Czy przypadkiem nie wymagamy zbyt wiele od kobiet, od matek, od nas samych? 0

Zaczęło się od Tamary Arciuch i jej zdjęcia w bikini na basenie, kilka miesięcy po porodzie, skończyło na refleksji, że coś tu jednak jest nie tak…..

Pod tym jakże wzniosłym tekstem z peanami nad jej ciałem, pierwszy z brzegu komentarz: „A mnie co innego zastanawia: cały czas zachwyty nad panią Tamarą, nad kobietami w ogóle, jaka figura, jakie szczupłe, a urodziły już z 16 dzieci! A mężczyźni? Nie dość, że często grubi, sflaczeli itd, (….) , ale zwykle ani słowa o nich. Im wolno! Mogą tacy być. My kobiety absolutnie nie! „

Po komentarzu włącza się jakiś pan i pisze „My wszyscy zapier…y a wy tylko joga i diety”. Ta sama kobieta odpowiada mu, że u niej w domu to ona jest od roboty i tylko mąż ma czas na diety, sporty i dbanie o siebie w ogóle.

Nierówny podział rodzicielskich obowiązków

Nierówny podział obowiązków to jedno i tym się zajęłyśmy ostatnio (Czy równy podział rodzicielskich obowiązków jest możliwy?). Najbardziej jednak uderzyło mnie to, że przy tej całej ciężkiej robocie, ciążach, porodach, zniszczonym ciele po ciąży, kobieta nadal obrywa. Ciągle słyszy, że ma być taka jak Arciuch, bo wtedy będzie boska i będzie ją można wynieść na piedestał….

Tamara Arciuch

W pracy Pani Tamary liczy się ciało, do tego jest osobą znaną i raczej nie biedną. Możliwe, że nie kosztował ją powrót do formy żadnego wysiłku, choć może też kosztował, ale ją na to stać. Stać ją na trenerów i przede wszystkim na to, aby mieć na to czas.

Przeciętna Matka Polka jest zupełnie w innej sytuacji. Nie ma najczęściej czasu. Ma dom i dziecko na głowie i ciągle tylko słyszy, że kiepsko wygląda. A jak nie słyszy to wyzierają na nią z INTERNETU bóstwa, które jej piszą: „Nie tyle możesz! Co musisz być taka jak my!”.

Coraz bardziej denerwuje mnie sposób, w jaki traktujemy kobiety, w jaki same siebie traktujemy. Bo nie tylko o mężczyzn tutaj chodzi. Wiesz, dla kogo kobieta musi pięknie wyglądać w pierwszej kolejności? Dla innych kobiet. To my jesteśmy uszczypliwe, to my pod byle pretekstem, w atlasowych rękawiczkach, leciutko i niezauważalnie wbijemy jej szpilę, to my potrafimy mimochodem wspomnieć: „Nie martw się, wprawdzie kilka kg ci zostało po ciąży, ale nadal wyglądasz dobrze….”, „Ja bym w tej sukience wyglądała grubo … (a wcześniej oglądałyście zdjęcia i to ty na tych zdjęciach byłaś w niej nieco grubsza)”.

Mężczyźni to druga strona medalu. Często faktycznie urodą nie grzeszą, ale niektórzy od samych kobiet wymagają już całkiem dużo.

Mężczyzna nie musi być przystojny, ma mieć wiedzę. Kobieta z kolei musi być ładna, bo nawet kiedy jest mądra i pracowita, to i tak wszystko opiera się o ocenę jej wyglądu. Nie przeszkadzają nam też otyli panowie, ale kiedy baba ma tych kilka kg więcej, to od razu sypią się na nią gromy. Z każdej strony, od obu płci….

Skoncentrowane na wyglądzie

Niestety życie kobiety, bez względu na to, czy jest matką czy jeszcze nie, kręci się wokół wyglądu. Trwonimy niewspółmierną ilość energii na ten wygląd, na diety, szminki, szpilki i inne rzeczy, które go „poprawią”. Ja też tak robiłam. Przeszło mi z macierzyństwem. Teraz wydaje niewspółmiernie dużo na chłopaków ;-))) (no oczywiście), a potem na książki i doszkalanie. To mnie rozwija, a nie nowe paznokcie przecież

Jak nie zwariować?!

Mam tylko jedną receptę. Olać to! Przestań się przejmować tym, co myślą i mówią o tobie inni! Zastanów się ile czasu tracisz przejmując się ciałem po ciąży? No ile? A ile w tych myślach jest myślenia o innych ludziach, o tym, jak będą ciebie widzieć, jak oceniać? Ile dni i godzin marnujesz na przejmowanie się tym, jak wyglądasz? Może w zamian lepiej przeczytać jakąś książkę?

Nieprzejmowanie się jest zadaniem trudnym, tym trudniejszym, że wszędzie w koło takie oto artykuły… Zacząć jednak warto, a może z czasem wejdzie nam to w krew i może przestaniemy od siebie za dużo wymagać, za to skoncentrujemy naszą energię na czymś pożytecznym, co nas uskrzydli :-)! I tego nam wszystkim drogie Mamy życzę :-)

Spodobał Ci się ten tekst? Jeśli tak, to sprawisz mi ogromną radość, jeśli

  • Zostawisz pod nim swój komentarz :-)
  • Udostępnisz go dalej
  • Zachęcam Ciebie również do polubienia mojego profilu na Facebooku
  • I śledzenia profilu BeMam na Instagramie
Bądź towarzyski, podziel się!