Dlaczego dzieci lubią być kołysane? 1

Noworodki i niemowlaki uwielbiają być noszone i kołysane. Najczęściej to ruch jest tym, co je uspokaja. Nie ma w tym nic dziwnego. Przecież przez 9 miesięcy nieustannie rozwijają się w brzuchu mamy, gdzie praktycznie przez cały czas są w ruchu. Kołyszą je wody płodowe, które wirują za każdym razem, gdy mama jest w ruchu. Po urodzeniu trafiają do stabilnego świata, w którym nieruchome łóżeczko nie zapewnia im tego samego uczucia, co bezpieczny brzuch mamy. Bo nie bezruch, a właśnie kołysanie, huśtanie i bujanie są dla nich czymś naturalnym.

Układ przedsionkowy. Co go stymuluje?

Noszenie, kołysanie i bujanie zapewniają dziecku nie tylko uczucie „jak w brzuchu u mamy”, ale spełniają jeszcze jedną, bardzo ważną neurologicznie funkcję – stymulują błędnik w uchu środkowym oraz ośrodek przedsionkowy mózgu, które odpowiadają za właściwe reakcje ciała podczas zmian położenia i za reakcje na przyspieszenia, jakim podlega ono podczas ruchu. Stymulacja tego typu wpływa przede wszystkim  na rozwój i wzrost ilości połączeń nerwowych w mózgu.

Wiele badań wykazało, że dzieci które były poddane odpowiednim oddziaływaniu ruchu (stymulacji układu przedsionkowego) w pierwszych latach swojego życia, na późniejszych etapach są spokojniejsze, mniej płaczą, o wiele lepiej rozwijają się psychoruchowo, w tym szybciej uczą się siadać i chodzić. Łatwiej się koncentrują i lepiej uczą.

Prawie jak u mamy

Badania wykazały, że najlepiej uspokaja malucha kołysanie z prędkością 60–70 ruchów na minutę, a samo odchylenie nie powinno być zbyt zamaszyste i energiczne. Kołysanie powinno być delikatne i rytmiczne, stale w tym samym tempie. Najlepszy kierunek to w tył i w przód. Prawdopodobnie te wartości mają swój rodowód w tempie bicia serca, które zwykle wynosi 72 uderzenia na minutę. Bicia serca w połączeniu z ruchami wód płodowych doświadcza dziecko będąc w brzuchu mamy. Po narodzinach nadal to pamięta i dlatego kołysanie je tak świetnie uspokaja. Idealnie sprawdza się więc tutaj chustonoszenie i oczywiście spanie w kołysce.

Kołyska dla dziecka

kolyska-dla-dziecka-2

Już dawno temu odkryto, że maluszki uwielbiają kołysanie, same również podczas zasypiania często poruszają główką na boki, jakby potrzebowały ruchu. W XVII wieku pojawiły się pierwsze kołyski.

Nasz sposób na kołysanie

To oczywiście Memola, którą zdążyliśmy poznać już bardzo dobrze przez ostatnich kilka miesięcy. Ta wspaniała kołysko-huśtawka powstała z dbałością o każdy, nawet najmniejszy szczegół w pracowni Agnieszki (Wiczuk) Polinski, projektantki z wizją, która konsultowała ją z największymi specjalistami od neurologii w kraju. Wbrew powszechnej opinii ta multisensoryczna kołysko-huśtwaka starcza praktycznie do 12 roku życia. Może udźwignąć :-) do 30 kg wagi i rozkłada się na tzw. 3 etapy: Kołyskę, Kosz Sensoryczny, a następnie przechodzi w Huśtawkę.

3 etapy możecie zaobserwować na zdjęciu poniżej. Kiedy jednak patrzycie na Memolę w jej pierwotnej wersji może się wydawać, że jest tylko Kołyską, podczas gdy jej wydłużana burta ukryta jest starannie w dolnej części. Wystarczy rozsunąć zamek i burta powiesza się z wysokości 35 do 55 cm, a więc stanowi bezpieczne miejsce do zabawy dla maluszków, które zaczynają już siadać i raczkować. Dzięki wysokości nie wypadną z niej, a dzięki ruchomości Memoli doskonale rozwiną swoje zdolności lokomotoryczne. Z czasem, kiedy dziecko podrośnie, jest już w pełni samodzielne i bez problemu łapie równowagę, możemy odpiąć burtę, tworząc z Memoli huśtawkę, która starcza na długie lata.

kolyska-dla-dziecka

Budowa Memoli pozwala na kołysanie nie tylko na boki, ale również w pożądanym kierunku w przód i w tył. Siateczka z jednej strony zabezpiecza dziecko, z drugiej strony pozwala mu oglądać świat wokół niego. Możemy więc kłaść malucha na brzuszku, dzięki czemu chętniej ćwiczy :-). Możemy też przenosić kołyskę po całym domu, dbając tym samym aby nasze dziecko zawsze miało towarzystwo :-).

Jestem fanką Memoli od pierwszego wejrzenia. Znalazłam ją w Internecie 2 lata temu i zamarzyłam o kołysaniu w niej moich dzieci. Z czasem poznałam Agnieszkę Polinski, z którą się zaprzyjaźniłam. W końcu namówiłam na wspólne otwarcie sklepu Memoli – www.kolyskadladziecka.pl. Sklep już działa – zachęcam do zaglądania na stronę, bo nie służy ona tylko i wyłącznie do kupowania, ale również do dzielenia się wiedza na temat Memoli, integracji sensorycznej, zadowolenia klientów :-) Na stronie też będą się co chwila pojawiały nowe artykuły dotyczące snu dziecka :-)

Bądź towarzyski, podziel się!