Pracodawco inwestuj w matki! 1

Kobiety są niesamowitymi, sumiennymi i oddanymi pracownikami. Nigdy nie były gorsze od mężczyzn, za to wymagają od siebie bardzo dużo, dążą uparcie do doskonałości. I choć z jednej strony staram się uczyć kobiety, aby wierzyły w siebie całym sercem (Kobieto uwierz w siebie!), to z drugiej strony wiem, że nigdy pewnie nie przestaną od siebie ‘wymagać’(nawet wtedy, gdy będą miały 100%-ową pewność siebie).

Można więc w siebie wierzyć, ale nie zaniżać sobie poprzeczki, nie olewać pracy, być tak samo zaangażowaną. To cechuje kobiety i własnie za to NAS :-)tak bardzo cenię.

A kiedy stajemy się matkami, nasza produktywność w pracy potrafi siegnąć zenitu. I nie chodzi o to, że będziemy ślęczały po nocach nad pracą, tylko o sposób, w jaki potrafimy wykorzystać czas. Matki powinny być więc oceniane moim zdaniem nie za siedzenie po godzinach, ale po prostu za wykonane zadania :-)Bo w tym jesteśmy po prostu dobre :-)!

Matka-Pracownik

Co charakteryzuje matkę, jako pracownika? Przede wszystkim efektywność i zaangażowanie. Zawsze to wiedziałam o matkach, i z niecierpliwością czekałam na moment, w którym będę mogła się o tym przekonać.

A więc MATKA ;-)

1. Nie ma czasu do stracenia
Zarządza swoim czasem mądrze, bo ma jego określoną ilość na wykonanie zadania i nie traci z tego ani sekundy. Wiem to z własnego doświadczenia, o tym też z resztą pisałam ostatno (Z cyklu – powroty do roboty. O tym, jak się pozbierać w pierwszych tygodniach pracy po powrocie z macierzyńskiego.). Matka potrafi być na 100% pracownikiem, gdy jest w biurze i na 100% matką, gdy jest w domu. Co by jej przyszło ze zmarnowanego czasu w pracy? – Albo niepotrzebny stres, bo nie wykonała zadań, albo brak czasu dla dziecka, jeśli musiałaby nadrabiać to po godzinach.

2. Jest multizadaniowa
Bo nie ma czasu do stracenia i potrafi korzystać z tego, co ma z niesamowitą efektywnością. Co często prowadzi do tego, że robi 2-3 rzeczy jednocześnie, z równie dobrym skutkiem.
No przecież w końcu ma praktykę w domu ;-)

3. Potrafi wyjść poza schemat – często używa niestandardowego myślenia i znajduje wiele ciekawych rozwiązań. Podobnie jak w punkcie nr 2 – wychowanie malucha uczy nas bardzo wiele, a przede wszystkim daje spora dozę kreatywności :-).

4. Ma zdolności organizacyjne i swietnie zarządza swoim grafikiem
Nic nie zadziała bez dobrego planowania. Ubranka dla dziecka muszą być wyprane i wyprasowane, torby do szkoły zapakowane, jedzenie zrobione, zadania domowe odrobione, dzieci zawiezione na dodatkowe zajęcia, odebrane. Do tego wszystkiego nie można zapomnieć o sobie, czyli też trzeba przygotować sobie ubrania, zrobić makijaż, zjeść śniadanie. To wszystko nie zadziałoby się bez dobrej analizy i zaplanowania. Matka planuje każdy dzień, spina czas zakończenia pracy z odebraniem dzieci, zawiezieniem na dodatkowe zajęcia, gotowaniem, karmieniem, kładzeniem ich spać. Odpowiedzialność za dzieci, ich życie i rozwój nie równa się z żadną inną odpowiedzialnością, jaką mamy w środowisku pracy. Jednym słowem mama po prostu ma zdolności organizacyjne we krwi :-).

5. Jest lojalna
W przypadku matki najlepiej działa zasada dawania i oddawania w zamian, w dobrym tego słowa znaczeniu. Kobieta jak mało kto potrafi być lojalna wobec pracodawcy, a jeśli ten traktuje ją dobrze i z szacunkiem, to ona zawsze odpracuje to z nawiązką i jeszcze wszystkim opowie, jakim jest on świetnym pracodawcą.

6. Jest zmotywowana
Bo ma po co i dla kogo pracować, ceni swoją pracę. Raczej nie w głowie jej przeskakiwanie od jednego pracodawcy do drugiego. Pracuje ciężko, aby realizowac projekty w założonych terminach, bo ma niesamowicie silna motywacje – bo chce mieć pewnośc, że po pracy będzie miała czas dla dzieci, aby odebrac je ze szkoły, ugotowac im obiad, zawieźc na dodatkowe zajęcia i tak, też znaleźć chwilke dla siebie :-).

Ostatni akapit dla PRACODAWCÓW:-)

Co można dać Matce, aby stworzyć jej dobre warunki pracy?

1. Przede wszystkim dać elastyczność – skądś to znam ….. I nie musiałam zostac matką, żeby się o tym dowiedzieć, bo to uniwersalna zasada. Jeśli jesteśmy do czegoś zmuszane i ograniczane, a szef za pięć ósma stoi przed biurem, żeby opieprzyć za spóźnienie, to wszystkiego się odechciewa. Kiedy mamy elastyczność, kiedy wiemy, że gdy dziecko zachoruje to możemy pracować z domu i/lub nikt na nas nie będzie krzyczał, że zamiast o ósmej, zaczynamy o pracę o dziewiątej, to jestem pewna, że damy z siebie wszystko. Dodam też, że kiedy nie patrzymy ludziom na ręce i nie stoimy jak kat nad dobrą duszą, to wtedy rodzą się dobre rzeczy – motywacja, zaangażowanie i oddanie pracy. A czy nie właśnie o to chodzi pracodawcy :-)?

2. Nie liczyć godzin, jakie spędza w pracy. Bo zamiast liczyć czas, trzeba sprawdzać efektywność i patrzeć na wykonane zadania. Co z tego, że ktoś będzie spędzał w pracy 12 godzin, jeśli praca nie będzie wykonana?! Jak pisałam powyżej – matka potrafi sie zmobilizować i wykonać więcej, w krótrzej jednostce czasu. A kiedy ktoś działa intensywnie, to już nawet w ciągu 4 godzin pracy jest w stanie zrealizować wszystkie zadania, przewidziane na dany dzień.

3. Warto nie mieć jej za złe, jeśli nie przychodzi na imprezy firmowe lub późne kolacje z klientem. Bo rano przyjdzie pracy pierwsza i bedzie efektywnie pracować. Chyba więc warto?

4. I przede wszystkim, kiedy wraca po macierzyńskim do pracy, uwierzyć, że da sobie radę :-)!

Inwestycja w Matkę się opłaca! Ale my same również musimy o to zadbać. Oczywiście nie każda z nas będzie chciała dalej wspinać sie po kolejnych szczeblach kariery, czy w ogóle dalej pracować :-). Jeśli jednak wracamy, to warto zainwestować w efektywność, robić więcej w krótrzym czasie. Warto też rozmawiać z pracodawcą o tym, jak wyobrażamy sobie powrót do pracy po macierzyńskim. Warto abyśmy były w tym wszystkim szczere. To my wiemy najlepiej co nam pasuje, a co nie. Ale to jest temat rzeka więc jeszcze o tym wszystkim napiszę :-) Dzisiaj natomiast chciałabym życzyć mamom wiary w siebie, a pracodawców zachęcić do zatrudniania mam i pomagania im w karierze :-)

Bądź towarzyski, podziel się!