Karminie piersią, a alkohol (?) 2

Siedzimy nad morzem w restauracji, Adaś słodko śpi, a my czekamy na nasze jedzenie. Kucharz gotuje już od godziny. Czas niezwykle się wydłuża, a my jesteśmy potwornie głodni, do tego zaczyna niemiłosiernie wiać i najchętniej poszlibyśmy już do domu. Mamy jednak nadzieję na dobre jedzenie, które zaraz ma pojawić się na naszym stole, więc czekamy cierpliwie… I wtedy patrzę w witrynę restauracji i dostrzegam parę z malutkim dzieckiem. Kobieta karmi piersią. I myślę sobie fajnie to wygląda, elegancko, ładnie, tylko niestety, coś mi w tym obrazie nie pasuje… Ku mojemu zdziwieniu – pije wino… po pierwszym kieliszku, nalewa drugi…

Alkohol a ciąża

to już wiemy, nie wolno, nie i już, bo nawet minimalna jego ilość może spowodować zespół poalkoholowy. Choć oczywiście i w przypadku posiadania takiej oczywistej wiedzy, zdarzają się wyjątki……., jak Pani która urodziła ostatnio dziecko z 2 promilami we krwi… Nawet nie chce mi się tego komentować, bo niestety dla niektórych chwilowa (wątpliwa) przyjemność, jest ważniejsza od nieodwracalnych skutków, jakie może to poczynić w organizmie dziecka.

Alkohol a karmienie

jest mimo wszystko mniej opisywanym tematem, choć dla porównania sporo znajdziemy na temat odżywiania… Tymczasem picie alkoholu, kiedy karmimy piersią, wcale nie jest takie obojętne.

Amerykańska Akademia Pediatryczna zaaprobowała możliwość spożywania alkoholu przez matkę. Musimy jednak pamiętać, iż przedostaje się on do jej krwiobiegu o wiele szybciej niż narkotyki, a następnie trafia do pokarmu. W momencie karmienia poziom alkoholu w mleku jest zbliżony do jego poziomu w krwi. Dziecko karmione piersią jest więc narażone na niewielkie ilości alkoholu, jakie wypija matka. Niestety jeśli mówimy tutaj o kilkutygodniowym maluchu, należy wziąć pod uwagę fakt, że trawi on alkohol o połowę wolniej niż dorośli. Alkohol nie jest przechowywany w mleku matki, dlatego im więcej czasu upłynie od wypicia, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zostanie on przekazany dziecku razem z pokarmem.

Zaleca się, aby nie karmić dziecka wcześniej niż po upływie dwóch godzin od wypicia jednego drinka. Kobiety też często ściągają pokarm po wypiciu alkoholu, aby jeszcze dodatkowo zabezpieczyć dziecko.

Picie, karmienie, a potencjalne zagrożenia

Na początek ustalmy jedno. Zasadniczo odradza się kobietom, aby w okresie kiedy karmią piły alkohol. Dodam więcej, stan nietrzeźwości rodzica, abstrahując już od karmienia, może stworzyć zagrożenie dla dziecka. I to jest najgorszy z możliwych skutków zażywania alkoholu przez matkę. Samo wypicie kieliszka czy dwóch przed karmieniem będzie już o wiele mniej szkodliwe od utraty kontroli nad sobą….

Bezpieczeństwo to jedno, ale istnieją jeszcze inne powikłania, jakie mogą się pojawić w następstwie spożycia alkoholu przez karmiącą matkę, a więc:
- zaburzenia rozwoju ruchu u dziecka
- zaburzenia snu lub zmiany w dotychczas wyrobionych schematach snu
- mniejsze zapotrzebowanie na mleko (bo np. pod wpływem alkoholu zmienia ono smak)
- istnieje ryzyko wystąpienia hipoglikemii (niedocukrzenia) u dziecka

Kiedy po wypiciu alkoholu można karmić piersią?

Czasem jednak zdarzają się takie sytuacje jak sylwester, wesele, czy inna impreza, kiedy mamy wychodne, a maluszek zostaje pod czyjąś opieką, no i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się odrobinę poalkoholizować ;-) Jeśli jednak po powrocie do domu planujemy karmić nasze dziecko piersią, to warto:

Po pierwsze – pić w rozsądnych ilościach i nie planować totalnego upojenia alkoholowego, choć wiadomo bawić się trzeba :-), a biedna matka ma już tyle ograniczeń, że niech sobie chociaż ten kieliszek wina wypije ;-)

Po drugie – warto skorzystać z poniższej tabelki, która w zależności od naszej wagi i ilości wypitych drinków, pomoże nam określić za ile godzin będziemy mogły karmić naszego maluszka.

Źródło: file:///D:/brstfd_alc_deskref_eng.pdf

alko

Bądź towarzyski, podziel się!