Jak szybko odpieluchować dziecko 3

Myślałam, że temat kup i siuśków nigdy nie zagości na BeMam, ale jak się okazało myliłam się. Zmieniłam zdanie po wszystkich teoriach, jakie na ten temat usłyszałam. Generalnie temat wart jest zachodu, bo to w końcu bardzo istotna sprawa.

Powód jest też oczywiście inny. Otóż jak się okazuje każdy się na tym zna. Najgorsze są w tej dziedzinie babcie i dziadkowie, którzy wyznają zasadę, że dziecię trzeba posadzić na nocniku jak najszybciej, aby gdy skończy rok było już odpieluchowane. Czy to się komuś udało? Wątpię, ale podejście króluje „na łazienkach” ;-).

Dzisiaj więc postanowiłam poobalać trochę mitów, aby z jednej strony odczarować temat i pokazać, że to wcale nie takie trudne, a z drugiej strony pokazać, jakie błędy w tym jakże ważnym procesie możemy popełnić.

Najważniejsza zasada: Dziecko musi umieć kontrolować swoje potrzeby fizjologiczne!

A właściwie powinno być ich po prostu świadome.

Powiecie: „A ja sadzam rano na nocnik moją 8 miesięczną Olę i zawsze załatwia swoje potrzeby!”.

Pytam: „A ile Ola na tym tronie siedzi?

Słyszę: „A z pół godzinki

Świetnie. Czyli Ola, która ledwo co siedzi, bo dopiero się tego nauczyła, jest sadzana na nocniku na 30 minut. Siedzi tyle codziennie rano. Fajnie, w sumie spokojne dziecko i można coś w tym czasie zrobić. Tylko niestety ale….

Po pierwsze ze względu na jej kręgosłup, nie powinna tyle siedzieć.

Po drugie, to, że siedzenie na nocniku jest owocne, wcale nie znaczy, że jest odpieluchowana i że robi to wolicjonalnie (celowo). O nie! Moi Drodzy Państwo. Ola korzysta z tego nocnika, tylko dlatego, że jest poranek i ma tak uregulowany tryb dzienny, że po prostu poranki są owocne.

Po trzecie. Kiedy Ola zacznie już chodzić, możliwe że wcale nie będzie miała ochoty, aby na tym nocniku siedzieć….. Wczesne sadzanie o zgrozo! Tak się niestety często kończy…

Ola będzie gotowa na nocnik wtedy, kiedy:

A – zacznie rozumieć o co w tym wszystkim biega

B – będzie kontrolować swoje zwieracze i potrzeby fizjologiczne

i C – będzie potrafiła je zasygnalizować

Bez tego nie ma odpieluchowania. A to, że wprawni rodzice wiedzą, że dziecko zaraz coś stworzy, „bo to widać z twarzy!” i od razu biegną, aby ściągnąć mu majtasy, nie jest odpieluchowaniem ;-) To oni są odpieluchowani, a nie ich dziecko!

Zasada równie ważna: Dzieci są gotowe na odpieluchowanie w różnym wieku!

Oczywiście w przyzwoitym zakresie do mniej więcej 3 lat. I nie znaczy to wcale, że jak są szybsze w tym temacie to są zdolniejsze, a kiedy odpieluchowują się później, to są opóźnione. To są różnice indywidualne Moi Kochani! To jest tak samo jak z mówieniem. Jedno dziecko składa zdania złożone w wieku 2 lat, a drugie zaczyna dopiero mówić, gdy ma 3. I żadne z nich nie jest lepsze czy gorsze od drugiego.  Po prostu tak mają. I tak samo jest z nocnikiem!

Gotowość na nocnik to nie wiek, tylko świadomość i umiejętność kontroli, która przychodzi o różnych porach.

I w zasadzie mogłabym powiedzieć, że to już wszystko. Temat wyczerpany :-) Bo podstawowe zasady już znacie.

Teraz tylko omówimy pokrótce co warto zrobić, aby proces odpieluchowania przebiegał sprawnie i szybko.

Kiedy rozpocząć naukę?

Każde dziecko jest inne, ale za optymalny czas przyjmuje się okres między 18 a 24 misiacem życia. Przed 18 miesiącem mięśnie pęcherza i zwieraczy nie są rozwinięte na tyle, aby rozpocząć efektywną naukę. Uwaga! Może się zdarzyć, że niektóre dzieci będą gotowe dopiero po ukończeniu 2,5 roku.

Czy moje dziecko jest już gotowe aby odstawić pieluchy?

Są pewne znaki na niebie i ziemi, które powiedzą Wam, że to jest ten czas.

A więc tak (za G.Ford, 2003):

1. Potrafi usiedzieć w miejscu i skoncentrować się na jednej czynności od 5 do 10 minut.

2. Po obudzeniu rano lub po popołudniowej drzemce dziecko ma suchą pieluchę.

3. Komunikuje, że chce „Siusiu” lub po prostu informuje triumfalnie „Zrobiłem/am!”

4. Potrafi wykonać proste polecenia, typu „Przynieś książeczkę”

5. Wie na czym polega ubieranie i rozbieranie się, chętnie asystuje przy tych czynnościach.

6. Potrafi wskazać części swojego ciała, w odpowiedzi na pytanie: „Gdzie jest Twój …brzuszek?”

7.  Jest świadome tego, że robi siusiu lub kupkę. Zachowuje się wtedy najczęściej cicho i jest skoncentrowane.

Przygotowanie do odpieluchowania

I przyznam się Wam szczerze, że nigdy wczesnej nie myślałam o tym, że nocnikowanie będzie tego wymagać. A potrzebujemy kilku rzeczy:

1.Dwa nocniki. Jeden wstawiamy do łazienki, drugi np. do pokoju dziecka. Chodzi o to, aby były zawsze w zasięgu wzroku. My mamy jeden też w ogrodzie. Kupcie zwykłe nocniki, bez melodyjek i dźwięków. Dzieci nie lubią wymyślnych. Polecam biało-zielone z Ikea, bo mają wyjmowane dno i łatwo się je czyści. Co więcej kosztują chyba jakieś 19 zł.

nocnik ikea

2. Luźniejsze majtki, żeby dziecko mogło je samodzielnie ściągnąć.

3. Wilgotne chusteczki, aby dziecko mogło sobie zawsze wytrzeć ręce.

4.Mokre chusteczki, które są papierem toaletowym.

5.Podkłady do łóżeczka. Ja bym z nimi też nie przesadzała, bo na zafoliowanym z jednej stronie podkładzie dziecko będzie się pocić. W przypadku jeżdżenia wózkiem polecana jest cienka poduszka.

6.Warto zaopatrzyć się w jednorazowe nocniki. Tron. Mała rzecz, a bardzo pomaga. Złożony, zajmuje kilka centymetrów torebki. Nie waży praktycznie nic. Utrzymuje do 30kg wagi. A bardzo się przydaje.

tron

W końcu Polska to nie Chiny (w Chinach załatwianie potrzeb przez dzieci na chodnikach to normalka…) i dziecko też by chciało mieć cywilizowany nocnik. Poza tym nigdy nie wiadomo, kiedy potrzeba się pojawi (czy to tramwaj, czy ulica, czy może środek galerii handlowej ;-))… to naprawdę może być zaskakujące dla nas miejsce i niekoniecznie właściwy czas. A z plastikowym nocnikiem raczej ciężko wybrać się na zakupy… Dlatego polecam Trony. Bo są po prostu poręczne, a po zużyciu składają się w małą torebeczkę. Znajdziecie je m.in. w sklepie: mama-ma.com

nocnik

Poznajemy się z nocnikiem

Nie gdy dziecko skończy pół roku, nie gdy skończy rok, ale dopiero wtedy, kiedy maluch wykazuje wszystkie, wymienione wcześniej oznaki gotowości. Jasne, możemy go posadzić wcześniej, ale efekt może być odwrotny do zamierzonego. Czyli dziecię potraktuje to jako zabawkę, kubełek na klocki czy lego. Może się tez tym nocnikiem znudzić i gdy faktycznie przyjdzie na niego czas, po prostu będzie nam uciekać.

Nie ma więc co się speszyć. Czekamy na właściwy moment i rozpoczynamy znajomość z nocnikiem.

A więc możemy np. zabrać malucha ze sobą do łazienki, posadzić go na nocniku jeszcze w pielusze, a w tym czasie usiąść na toalecie i wytłumaczyć, co robimy.

W późniejszym czasie codziennie rano zabieramy malucha ze sobą do łazienki i sadzamy na nocniczku już bez pieluchy. Jeśli uda mu się coś stworzyć to po prostu chwalimy, mówimy ale piękną kupkę zrobiłeś/łaś. Nigdy ale to nigdy nie ganimy, ani wtedy gdy nie zrobi nic, ani gdy coś zrobi. Zawsze chwalimy. Nie komentujemy negatywnie zapachu i koloru, bo możemy jedynie zniechęcić.

Nie zmuszaj!

Pamiętaj! Nic na siłę! Jeśli będziesz zmuszać, grozić, karać, to siadanie na nocniku będzie kojarzyło się dziecku z czymś nieprzyjemnym. W ten sposób możesz tylko opóźnić właściwe odpieluchowanie.

Ponad wszystko nie upominaj dziecka, jeśli nie zdąży na nocnik

Dziecko zrobiło siku na dywan w pokoju? To co?! Kupka rozmazana w majtkach? Mówi się trudno. To wszystko jest naturalną częścią odpieluchowani. Nigdy w takiej sytuacji nie krzycz. Nigdy nie karć, nie mów, że zrobiło coś złego. Raczej pochwal i powiedz coś z tych rzeczy: „O ładnie, kupkę zrobiłeś! Teraz pójdziemy się umyć. Jak będzie ci się chciało następnym razem, to powiedz. Tu mamy nocniczek. Do nocniczka robi się siusiu i kupkę.”

Powtarzamy to do znudzenia przy każdej takiej sytuacji

Załóż dziecku majtki. Różnica między suchym i mokrym.

Maluch noszący jednorazowe pieluchy nie czuje, że ma mokro. Różnicę spostrzega dopiero wtedy, gdy założymy mu majtki. Nie ma więc co oszczędzać. Kupujemy zapas luźnych gaci i sprzątamy, jeśli maluch się zmoczy. Za każdym razem tłumacząc mu, że zrobiło np. siusiu i że siusiu robimy do nocniczka. Fajnym okresem jest lato, ale tylko wtedy, kiedy dziecko jest na to wszystko gotowe.

Aha, jedna ważna sprawa. Jeśli już raz zamienimy pampersy na majtki, bądźmy konsekwentni i nie wracajmy do pieluch. Idziemy na spacer? – Ubieramy majtki. Dziecko idzie spać? – Ubieramy majtki. Jeśli maluch chodzi do żłobka – warto rozpocząć odpieluchowanie w piątek po południu a w poniedziałek wysłać go w majtkach do żłobka, jednocześnie prosząc Pani o wsparcie. Jeśli jednak dziecko będzie takim procederem zestresowane, podchodzimy do tematu w dłuższym okresie czasu, zamieniając pieluchy na majtki w czasie, gdy jest w domu.

Kiedy nie jest pora na odpieluchowanie?

Nie każdy moment jest dobry dla tak ważnego i odpowiedzialnego zadania. Nigdy nie podejmujemy tego kroku, jeśli okoliczności mogą być stresujące dla dziecka, przykładowo:

-urodziło mu się rodzeństwo

-zmieniacie miejsce zamieszkania

-macie problemy rodzinne lub w pracy

-zmieniacie żłobek, przedszkole lub nianię

Generalnie wszystko, co może zakłócić poczucie bezpieczeństwa dziecka znajdzie się w tej grupie.

Na koniec chciałabym tylko dodać jedno ważne zdanie na temat odpieluchowania:

Nieważna jest metoda, ważne jest podejście. Czyli właściwy czas i gotowe na to zadanie dziecko. Wtedy na pewno się uda.

A jeśli macie jakieś swoje, niezawodne metody na odpieluchowanie to koniecznie się podzielcie!

Bądź towarzyski, podziel się!