Jak zarazić dziecko sportem od najmłodszych lat 3

Polskie dzieci tyją w zastraszającym tempie. Z danych Instytutu Żywności i Żywienia, wynika, że co piąte cierpi na nadwagę. Czasy w jakich żyjemy nie ułatwiają nam sytuacji. Wyjście z marchewką na dwór było możliwe 30 lat temu, teraz bardziej prawdopodobna jest kanapa, w zestawie z chipsami i telewizją. Do tego wszystkiego trzy grosze dokładają dodatkowe zajęcia, czy przedłużające się lekcje w szkole.  I mamy  gotowy przepis na najbardziej popularną chorobę cywilizacyjną.

Aktywność fizyczna jest dla mnie niesamowicie ważna. W końcu wpływa na jakość naszego życia, nasze zdrowie i oczywiście samopoczucie. Kilkanaście lat temu byłam lwem kanapowym, dość niezadowolonym z życia i z siebie, do momentu, gdy nie odkryłam, że aktywność fizyczna dodaje mi energii, poprawia samopoczucie, motywuje do dalszych działań. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez sportu, który pomógł mi wrócić do formy po długiej wizycie w Stanach (przytyłam wtedy prawie 9 kg), czy pierwszym porodzie. Teraz również czekam na moment, kiedy w końcu upłynie 6 tygodni od przyjścia na świat Leo i będą mogła wrócić do biegania, jazdy na rowerze i rolkach.

Kiedy myślę o tym, jak będzie wyglądać nasza rodzina za tych parę lat, to widzę nas wszystkich aktywnych sportowo. Chłopcy grają w piłkę, pływają, skaczą na trampolinie, jeżdżą z nami na rowerze i rolkach. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Dlatego nie lubię, kiedy Adaś ogląda telewizję, albo skądś wyciągnie tablet. Te rzeczy nie są dla dwulatków i chciałabym ich używać w ostateczności, a nie na co dzień.

sport

Zainteresowania

Pierwszą, bardzo ważną rzeczą, która motywuje nas do uprawiania sportu są przede wszystkim nasze zainteresowania. Jeśli pozwolimy dziecku siedzieć całymi dniami przed telewizorem czy komputerem, a nie pokażemy żadnych alternatyw zabawy, to nic dziwnego, że potem nie będzie widziało ono innych możliwości spędzania wolnego czasu. Psychologia definiuje istnienie tzw. „schematów poznawczych”. Są to wzorce zachowań, których uczymy się przez całe życie. Jeśli spotykamy się z danym zachowaniem na co dzień, np. w domu ogląda się w wolnym czasie tylko telewizje, albo wcina się smakołyki, to potem będziemy te schematy powielać, nie tylko w dzieciństwie, ale również w dorosłym życiu. Dlatego rodzice są w pierwszej kolejności odpowiedzialni za to, aby pokazać maluchom, w jaki sposób można spędzać czas aktywnie. To do nas należy zaszczepianie w tych małych główkach fascynacji sportem, miłości do piłki czy do biegania. A to będzie miało długofalowe skutki. Bo przecież nie o samo bieganie chodzi, tylko o prawidłowe krążenie, dobre samopoczucie, umiejętność radzenia sobie ze stresem czy motywację do działania.

mini golf

Grupa odniesienia

Drugi bardzo ważny czynnik to grupa rówieśnicza. No niestety. Znam chłopca w wieku szkolnym, który gdyby tylko mógł, spędziłby cały dzień grając na tablecie. Co chwila też wymyśla nowe gry, jakie chciałaby zainstalować, szuka filmów na Youtube, intensywnie korzysta ze Skpye’a i What’sUp’a. Kiedy mówię, że to nie jest właściwe życie dla dziecka, w odpowiedzi otrzymuję, że przecież tak robią wszyscy w szkole, dlaczego mam być gorszy? No właśnie i to jest chyba jedna z największych, oprócz domowych wzorców, przeszkoda w uprawianiu sportu. Grupa rówieśnicza to punkt odniesienia dla dziecka, stąd czerpie ono nowe zainteresowania i pomysły. Czy możemy ją zmienić? I tak i nie, bo zapewne rówieśników w szkole tak łatwo nie zmienimy. Możemy jednak zadbać o to, aby nasza pociecha miała również innych kolegów, którzy dla odmiany uprawiają sport. Będą to więc koledzy z podwórka, którzy kopią piłkę czy zespół sportowy, do jakiego może przynależeć. Ważne, abyśmy byli tego wszystkiego świadomi, abyśmy obserwowali otoczenie naszego dziecka i jeśli jest to możliwe, odpowiednio je modyfikowali, tak, aby przede wszystkim zachęcało do aktywności i wychodzenia z domu.

mini golf 2

Jako rodzic ciągle zadaję sobie pytanie: Co takiego mam zrobić, aby moje dzieci pokochały sport? Bo innej opcji nie ma ;-) Oczywiście nie planuję tutaj dla nich kariery sportowej, bo to oni zadecydują w odpowiednim czasie o swojej przyszłości. Zależy mi jednak na tym, aby sport stał się integralną częścią ich życia, czymś, bez czego praktycznie trudno wyobrazić sobie czas wolny.

Jako odpowiedź na to pytanie do głowy przychodzą mi takie oto rzeczy:

1)      Zabawa i jeszcze raz zabawa. Dużo zabawy na świeżym powietrzu. Bieganie po placu zabaw, włażenie na drabinki, pływanie, jazda na hulajnodze czy rowerku (gdy przyjdzie odpowiedni moment będą też i rolki). Zabawy, zachęcające do uprawiania sportu, jak np. gra w mini golfa, którą aktualnie Adaś uwielbia.

Od jakiegoś czasu bawimy się zestawem Fit&Fun Mini Golf. Mamy tutaj dwie możliwości zabawy: trening gry w golfa oraz naukę trafiania do celu. Zabawka rozpoznaje, kiedy piłeczka trafia do dołka i sygnalizuje to dźwiękiem. Adaś najbardziej lubi wbijać piłkę przy pomoc kija, który jest idealnie dopasowany do jego wzrostu.

Mini Golf Fit&Fun pozwala też na grę 2 osobom. Posiada 2 tablice wyników i 2 piłeczki golfowe w różnych kolorach. Najlepsza zabawa jest wtedy, kiedy razem z Adasiem gra tata. W końcu to on jest osobą, od której nasz synek uczy się, jak trzymać kij i jak wbijać do dołka piłki. Nie szczędzimy też pochwał, bo trzeba nagradzać powodzenia i pomagać dziecku radzić sobie, gdy zdarzy się porażka ;-)

Zabawka pochodzi z linii Chicco Fit&Fun, której zadaniem jest właśnie zachęcanie naszych pociech do ruchu oraz wspieranie motoryki, koordynacji, równowagi i precyzji.

DSC_24961

DSC_2515

2)      Wzorce. Obserwacja starszych dzieci, jak np. grają w piłkę czy jeżdżą na rowerze. Adaś to uwielbia. Dzięki temu nauczył się kopania piłki do bramek na pobliskim boisku.

3)      Ćwiczymy razem. Jeśli zachęcamy dzieci do sportu, warto abyśmy robili to razem z nimi. Dlatego idźmy razem na rower, na łyżwy, czy na boisko. Pokazanie dzieciom swoich zainteresowań i pasji, wzmacnia zainteresowania i daje mnóstwo radości. Warto również chodzić na długie wędrówki czy wspinać się po górach. Takie wypady zostają przecież w pamięci na długie lata.

4)      Sporty drużynowe. Są najczęściej wszechstronne, uczą wytrwałości, samodyscypliny, współpracy w grupie, rezolucji konfliktów, dążenia do wspólnego celu, a także pozwalają na zawiązanie przyjaźni. Tutaj mamy oczywiście do czynienia ze wspomnianą wcześniej grupą rówieśniczą. Przynależność do zespołu utwierdza nasze dzieci w przekonaniu, że to co robią jest fajne.

5)      Próbujemy różnych zajęć sportowych. Bo nie każdy sport, jaki wybierzemy będzie skazany na 100% powodzenie u naszego dziecka. Czasem wybór tej właściwej dyscypliny może zająć nawet kilka miesięcy. Nie zrażajmy się też, gdy dziecko nie chce grać w piłkę nożną, w końcu nie o to chodzi, żeby było drugim Lewandowskim. Sport nie ma spełniać naszych oczekiwań, tylko być przede wszystkim przyjemnością dla naszego dziecka.

6)      Motywujemy. Kiedy dziecko przejdzie z nami trasę nad Morskie Oko, czy wejdzie na górę Ślęzę, pierwszy raz przejedzie ścieżkę na hulajnodze, czy złapie równowagę na rowerze, zawsze powinniśmy je pochwalić. To działa motywująco, zwiększa wiarę w siebie i własne możliwości. A kiedy coś się nie uda, warto, abyśmy pocieszyli i powiedzieli, że najważniejsze to to, że się starało.

Lato już bardzo blisko, dlatego korzystajmy z pogody i aktywności na świeżym powietrzu. Bo to w końcu od nas zależy, czy nasza pociecha będzie siedzieć przed komputerem, czy wybierze ruch :-)

Zestaw Fit&Fun Mini Golf znajdziecie TU

DSC_2498

DSC_2488

Bądź towarzyski, podziel się!