Jak zapobiegać, aby dziecko nie wybudzało się w nocy? 2

Czytam 2 dni temu na jakiejś grupie dla mam o tym, że dziewczyna szuka pomocy dla koleżanki z tygodniowym dzieckiem, bo teściowa i mąż każą jej dokarmiać je mlekiem modyfikowanym, UWAGA! Żeby przesypiało noc.

No, przepraszam bardzo, ale to moim zdaniem pomysł rodem z PRLu ;-) I zastanawiam się, czy ktoś jeszcze w takie bzdury wierzy. Bo ustalmy: po pierwsze to matka, a nie mąż, nie teściowa, powinna zadecydować o tym, jak chce karmić swoje dziecko. Rodzice oczywiści powinni robić to w porozumieniu, ale w tym wypadku (no niestety muszę pokusić się o analizę) mąż chyba jest pod wpływem mamy, z resztą nie ma cyca i nie będzie tego malucha nim karmił. A po drugie mm nie zagwarantuje niestety nieprzespanej nocy. Oczywiście są i przypadki dzieci karmionych wyłącznie piersią i przypadki dzieci żywionych mlekiem modyfikowanym, co przesypiają całą noc. Są też i sytuacje odwrotne ;-)))))

ALE

z reguły dziecko nie przesypia całej nocy. Napiszę więcej. Lepiej, jeśli noworodek się budzi, a nie śpi kamiennym snem, bo jest to powiązane m.in. z zapobieganiem śmierci łóżeczkowej. Tak, potwierdzone naukowo, ale nie będę się nad tym teraz rozwodzić, bo miałam napisać o TYM, co możemy zrobić z tymi cholernymi WYBUDZENIAMI.

Ps. Szkoda, że po obudzeniu dziecko nie może się zając samo sobą i potrzebuje do pary rodzica ;-) No ale cóż, taka nasza rola ;-)

No dobra. Przyznam się Wam do czegoś :-) Były takie noce, kiedy wiedziałam, że Leon się na bank obudzi. A bo miał katar, a bo rozszerzaliśmy dietę i bolał go brzuszek…. Ponieważ miałam złe doświadczenia z jego wybudzeniami, kładłam go do łóżka obok siebie, aby w razie potrzeby ponosić, albo zatkać błyskawicznie pyszczek cycem ;-) Częściowo pomagało, częściowo nie. Z jakiegoś powodu mimo wszystko potrafił się obudzić gotowy do zabawy….. ;-((((

Z antropologicznego punktu widzenia i badań różnych kultur widać wyraźnie, że dzieci nie ewoluowały w kierunku samodzielnego zasypiania ;-)))). Większość badań pokazuje, że praktycznie nie są one w stanie zasnąć bez kołysania i bliskości z rodzicem. Wyszło to m.in. w badaniach na dzieciach z Japonii, Azji, Włoch, Skandynawii czy Stanów Zjednoczonych.

Przyczyny wybudzeń

W ostatnim tekście (Dlaczego dziecko budzi się w nocy. Rozpacz matki wykończonej…) dość obszernie opisałam przyczyny. Może ich być jednak znacznie więcej. Jak kilka z Was napisało winowajcą może być np. alergia lub/i nietolerancja pokarmowa, brak regularności w ciągu dnia, temperatura powietrza i wiele wiele innych. Jak w przypadku każdego procesu ulepszającego, usprawniającego i w ogóle musimy najpierw znaleźć i zrozumieć przyczynę, aby jej potem zapobiec. I wcale nie jest to łatwe…. Bo czasem jest jedna, czasem jest ich kilka, a czasem mimo prób i błędów, nie jesteśmy w stanie dojść do faktycznych korzeni…..problemu.

Tekst miał wyglądać inaczej, miałam Wam wyłożyć kilka metod, ale znowu obudził się we mnie Człowiek od Usprawnień (Lean’owiec ;-)) i postanowiłam, że podejdziemy do sprawy MĄDRZEJ ;-) Oby było warto ;-)

Znajdź przyczynę, korzeń, czyli RCA – Root Cause Analysis

Objawem jest wybudzenie. Żeby się go skutecznie pozbyć trzeba znaleźć właściwą przyczynę. A może ich być naprawdę wiele….

Dlatego rodzic w pierwszej kolejności musi zrobić małą analizę, a kiedy już wie, co mniej więcej lub nawet ze 100% pewnością może być przyczyną, wtedy może działać.

Schemat nr 1 J – Dlaczego dziecko budzi się w nocy? Przykłady

 wybudzenia

Jeśli więc Twoje dziecko zaczyna się nagle budzić w nocy postaraj się zanalizować sytuację. Być może coś się zmieniło. Może doszło do zmiany w otoczeniu, może pogoda jest inna, może zaczynacie rozszerzać dietę, być może nawet wasi sąsiedzi zaczęli palić w nocy światło, którego blask pada prosto na łóżko waszego malucha. Kiedy znacie już przyczynę, możecie zabrać się za jej usuwanie.

Za zimno? -> Ubierz cieplej

Za gorąco-> Ubierz lżej

Dzidzia rośnie i jest głodna -> Upewnij się, że się najadła wieczorem ;-) Być może już czas na rozszerzanie diety i możesz spróbować z łyżką kaszki albo kaszką wymieszaną z mlekiem?!

Może ktoś chrapie?;-) -> Puść maluchowi biały szum

Rozszerzanie diety? Może np. Dicflor Wam pomoże (nam pomógł, a było naprawdę ciężko)

Jeśli wszystko wymienione wyżej odpada. Niestety nie możesz się poddać ;-) Trzeba szukać dalej J

Być może przebudzenia związane są z przechodzeniem kolejnej fazy rozwoju, a może coś się zmieniło.

Co jeszcze możesz zrobić?

Mimo wszystko numerem jeden jest RUTYNA. Najlepszym sposobem jest trzymanie się tego, jak było wcześniej. Ok., jeśli wcześniej nie było lepiej, to powiecie, że się urwałam z choinki ;-) Ale jeśli działało, to gdy się wybudza, nie zmieniajcie nagle rutyny i sposobu usypiania. Nie twórzcie też metod, których nie macie potem zamiaru stosować, jak np. noszenie godzinami czy kołysanie na rękach. Bądźcie konsekwentni, bo kiedy okresowy problem zniknie, rutyna będzie właśnie tym, co pozwoli dziecku ponownie lub nawet samodzielnie zasnąć.

Regularny tryb dnia. Odpoczynek i regularny tryb dnia wśród skandynawskich dzieci powodował, że spały one nawet o 2 godziny dłużej niż dzieci z innych krajów. Jak się okazuje zbyt duże przestymulowanie dziecka może wpływać na jego nocny sen. A więc wyciszenie ;-) wieczorem jest jak najbardziej wskazane ;-)

Zdenerwowane, zestresowane dzieci mają więcej problemów ze snem. Nie ma dowodów na to, że właściwy trening dotyczący snu wyeliminuje te przyczyny. Istnieją jednaj dowody na to, że jeżeli zignorujemy lęki u dzieci, mogą one prowadzić do koszmarów sennych i problemów emocjonalnych. To jednak będzie częstsze u dzieci przedszkolnych.

Jeśli dziecko choruje na refluks przełykowo- żołądkowy. Nie tylko będzie wybudzało się ze snu, ale może być on również dla niego bardzo niebezpieczny, dlatego należy skontaktować lekarza i spróbować to leczyć.

Co jeszcze? Ja śpię naprawdę blisko łóżka Leona, żeby przeciwdziałać w odpowiednim momencie. Jak jest bardzo źle i istnieje spore ryzyko częstych pobudek, to synuś śpi razem z nami. To i dobre i złe rozwiązanie. Niestety w ten sposób uczę go zasypiania ze mną, tym samym utrudniając sobie życie, ale często to właśnie działa J

Szukając rozwiązań, doczytałam się też tego, że warto przeprowadzić trening zasypiania. Dlaczego? Bo im bardziej wytrenowane dziecko, tym będzie lepiej radziło sobie z zasypianiem, w momencie, gdy się obudzi w  środku nocy. I mówimy to o normalnych metodach, a nie „cry it out”. Ponownie jednak wraca tutaj temat wieczornych rytuałów, dzięki którym dziecko powinno nauczyć się, czym jest pora nocna. Kolejna rzecz to nauka samodzielnego zasypiania, polegająca na tym, że podczas usypiania rodzic najpierw kładzie się przy dziecku, a kilka dni później siada na łóżku, potem na krześle, z czasem podczas usypiania wychodzi i wraca. To co istotne, to rezultat w postaci nabycia przez dziecko umiejętności samodzielnego zasypiania, dzięki czemu jeśli obudzi się ono w nocy, powinno samo być w stanie ponownie zasnąć. No tak, jak w bajkach, prawda? Wymarzony rezultat, ale możliwy dopiero gdy dziecko ma przynajmniej 6-8 miesięcy. Im starsze, tym łatwiej, z drugiej strony im starsze dziecko tym większe przyzwyczajenia….

Tak, dla małego podsumowania. Chciałabym NAM dać złoty środek. Ale nie ma panaceum, które zagwarantuje nam noc bez wybudzeń. To wszystko zależy od wielu wielu rzeczy i niestety nie na wszystko będziemy miały wpływ. Z jednej strony musimy przeciwdziałać temu, aby dziecko nie budziło się w nocy. Jeśli jednak to nastąpi warto być blisko, by zadbać o to, aby się całkowicie nie rozbudziło. Utulić, ukołysać, nie zapalać wszystkich świateł. Być może zaśnie….. ;-)

Ps. Macie jakieś swoje metody? Podzielcie się! :-)


Bądź towarzyski, podziel się!