Leniwe matki, te co zostają w domu… 0

Poszłam ostatnio na taki mały babski wypad. Miał być mały ale spotkałyśmy koleżanki jednej z nas, więc nieco się poszerzył. Dużó matek więc i tematów matczynych było całkiem sporo. Wszystkie korpo-mamy, pracujące albo wracające do pracy. I nagle jedna z nich tak do mnie mówi:

„Stawiam na karierę. W listopadzie wracam do pracy. Mała będzie miała pół roku to całkiem nieźle. Bierzemy nianię i będę mogła w końcu spokojnie popracować. Bo wiesz, dłużej w domu już nie wytrzymam. Nie wyobrażam sobie siedzieć na wychowawczym na przykład, albo dłużej. W domu siedzą tylko leniwe matki, które nie mają przed sobą żadnej przyszłości…”

Normalnie mnie zamurowało. Trzymając łyk wina w ustach zamarłam w bezruchu. Nie wiedziałam, czy je połknąć czy parsknąć jej śmiechem prosto w twarz. Ta oczytana, wielce rozwijająca się mama, nie miała pojęcia o tym, co to znaczy zostać z dzieckiem w domu, co to znaczy zrezygnować z pracy i innych możliwości, co przede wszystkim implikuje taki wybór….

Denerwuje mnie brak szacunku do matek zostających w domu….bo wielu nie wie, że aby zostać w domu, czasem trzeba wykazać się heroiczną odwagą i niesamowitym wysiłkiem.

Mamy tendencję do oceniania innych po ich wyborach. Nie mamy za to we krwi umiejętności analizowania przyczyn pewnych zdarzeń. Oceniamy po okładce, nie potrafiąc zagłębić się w treść historii. Pozwalamy sobie na porównanie, bo niestety w wielu przypadkach jest to podstawą dobrego myślenia o nas samych…. Jakże by inaczej. Tak już jest skonstruowany ludzki umysł, że cierpi na lenia i ocenia na skróty. Tacy już jesteśmy, że w większości przypadków myślimy, że jesteśmy wyjątkowi i lepsi od innych.

I tyle tytułem wstępu.

Czy mama w domu to heroizm?

Oczywiście, że i tak i nie. Wszystko zależy od kontekstu, od sytuacji życiowej i ponad wszystko od tego, czy takowa mama ma po prostu możliwość wyboru. Bo czasem nie ma. Czasem też z własnej, nieprzymuszonej woli stwierdza, że dla dobra dziecka woli zostać w domu.

Są mamy, które zostają w domu, bo „mąż dużo zarabia i nie ma takiej potrzeby, aby szły do pracy”. Jakiś czas temu o tym pisałam (Bądź niezależna!) W tamtym artykule radziłam m.in., aby mama zostając w domu była również niezależna. W życiu mogą Ci się przytrafić i dobre i złe rzeczy, może zostawić Ciebie mąż, ty lub ktoś bardzo ci bliski może ciężko zachorować, oboje z partnerem możecie stracić pracę. Musisz, mimo wszystko, być przygotowana na takie ewentualności. Dlatego zawsze, ale to zawsze musisz dbać o siebie, bo kto wie, może dzięki temu będziesz mogła zadbać w przyszłości również i o innych.

Są mamy, które nie mają wyjścia. Bo dziecko jest ciężko chore, bo nie ma przedszkola, bo sytuacja finansowa na to nie pozwala. To jedna z trudniejszych sytuacji. Najczęściej kobieta nie ma wyjścia i musi zostać.

Są też i mamy, które nie wpadają w żadną z powyższych kategorii. Są w domu z dzieckiem, dlatego, że chcą, dlatego, że uważają, że te lata są bezcenne i przedkładają to wszystko nad np. pracę zawodową. Jednocześnie jednak ich sytuacja finansowa wcale nie musi być taka świetna, jak nam się wydaje.

Co słyszałam przez te wszystkie lata o matkach zostających z dziećmi w domu?

Nigdy nie słyszałam rzeczy dobrych. Z wyjątkiem sytuacji, kiedy dziecko było ciężko chore. Nikt nigdy nie usprawiedliwiał takich mam, ani im nie współczuł. Nikt nigdy nie wspominał o tym, ile warta jest ich praca.

A ta praca kosztuje i nie należy do łatwych. Okupiona wyrzeczeniami i poświęceniem, kosztuje taką kobietę całe lata, podczas których „wypada” ona z rynku pracy i nie dostaje pensji. Mama w domu to nie tylko niania i opiekunka, ale najczęściej również i szef domowej kuchni oraz osoba do sprzątania. To minimum 3 etaty. Gdyby użyć prostej matematyki i na każdym z tych stanowisk założyć 1200-1500 zł wynagrodzenia, to miesięcznie wyszłaby nam kwota 3600-4500 zł. Dużo prawda? Tylko nikt tym mamom nie płaci, nikt też najczęściej nie odprowadza za nie składek.

Niesamowicie trudna jest sytuacja kobiet, które są zmuszone, aby zrezygnować z pracy, ze względu na ciężką chorobę dziecka. Najczęściej dzieje się tak dlatego, że same nie zarabiają dużo, a pracując tracą zasiłek pielęgnacyjny. Nie mając więc szansy na pracę i wynajęcie opiekunki. I co dalej? Często rodzice śmiertelnie chorych dzieci żyją dłużej, a potem zostają bez środków do życia. To zdanie brzmi brutalnie, ale wyobraźmy sobie sytuację, kiedy ukochane dziecko po 15-20 latach życia odchodzi. Opiekowała się nim przez całe życie mama, która nie ma po tym emerytury i ma niesamowicie utrudniony powrót na rynek pracy.

Zostać w domu a wrócić do pracy

Wiele z nas nigdy nie doświadczy takiego dylematu. Większość wróci, niektóre jednak zostaną w domu. Ja chciałam wrócić do pracy, mimo iż było to niełatwe przeżycie. Ale chciałam wrócić, bo kocham tą moją pracę nad życie. Bo wróciłam do wspaniałej firmy i świetnego szefostwa, do ludzi którzy mnie znają i rozumieją. A więc mam komfortowe warunki.

Pracowałam jednak wcześniej w innych firmach, miałam różnych szefów. Niestety bardzo różnych. Dlatego wiem, że wiele z nas z trwogą myśli o powrocie do pracy. Wiele kobiet boi się jej utraty i tego, jak będzie żyć mając w domu na utrzymaniu jeszcze dziecko.

Są też i takie wśród nas, którym się nie spieszy do kariery i rozwoju. I to jest dziewczyny jak najbardziej ok. Ważne, żebyśmy się czuły zgodne, każda z nas z osobna, z samą sobą. Ważne, żebyśmy miały wybór. Ale tak, jak już napisałam wcześniej, nie każda z nas może go niestety mieć.

Dzisiaj piszę trochę rzeczy trudnych. Na blogu nastawiona jestem na pomaganie, ratowanie i wspieranie, ale obiecałam sobie, że nie pominę tematów społecznych, które doskwierają czasem tylko niektórym z nas.

Tym artykułem chciałam pokazać jeszcze, że nic nie jest białe ani czarne. Rzeczywistość i życie są szare. Mama, która zostaje z dzieckiem w domu ma wybór lub też i nie. Dlatego nie oceniajmy jej, nie nazywajmy leniem, ale zapytajmy czy być może nie potrzebuje od nas pomocy. A jeśli będzie chciała też coś przy okazji porobić – niech zgłosi się do mnie, to razem na pewno coś wymyślimy :-)

 valco baby

Sukienka Ciążowa i do karmienia piersią  Ribbon Blue

Nasz ulubiony wózek – Snap 4 Trend Valcoo Baby

Bądź towarzyski, podziel się!