Jak się przygotować do porodu 4

bm_Logo_2

Warto wcześniej przemyśleć, gdzie chcemy rodzić, w jaki sposób, czy będziemy chciały wziąć dodatkowo położną, czy być może będziemy rodzić przez cięcie.

Mi zostało niecałe 3-4 tygodnie. Podobnie, jak w przypadku poprzedniego porodu szpital mam wybrany już dawno, wszystko też jest sprawdzone, przygotowane, wiem jak wygląda oddział, itp. Oczywiście nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć. Ani jak będzie przebiegał poród, ani po jakim czasie urodzimy. Do mojego pierwszego porodu przygotowania trwały znacznie dłużej, miałam wybraną super położną, znałam oddział bo byłam na nim kilka dni na dwa tygodnie przed porodem, zrobiłam badania do porodu wodnego …..a gdy zaczęły się skurcze i zadzwoniłam do tej „super położnej”, to usłyszałam, że jest na zwolnieniu lekarskim… Podesłała mi koleżankę, ta przyszła na sam koniec akcji i źle poprowadziła poród, który skończył się wprawdzie szczęśliwie, ale nie naturalnie, tylko przez cesarkę…. Tak upadł cały misterny plan. Wydawać by się więc mogło, że przygotowania nie mają sensu (?). Mają i to spory, bo przede wszystkim oswajają nas z samą myślą porodu, pozwalają na analizę pewnych scenariuszy, jest duża szansa, że do tego pierwszego podejdziemy przygotowane i z większym spokojem.

W związku z tymi wszystkimi przemyśleniami i decyzjami postanowiłam, że dzisiaj w ramach Kampanii BeMam Baby Shower opiszę, czym należy się kierować przy wyborze szpitala do porodu oraz co należy już na sam poród przygotować (a jak zapakować torby do szpitala już ostatnio napisałam: Wyprawka dla niemowlaka do szpitala i Wyprawka do szpitala dla mamy). Jeśli macie jeszcze więcej pomysłów/ sugestii co do tego tematu to piszcie koniecznie, podzielmy się tą wiedzą :-) !!!

Gdzie rodzić. A więc jak wybrać szpital do porodu?

1. Liczy się odległość

Nigdy nie wiemy, kiedy dokładnie zaczniemy rodzić :-) . To może być środek nocy, rano, wieczorem, albo w momencie gdy akurat mamy szczyt ruchu (ludzie jadą do lub wracają z pracy). Możemy być wtedy na różnym etapie porodu: po odejściu wód płodowych, w momencie gdy pojawią się pierwsze skurcze…. W takiej chwili, kiedy spieszymy się, a jednocześnie przeżywamy stres, najbardziej liczy się czas. Ja wybrałam szpital, do którego mogę dojechać najszybciej w całym Wrocławiu. Nie raz sprawdziłam trasę. Akurat zaraz obok, przyjmuje mój lekarz, a że najczęściej jeżdżę tam w pełnym szczycie komunikacyjnym, wiem, że jestem w stanie dojechać do szpitala max. w 20 minut. We Wrocławiu jeszcze w 3 innych szpitalach przyjmowane są porody, ale do nich o przykładowej 16:00-17:00 jechałabym ok. 1-1,5 godziny… aż strach się bać ;-).

Moja, przetestowana już rada brzmi: wybierz szpital jak najbliżej twojego miejsca zamieszkania i spróbuj przynajmniej 2-3 razy przejechać do niego całą trasę z domu. Przetestuj różne jej warianty (skróty, inne ulice, itp.) oraz sprawdź, jak się nią jedzie w różnych godzinach. Najczęściej na poród kobiety dojeżdżają prywatnym samochodem lub taksówką, bo na karetkę trzeba zbyt długo czekać… więc niestety same musimy się do tego na wszelki wypadek i dla własnego spokoju ducha dobrze przygotować :-).

2. Przed porodem sprawdzamy informacje o szpitalu – mogą być równie istotne, co odległość

2.1. Czasem szpitale bywają okresowo zamknięte, np. z powodu remontu, dezynfekcji. Musimy sprawdzić, czy nic takiego nie jest zaplanowane akurat na okres, gdy mamy wyznaczony termin naszego rozwiązania.

2.2. Należy również sprawdzić, czy szpital nie odsyła zbyt często rodzących pacjentek z powodu zbyt małej ilości miejsc do porodu. Z tego, co zdążyłam się zorientować, to niestety zdarza się to w niektórych szpitalach dość często, dlatego warto odpowiednio wcześniej sprawdzić statystyki. Oczywiście w tego typu sytuacjach szpital powinien znaleźć inne miejsce i odesłać tam rodzącą. Możemy też zażądać przeprowadzenia badania i sprawdzenia rozwarcia szyjki macicy. Jeśli akcja porodowa dobiega końca, kobieta musi zostać przyjęta.

2.3. (Podkreślam) nie popadając w niepotrzebne emocje, sprawdziłabym opinie o przeprowadzanych porodach w danym szpitalu. Nie sugeruję tutaj czytania samych for internetowych, bo niestety jak to zwykle bywa ludzie chętniej i częściej piszą złe rzeczy, za to jeśli wszystko było w porządku – o wiele rzadziej wystawiają pozytywne komentarze. Szukałabym raczej opinii znajomych, którym urodziły się ostatnio dzieci, zasięgnęłabym także porady u położnych, itp. Tak uzyskane informacje powinny być raczej wiarygodne :-). Zajrzałabym też na stronę Fundacji Rodzić Po Ludzku oraz jej portal – http://www.gdzierodzic.info/, bo tutaj możecie znaleźć prawdziwą kopalnię cennych informacji.

2.4. Sprawdźcie czy szpital ma intensywną terapię dla noworodków lub czy w jego pobliżu znajduje się inna jednostka, w której istnieje taki oddział. To jest coś, co nie zawsze przychodzi nam do głowy, gdy myślimy o porodzie, a może się niestety zdarzyć, że będzie bardzo potrzebne. Jeśli pomoc dla naszego maluszka będzie konieczna, to o wiele lepiej, jeśli może on ją dostać w tym samym szpitalu, w którym rodzimy. Wyobraźcie sobie sytuację, gdy zaraz po przyjściu na świat, wasza kruszyna musi być transportowana do innego ośrodka, oddalonego o wiele kilometrów… Moja mama jest neonatologiem i pracuje na udziale intensywnej terapii. Nie raz ubolewała nad tym, że trzeba było transportować np. wcześniaka z bardzo odległego miejsca. Zapewniam Was – nie warto wybierać szpitala, tylko dlatego, że warunki porodu są świetne, jeśli nie ma w nim odpowiedniej opieki dla noworodka. To samo myślę o porodach w domu, a nawet więcej – nigdy nie zdecydowałabym się na tak odważną decyzję (no chyba, że zaczęłabym niespodziewanie rodzić…), bo nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć. Komfort to jedno, ale zdrowie i bezpieczeństwo maluszka są najważniejsze.

2.5. Porody są bezpłatne, ale warto sprawdzić, czy nie trzeba będzie w danym szpitalu dodatkowo zapłacić za znieczulenie. Możecie się również zorientować w kwestii anestezjologa do porodu (tu mam na myśli zorganizowanie znieczulenia, jeśli będzie potrzebne).

2.6. Jeśli chciałybyście rodzić w wodzie, należy sprawdzić czy w wybranym szpitalu istnieje taka możliwość, jakie warunki musicie spełnić i jakie badania należy wykonać na ok 2-6  2 tygodni przed planowanym terminem.

2.7. Jeśli już sprawdzamy trasę i mierzymy czas dojazdu do szpitala, to warto też do niego zajrzeć i sprawdzić: gdzie dokładnie mieści się Izba Przyjęć, ile czasu trwa rejestracja, jakie dokumenty musimy mieć ze sobą. Być może będziemy mogły również zobaczyć jak wygląda Oddział Położniczy, jakimi salami dysponuje, w jakich warunkach będziemy rodzić. To powinno dać nam większe poczucie komfortu w tym najważniejszym momencie. Ja tak zrobiłam przed pierwszym porodem, więc w momencie, gdy zaczęły się skurcze, dokładnie widziałam gdzie mam iść, jak się wepchnąć w kolejkę (no niestety, na izbach przyjęć można czekać całe wieki i nie raz siedziałam już po 3-4 godziny…), a następnie do kogo się zgłosić. I wszystko bez zbędnego stresu.

2.8. Zachęcam też do wyszukania strony szpitala w Internecie. Bardzo często można tam znaleźć wiele istotnych informacji na temat przygotowania do porodu i wymogów panujących na oddziale położniczym (co zabrać, etc.).

3. Położne oraz możliwość opłacenia położnej.

Przed porodem, w konkretnym szpitalu możemy sprawdzić, jakie są opinie o pracujących tam położnych, czy szpital współpracuje z Fundacją Rodzić po Ludzku, jak wygląda opieka podczas i po porodzie, itd.
Niektóre szpitale oferują możliwość umówienia konkretnej położnej do poprowadzenia porodu. Oczywiście, przy każdym porodzie naturalnym jest położna, więc po co umawiać i opłacać jakąś konkretną? Mimo, że jestem zdania, iż szpital bez względu na wszystko powinien zapewniać nam dobrą opiekę, to niestety nie zawsze możemy na to liczyć…. Mając swoją, umówioną położną, będziemy mieć pewność, że poświęci nam więcej czasu podczas porodu i odpowiednio go poprowadzi. To smutne, co napisze, ale porody w niektórych szpitalach przypominają taśmę produkcyjną, z której schodzi po kolei jedna rodząca po drugiej. Efektem tego jest tak wysoki w naszym kraju odsetek nacięć krocza, plasujący się pomiędzy 60% a 80%. Istnieją szpitale, gdzie nie ma innej opcji niż te 2: cesarskie cięcie – cięcie krocza. Dobra położna powinna tak poprowadzić poród, aby nacięcie nie było konieczne.

***Tutaj podam jeszcze jedną wskazówkę. Jeśli jesteście/będziecie na etapie wyboru szkoły rodzenia, spróbujcie zorientować się, czy w Waszym mieście nie ma ośrodka, gdzie jeśli wybierzecie położną do porodu to możecie korzystać ze szkoły rodzenia bezpłatnie. W ten sposób zaoszczędzicie sobie wydatku na szkołę (ok. 300-400 zł), ale będziecie mogły przeznaczyć te pieniądze na opłacenie położnej (tu uwaga – z reguły nie płaci się bezpośrednio położnej, w przypadku gdy jest ona z Fundacji Rodzić po Ludzku opłacamy cegiełkę – koszt ok. 650 zł).

4. Poród rodzinny
Przed porodem zastanówcie się, czy chcecie rodzić same czy z partnerem lub inną osobą towarzyszącą. Ja się bałam porodu z udziałem mojego męża, ale gdy już się zaczęła cała akcja, to ani myślałam, aby go odesłać ;-) Ktoś powinien być przy Was podczas porodu, aby myśleć trzeźwo i działać, kiedy zajdzie potrzeba. Ja niestety miałam dość trudny poród, który musiał skończyć się cesarką (choć planowałam rodzić naturalnie). W trakcie porodu spadało mi tętno dziecko, a położna, chciała mnie dać jeszcze do wanny, gdzie robienie KTG było niemożliwe. Dobrze, że był przy mnie wtedy mąż, bo gaz rozweselający nie działał zbytnio na trzeźwość mojego myślenia ….

Poród rodzinny. Co należy przygotować?

4.1. W pierwszej kolejności musicie omówić tą kwestię z partnerem. Czy chce być obecny tuż przy Was podczas całego porodu czy woli czekać na korytarzu.

4.2. Należy sprawdzić, czy w szpitalu jest możliwość zorganizowania porodu rodzinnego, czy w ogóle są sale do takich porodów, itp.

5. Plan Porodu

Drzemie we mnie dusza Project Managera, więc nie podchodzę do porodu bez planu ;-). Szukając wskazówek w Internecie znalazłam kilka dość interesujących. Istnieją szablony planu porodu i najlepszy/ najpełniejszy (bo też i strasznie długi ;-)) jaki znalazłam, jest na stronie Fundacji Rodzić po Ludzku – Plan Porodu .

Możecie go sobie wypełnić, wydrukować, podpisać i zostawić w Waszej torbie do porodu. Będzie pomocny w momencie, gdy przyjedziecie rodzić, i nie będzie czasu na omawianie wszystkich szczegółów z personelem szpitalnym. Pomoże też zaoszczędzić wielu niepotrzebnych emocji, w tej jakże stresującej chwili :-).

Po co nam Plan Porodu?

Według mnie jest kilka głosów przemawiających za:

5.1. W takim planie określimy to, co będzie dla nas najistotniejsze oraz czego nie życzymy sobie podczas porodu.

5.2. Stworzenie planu przed porodem i wręczenie go personelowi, który będzie przy naszym porodzie, da nam poczucie spokoju i kontroli nad tym, jak będzie on przebiegał.

5.3. Tworzenie planu i odpowiadanie na pytania, pozwala nam też zastanowić się lepiej nad porodem, zdecydować o tym, czego nie chcemy, czasem przypomina o pewnych rzeczach.

5.4. W planie określamy: listę rzeczy i zabiegów, które uważamy za potrzebne podczas porodu, w jakich pozycjach chcemy rodzić, czy zgadzamy się na nacięcie krocza, podajemy dane osoby towarzyszącej, informacje o znieczuleniach, itp.

5.5. Plan należy dobrze przemyśleć, bo kij ma zawsze dwa końce. Jeśli nie zgodzimy się na wiele rzeczy to położna będzie miała związane ręce. Przykładowo możemy zastrzec, że nie zgadzamy się na nacięcia krocza, ale być może nie będzie innego wyjścia… Zawsze powinnyśmy zdawać sobie sprawę z tego, że nie każdy poród przebiega wzorowo, możemy mieć do czynienia z sytuacją zagrożenia zdrowia i życia swojego lub dziecka. Wtedy prawdopodobnie trzeba będzie zastosować zabiegi, które uchronią i mamę i dziecko przed niebezpieczeństwem.

Nie wiem, czy powyższy tekst wyczerpuje w pełni całą tematykę przygotowań do porodu w szpitalu, ale liczę na to, że będzie służył Wam pomocą :-). W najbliższym czasie opublikuję również listę rzeczy, jakie musimy zapakować do szpitala.

Tymczasem jeśli macie jakieś pytania/ sugestie lub wiecie czego tu brakuje, to napiszcie koniecznie :-) !!!
Maja – BeMam

Bądź towarzyski, podziel się!