Czy Twoje roczne/ półtoraroczne dziecko jest niegrzeczne? 2

Taka oto sytuacja…

Od obcej mi osoby usłyszałam ostatnio, że Adaś był uwaga! NIEGRZECZNY…
Abstrahując od sytuacji w której (musicie mi uwierzyć na słowo, bo nie chcę jej opisywać) nie zachował się „niegrzecznie”, a wręcz przeciwnie – został niesprawiedliwie osądzony i ukarany za coś, czego nie zrobił, chciałbym napisać wyraźnie i dobitnie, że:

- 1,5 roczne dziecko nie jest niegrzeczne, bo raczej ciężko doszukać się w jego czynach intencjonalności

- najgłupszą rzeczą jaką może powiedzieć dorosły jest to że 1,5-roczny maluch jest niegrzeczny

- nie ma dzieci niegrzecznych. Są tylko takie, którym dorośli nie poświęcają dostatecznej ilości uwagi….

 

Rozwój psychiczny 1,5-rocznego dziecka

Żeby zrozumieć problem tej sytuacji, trzeba najpierw przeanalizować sposób funkcjonowania 18-miesięcznego dziecka.

To wolny elektron, który biegnie z prędkością błyskawicy, zawsze w przeciwnym kierunku niżbyśmy tego chcieli. Poproszony, aby podszedł, albo pójdzie w inną stronę, albo usiądzie, albo stoi nieruchomo. Kiedy mówimy „Nie otwieraj szuflady”, on i tak to zrobi. Podejdzie, wywali z niej co popadnie, a na koniec jeszcze wejdzie do środka ;-). Kiedy prosimy „chodź z nami”, raczej się tego nie doczekamy. Lepiej nie mówić: „wyrzuć papierek do kosza”, bo jeszcze skorzysta z okazji i zacznie go eksplorować.

Takiego malucha nie da się tak łatwo skontrolować, nie mówiąc już o tym, że jakiekolwiek upominanie czy jak to niestety niektórzy lubią… „karanie”, będą bezsensowne i bezcelowe, bo rezultatów specjalnych nie przyniosą.

Kiedy Adaś miał 17 miesięcy nazwaliśmy go „człowiekiem na NIE!”, bo na wszelkie pytania padało w odpowiedzi krótkie i stanowcze „Nie!”. Dzieci w tym wieku rzadko kiedy stosują się do poleceń, a ich ulubionym słowem jest faktycznie „NIE”.

18 miesięczne dziecko nie jest złe, ani niegrzeczne, ani źle wychowane. Nie możemy oceniać go również w kategoriach nieopanowanych umiejętności. Przeciwnie, chodzi po prostu o to, iż nie jest ono jeszcze na etapie, kiedy rozumiane słowa skłaniają je do działania lub czekania. Jedyną rzeczywistości w jakiej żyje jest „TU i TERAZ”. Jeśli coś chce, to ma to być natychmiast, nie potrafi odraczać gratyfikacji.

Takie dziecko traktuje innych ludzi przedmiotowo. Jeśli nadepnie czy wpadnie na kogoś lub popchnie to nie zrobi tego celowo. Równie dobrze może obejść inną osobę, ale nie postrzega jej jeszcze w takim ujęciu, jak zrobiłby to dorosły – jako „człowieka”. Dla niego inni ludzi są po prostu przedmiotami w przestrzeni, która go otacza.

W przypadku 1,5-roczniaka powinniśmy zrozumieć i zaakceptować niedojrzałość motoryczną, emocjonalną i językową. To mała istota, która rośnie i dopiero zaczyna uczyć się reguł, panujących w świecie. Zapewne rozumie więcej słów, niż potrafi wypowiedzieć, potrafi biegać i wspinać się, ale często nadal robi to dość nieporadnie. Z tym wszystkim w parze idzie niedojrzałość emocjonalna, którą dodatkowo potęguje oczekiwanie, że wszystko dostanie tu i teraz, bo jak wspomniałam wyżej „Teraz” to jedyna czasoprzestrzeń, w której taki maluch żyje.

A kiedy mamy już wiedzę na temat podstaw rozwojowych, nie trudno nam już pewnie będzie zrozumieć, że to w pierwszej kolejności – to MY powinniśmy się dostosować, zrozumieć, dawać jasne i proste polecenia, nie denerwować się, kiedy dziecko nas nie słucha. Przede wszystkim dawać mu poczucie bliskości i rozumieć sposób, w jaki ono teraz funkcjonuje.

Niech więc się schowają wszystkie babcie, panie przedszkolanki czy inne osoby, które próbują wmawiać nam, że malutkie dziecko jest niegrzeczne. Bo nie ma dzieci niegrzecznych. Jest tylko niewiedza, niezrozumienie i brak uwagi ze strony dorosłych.

Bądź towarzyski, podziel się!