Dieta bez węglowodanów. Czy jest bezpieczna dla kobiety karmiącej piersią i jej dziecka? 0

***Artykuł był publikowany w odrobinę mniej blogowej formie ;-)  na portalu dziecisawazne.pl , pod tytułem Czy należy stosować diety odchudzające podczas karmienia piersią? Niebezpieczeństwa związane z dietami niskowęglowodanowymi

Według La Leche League Int. kobieta karmiąca piersią, jeśli chce schudnąć, powinna wziąć pod uwagę 3 następujące rzeczy:
1 – Równowagę odżywczą – przede wszystkim powinna stosować właściwą i zrównoważoną dietę, dla dobra swojego i dziecka. W przeciwnym razie ryzykuje wyczerpaniem zapasów odżywczych, będzie miała nieodpowiedni poziom witamin A, D, B6 i B12 w mleku, a nawet może zahamować laktację.
2 – Głód – zbyt niska zawartość kaloryczna posiłków może prowadzić do odwodnienia i uczucia osłabienia. Zajmując się dzieckiem jesteśmy często również bardzo zmęczone. To wszystko może mieć wpływ na produkcję mleka. Karmiąc piersią powinnyśmy spożywać dziennie minimum 1500-1800 kcal.
3 – Utratę wagi – stopniowa utrata wagi nie powinna wpływać na laktację. Problem zaczyna się wtedy, kiedy chudniemy zbyt gwałtownie i szybko (powyżej 0,45 kg na tydzień). Wówczas toksyny zmagazynowane w naszym tłuszczu, w tym pestycydy i substancje zanieczyszczające środowisko, uwalniane są do naszego krwioobiegu, a następnie do mleka. Szybka utrata masy ciała ma oczywiście również wpływ na zmniejszenie laktacji.

Istnieje wiele diet bez skrobi, bez węglowodanów, które oczywiście różnią się stopniem restrykcji. Do takich należą:
1. Niskowęglowodanowa dieta ketogeniczna, dostarczająca 50g węglowodanów na dobę
2. Dieta niskowęglowodanowa, 50-130g węglowodanów na dobę, jak dieta Dukana, Atkinsa, Kwaśniewskiego, Protein Power, Zone, itp.
3. Dieta średniowęglowodanowa ze 130-225g węglowodanów na dobę

Diety tego typu potrafią być bardzo skuteczne i dlatego bardzo chętnie po nie sięgamy… Niestety, mogą być również bardzo szkodliwe, w szczególności podczas ciąży i w okresie karmienia piersią.

Na jakiej zasadzie działają diety bez węglowodanów?
Ogólna zasada diet nisko- i średniowęglowodanowych osadza się na założeniu, że poprzez obniżenie ilości węglowodanów, przy jednoczesnym zwiększeniu ilości spożywanego białka, dochodzi do zmniejszenia odczuwanego głodu. Nasz organizm wchodzi wtedy w stan ketozy, w którym komórki czerpią energię nie z glukozy (której nie ma), ale z ciał ketonowych, powstających z niepełnego spalania tkanki tłuszczowej. Jest to bardzo niebezpieczne, acz bardzo skuteczne, oszustwo. W początkowej fazie utrata masy ciała jest więc bardzo duża, nie czujemy głodu, ani obniżenia poziomu energii.

Jednak szkodliwe…

Niezaprzeczalnie, diety tego typu potrafią być skuteczne, ale ciągle zapominamy, że mogą mieć również niebezpieczne konsekwencje.

Zagrażają m.in.:
- kamicą pęcherzyka żółciowego
- odwodnieniem organizmu
- kamicą nerkową i niewydolnością nerek
- miażdżycą (poprzez rozwój hipocholesterolemii)
- schorzeniami kości –nadmierną ich łamliwością poprzez utratę wapnia
- schorzeniami układ immunologicznego, co ma wpływ na zwiększoną skłonność do infekcji
bakteryjnych i wirusowych
- niedoborami witamin, w tym m.in. magnezu i sodu
- ketozą – zbyt dużym zakwaszeniem organizmu,
- próchnicą
- w skrajnych przypadkach udarami mózgu

Dlaczego diety niskowęglowodanowe mogą być szkodliwe podczas karmienia piersią?
1. Przyczyniają się do zbyt szybkiej utraty wagi i jak wiemy, nie jest to bezpieczne dla karmiącej matki.
2. Doprowadzają do nagłego spadku kaloryczności posiłków, co sprawia, że organizm matki wchodzi w tryb „głodu”, a tym samym zużywa mniej zasobów do produkcji mleka.
3. Powoduję niedostateczne spożycie kalorii. Ludzie na dietach niskowęglowodanowych z reguły są mniej głodni. To z kolei może hamować produkcję mleka. Zalecana dzienna dawka kalorii dla matki karmiącej to ok. 1800 kcal. Badania nad dietą Atkinsa pokazują, że zawartość odżywcza posiłków jest mniejsze niż 1700kcal.
4. Nie należą do diet zbilansowanych, a więc mogą przyczynić się z jednej strony do złego samopoczucia, a z drugiej pozbawiają nasz organizm wielu cennych składników.
5. Wywołują w organizmie tzw. ketozę – stan, w którym organizm musi użyć w roli źródła energii zmagazynowanych tłuszczów. Ketoza przyczynia się do pojawienia ketonów w moczu i krwi. Ketony to nic innego jak toksyczne chemikalia: aceton, acetylooctan, beta-hydromaślan. Prawdopodobnie trafiają również do mleka matki. Tym samym mogą być szkodliwe dla dziecka. Należy dodać, że zbyt szybkie uwalnianie ketonów wywołuje ciężkie choroby, w tym nawet może prowadzić do śpiączki.
6. Kolejne zastrzeżenie dotyczy zbyt wysokiej zawartości białka w tego typu dietach. Jednak matka, wydziela do mleka ok. 6-11 gramów aminokwasów dziennie, a rosnące dziecko bardzo ich potrzebuje, gdyż są głównym budulcem komórek. Amerykański Departament Rolnictwa sugeruje, że karmiąc piersią powinnyśmy spożywać przynajmniej 65 gramów białek dziennie.
7. Zawierają sporo tłuszczu.
8. Podczas tego typu diet stosowane są dość często sztuczne słodziki, które również są szkodliwe. Niektóre kobiety w ciąży, używają fruktozy zamiast zwykłego cukru. Jest ona odradzana przez lekarzy, ponieważ może działać szkodliwe na wątrobę. Jej metabolizm różni się znacznie od metabolizmu glukozy. Bardziej przypomina rozkład szkodliwego etanolu. W skrajnych przypadkach może prowadzić do miażdżycy i martwicy wątroby.
9. Diety niskowęglowodanowe są ubogie w fitohormony, przeciwutleniacze i kwas foliowy. Zawierają mało błonnika i minerałów, takich jak wapń, magnez, fosfor i potas. Do tego dieta Atkinsa jest bogata w tłuszcze nasycone.
10. Powodują odwodnienie organizmu, a jak wiemy podczas karmienia piersią powinnyśmy pić minimum 1,5-2 litry wody dziennie.

Podsumowując, nie wolno nam całkowicie wyeliminować węglowodanów z naszego jadłospisu. Według Institute of Medicine, kobieta karmiąca piersią potrzebuje minimum 210 gramów węglowodanów dziennie. Jeśli ćwiczy, będzie ich potrzebowała jeszcze więcej. Jedyne, co można zrobić to usunąć z diety niezdrowe cukry, o niskiej wartości odżywczej, które znajdziemy w napojach gazowanych i słodzonych, ciastkach, słodyczach, białym chlebie, białym ryżu, makaronach. Można je zastąpić dobrymi węglowodanami, jak: chleb żytni lub razowy, komosa ryżowa, ciemny (najlepiej dziki) ryż, makarony pełnoziarniste, kasze (w tym jaglana). I pamiętajmy, w okresie ciąży i karmienia piersią nie wolno nam stosować żadnych restrykcyjnych diet. Najważniejsze to aby nasza dieta była dobrze zbilansowana I aby dostarczała wszystkich niezbędnych wartości odżywczych nam i naszemu dziecku.

Bibliografia

http://abcnews.go.com/Health/low-carbohydrate-high-protein-diets-increase-cardiovascular-disease/story?id=16655359

http://www.wetreatkidsbetter.org/2011/01/safe-dieting-while-breastfeeding/

http://www.llli.org/faq/lowcarb.html

http://kellymom.com/nutrition/mothers-diet/mom-lowcarb/

http://www.wikihow.com/Diet-While-Breastfeeding

Bądź towarzyski, podziel się!