Dalej o moich ćwiczeniach w trymestrze pierwszym 0

W pierwszym trymestrze nie można za bardzo przesadzić z ćwiczeniami, bo to bardzo istotny moment w rozwoju płodu. Nie chciałabym jednak przestać ćwiczyć. Jak już wcześniej pisałam ćwiczenia poprawiają nasze samopoczucie, dodają energii, dotleniają organizm, a koniec końców zapobiegają tyciu.

W każdej książce dotyczącej odżywiania w ciąży znajduję wzmiankę o ćwiczeniach, co jasno pokazuje, że nie możemy z nich zrezygnować. Ale nie róbmy też z tego konieczności. Blog piszę nie po to, aby pokazać, ze można się zmusić do wielu rzeczy i trzeba przestawiać rzeczywistość, ale po to aby pokazać w jaki sposób wprowadzić pewne usprawnienia i udoskonalenia w naszym codziennym ‘ciążowym’ i ‘po-ciążowym’ :-) życiu. Ja nadal jeżdżę na rowerze do pracy. 11 km w jedną stronę. Pogoda coraz gorsza, więc nie jest to pełen tydzień, jak do tej pory, ale nie rezygnuje z tego. Mam tu 2 w 1 – jadę do/wracam z pracy i mam trochę sportu, dotleniam organizm, a w końcu mam więcej energii. Dokończę na tym rowerze trymestr pierwszy, skończy się październik i na tym będzie koniec tego sportu w trakcie mojej ciąży. Nie ukrywam, ze jest to świetne rozwiązanie, bo nie trącę czasu i mam odrobinę ruchu. Może też jesteście w stanie znaleźć coś dla siebie? Spacer do pracy zamiast jazdy samochodem? A może basen wieczorem? Basen jest niesamowity i ponoć dobrze się pływa nawet do końca ciąży. Tego jeszcze nie wiem, ale zaczynam testować :-). Teraz pływam dwa razy w tygodniu ze znajomymi. Spokojną żabką robię 50 basenów w jakieś 35-40 minut.

Bądź towarzyski, podziel się!