Jak zacząć biegać 2

Chciałabyś zacząć biegać ale nie wiesz jak?

Myślisz, że bieganie nie jest dla ciebie?

Zastanawiasz się, jak niby masz biegać, jeśli właśnie zostałaś mamą?

Znam te pytania. Mi samej plątały się one po głowie, jak się urodził Adaś. Z zazdrością patrzyłam na wysportowane koleżanki, w tym moją siostrę, które nie mając jeszcze dzieci biegały w te i we w te, ze smuklejąca coraz bardziej sylwetką ;-) A ja? Ja zapieprzałam po parku z wózkiem i byłam pewna, że bieganie nie jest dla mnie ;-). Poza tym jak niby miałam zacząć biegać, skoro w ogóle nie wiedziałam jak się do tego zabrać?!

No dobra, wydawało mi się, że wiem ;-) Zaczęłam od „stroju”. Kurcze babo ;-), ja zawsze zaczynam od stroju, bo myślę sobie, że jak strój już mam, to wtedy jestem gotowa. Tymczasem strój to nawet nie jest ćwierć sukcesu, bo nie zagwarantuje, że ruszysz swoim tyłkiem ;-). Dobra, kupiłam 2 stroje, bo jeden to było dla mnie za mało ;-) Ale na szczęście strój nie przeszkodził mi w motywacji ;-). W Końcu zaczęłam biegać. Tylko powiem Ci, że zabrałam się za to z d…. strony ;-)

Dlatego dzisiaj, nie na swoim przykładzie, bo jest zły ;-), opowiem Ci o tym, jak zacząć biegać i co takiego możesz zrobić, aby Tobie się udało!!!

runners-world

Na początek wystarczy odrobina chęci, ciepłe portki na tyłek, bo akurat mamy jesień, no i oczywiście potrzebna Ci będzie szczypta samozaparcia, czasu, jeśli chcesz biegać sama i odpowiednie podłoże, jeśli masz zamiar biegać z wózkiem.

bieganie-3

Zasada nr 1: Sprawdź czy możesz biegać?

Nie powtarzam tego, co było ostatnio, bo możesz to przeczytać w tekście: Bieganie po ciąży. Kiedy można zacząć biegać?ale pamiętaj po porodzie pierwsze pytanie o to, czy możesz biegać, kieruj do swojego lekarza. Jeśli wszystko jest ok i nie ma przeciwwskazań możesz zacząć biegać :-)

Zasada nr 2: Co potrzebujesz?

O tym było już ostatnio (Bieganie JESIENIĄ. Jak się do tego przygotować?), więc pamiętaj, że absolutny must have to buty do biegania– bez nich nie ruszysz, Nie muszą być nie wiadomo jak drogie i modne, byle były dopasowane do podłoża po jakim biegasz i oczywiście przeznaczone do biegania.

buty-do-biegania

Ciepłe legginsy na tyłek, bo wieje ;-) i jeśli nie chcesz wydać za dużo to naprawdę polecam te z Decathlonu, które dodatkowo wyszczuplają udka (najlepiej o rozmiar za małe ;-)). Pomyśl o czapce i rękawicach i czymś wiatro- i wodochronnym na grzbiet. Moje kurtki już pewnie widziałaś, a jeśli nie to wrzucam poniżej :-)

stroj-do-biegania

kurtka-do-biegania

Wózek – przeznaczony do biegania lub z bardzo dobrą amortyzacją. Nie biegamy z noworodkiem, z niemowlakiem nie biegamy po lesie, aby nim nie trzęsło. Ja polecam równą nawierzchnię bez wybojów. Biegamy z x-lander x-run, którego recenzje znajdziesz tutaj: Zaczynamy biegać z X-run. Recenzja wersji ze spacerówką.

x-lander

Zasada nr 3: Nie spiesz się!

Pamiętaj – tutaj nikt Ciebie nie goni J więc nie ma się co spieszyć. Przygodę z RUNNINGIEM ;-) należy rozpocząć od krótkich dystansów i marszobiegów, aby w końcu zacząć na poważnie biegać :-)

Zasada nr 4: Rozgrzewka i rozciąganie

Tego nie pomijaj. Zawsze zrób sobie małą rozgrzewkę przed bieganiem, a po jego zakończeniu nie zapomnij o rozciąganiu. O tym nie wolno zapomnieć :-)

Zasada nr 5: Nie nadwyrężaj się!

Zgodne z zasadami nr 3 i nr 4 Twoja naczelna zasada to być fit bez wyrządzenia krzywdy samej sobie. W bieganiu łatwo o kontuzję. Dlatego nie przeciążaj organizmu, nie zaczynaj biegania od dużych dystansów, na których brak ci tchu, nie biegaj na początku za szybko, nie odkładaj rozciągania i rozgrzewek na kiedyś, bo całe to lenistwo może zaowocować niezbyt dobrymi rzeczami, jak np.: „kolanem biegacza”, zapaleniem ścięgna Achillesa, uszkodzeniem zginaczy kolana i… wieloma wieloma innych :-). Mam nadzieję, że brzmią one wystarczająco strasznie i nie musimy zagłębiać się teraz w szczegóły, bo jak tak dalej pójdzie BeMam.pl będzie blogiem dla biegaczy a nie mam ;-)

Zasada nr 6: Słuchaj tego, co mówi Ci Twoje ciało

Chodakowska mówi, że Twoje ciało potrafi więcej niż podpowiada Ci Twój umysł, ale w przedziwny sposób te części Ciebie są przecież sprzężone ze sobą i powiedzą Ci, kiedy przesadzasz. Wtedy przestań. Nie rób niczego na siłę, szczególnie na początku, bo możesz sobie tylko zaszkodzić. Budowanie kondycji i wytrzymałości w końcu trochę Ci zajmie….

Zasada nr 7: Wyznacz sobie trasę

Wygodną dla Ciebie samej lub Ciebie razem z wózkiem. Nie przesadzaj ze wstrząsami, jeśli biegasz z dzieckiem, ogranicz to ryzyko do absolutnego minimum, proszę! Twoje dziecko jest najważniejsze i to jemu muszą być podporządkowane trasy. Dopiero potem jesteś Ty i Twoje bycie fit :-)

Zasada nr 8: Dobry Plan

Jeśli nigdy nie biegałaś to nie zaczniesz od razu biegać maratonów. Budowanie kondycji trwa. Wzmacnianie mięśni trwa, one muszę się napracować i odbudować, aby były jeszcze silniejsze. Aby więc zacząć dobrze i z prawdziwą werwą – zrób sobie plan. Zaczynasz od marszo-biegu, od kilku minut biegu i wielu minut, a nawet godzin chodzenia. Z czasem chodzenie zamieniasz na bieg, a potem możesz zostać matką-maratonką ;-)

A więc do roboty!

Poniżej przeklejam plan z Runners World dla początkujących biegaczy, a raczej dla tych którzy jeszcze nie biegali.

plan-trenngrowy_runners-world

Zasada nr 9: Słuchaj muzyki lub audiobooków

Ale błagam, tylko wtedy, jeśli biegasz bez wózka. I umówmy się, że nie będziesz też biegać sama po ruchliwej ulicy, ok.? Kiedy jednak wieziesz dziecię nie słuchaj niczego, skup się na drodze, pilnuj, aby nie zdarzyło się Wam nic niemiłego.

Zasada nr 10: Zrób sobie przerwę, zanim tak naprawdę będzie Tobie ona potrzebna

Wiem, chętnie olałabyś te przerwy z chodzeniem, ale naprawdę warto jednak się do nich zastosować :-). Dzięki temu nie będziesz aż tak wykończona, Twoje mięśnie nie będą aż tak zmęczone, a Ty sama będziesz mogła spokojnie biec dalej :-)!

Zasada nr 11: Odpowiednie odżywiaj swoje ciało i pij właściwe ilości wody

O tym dzisiaj więcej nie napiszę, bo tekst byłby za długi, ale już niebawem popełnię tekst o tym, jak karmiąca mama-biegacz powinna się odżywiać :-)

I pamiętaj, zawsze mogą zdarzyć się złe dni, kiedy nie będzie chciało Ci się ruszyć, ale nie rezygnuj. Każdy kolejny dzień to krok naprzód, dlatego się nie poddawaj.

A jeśli dzisiejszy tekst Ci się spodobał, to daj mi proszę like’a, udostępnij lub skomentuj go tutaj lub na Facebooku i stay tunned, bo kolejne sportowe teksty nadchodzą ;-)

x-run

Źródła:

http://www.runnersworld.com/training/the-8-week-beginners-guide

 

 

Bądź towarzyski, podziel się!