznie, oglądanie telewizji przez dzieci poniżej 3 roku życia jest skorelowane z nieregularnym rytmem snu. Złe nawyki związane ze spaniem przekładają się z kolei na obniżenie nastroju, zachowanie i oczywiście naukę. Mimo iż wpływ mediów na poznawczy i emocjonalny rozwój dziecka, nadal jest badany, istnieją poważne powody, które powinniśmy mieć na uwadze.

Dzieci robią postępy w ramach skoków rozwojowych. Zdolność dziecka do uczenia się z telewizji, jest uzależniona od tego, na jakim znajduje się ono etapie. Niektóre dzieci w wieku 18-24 miesięcy mogą być w stanie uczyć się pewnych rzeczy z mediów, ale wiele maluchów niestety nie będzie gotowych na tym poziomie rozwoju. Oczywiście innymi zmiennymi, jakie warunkują naukę u dzieci jest treść programu, ilość oglądanej telewizji, a także czy towarzyszy im wtedy rodzic czy też nie ( American Academy of Pediatrics).

Podsumowanie

Szacuje się, iż 90% dzieci zaczyna oglądać telewizję przed ukończeniem 2 lat. W Stanach Zjednoczonych dochodzi obecnie do absurdu, gdzie większość dzieci poniżej 3 roku życia ma już telewizor w swoim pokoju. Rodzice chętnie kupują filmy edukacyjne, do tego wielu producentów deklaruje, że edukacyjne programy zostały stworzone po to, aby rodzic mógł je oglądać wspólne z dzieckiem, co rzekomo powinno wspierać społeczną interakcję pomiędzy nimi, a także sam proces uczenia się. Niestety zgodnie z tym, co przedstawiłam powyżej te oświadczenia nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością i są moim zdaniem wydawane tylko i wyłącznie dla świętego spokoju rodzica, i przede wszystkim w celach czysto komercyjnych. Jeśli do tego wszystkiego dodamy jeszcze chorobę obecnych czasów, jaką jest otyłość, która wprawdzie nie wynika w prostej linii tylko i wyłącznie z oglądania telewizji, ale pogłębia się m.in. jako rezultat siedzenia dziecka w domu, to oczywistym wydaje się fakt, że telewizor nikomu do szczęścia nie jest potrzebny. Lepiej spędzić ten czas na placu zabaw, grając z dzieckiem w piłkę, czy też czytając wspólnie książki. Poświęcajmy czas naszym pociechom, budujmy z nimi więź, dbajmy o prawidłowy rozwój. To nie kosztuje zbyt wiele, ale da niewspółmiernie duże korzyści w przyszłości :-)

 Literatura

David L. Hill, MD, FAAP, Last Updated: 8/20/2015, Dad to Dad: Parenting Like a Pro (Copyright © American Academy of Pediatrics 2012)

https://www.healthychildren.org/English/family-life/Media/Pages/Why-to-Avoid-TV-Before-Age-2.aspx

 http://healthland.time.com/2011/10/18/why-educational-tv-for-babies-doesnt-exist/

http://healthland.time.com/2011/10/18/why-educational-tv-for-babies-doesnt-exist/

American Academy of Pediatrics, Policy Statement, Media Use by Children Younger Than 2 Years, Council on Communications and Media, http://pediatrics.aappublications.org/content/128/5/1040.full

 

Bądź towarzyski, podziel się!