Co zrobić, gdy złapie nas ‘niedocukrzenie’? 0

Czy w ostatnim czasie miałyście chwile, gdy czułyście nagłe osłabienie, drżały Wam ręce, czułyście przyspieszone bicie serca, wilczy głód, ból lub/i zawroty głowy? To może być hipoglikemia reaktywna. Pojawia się, gdy stężenie glukozy we krwi obniża się poniżej 50 mg%. W sytuacji nie ciążowej może być spowodowane przedawkowaniem insuliny, stresem, zmniejszona ilością jedzenia lub pominięciem posiłku. Czasem pojawia się przy dużym wysiłku lub po alkoholu. Potocznie nazywana „niedocukrzenie„, pojawia się bardzo często w okresie ciąży.

Piszę dzisiaj na ten temat, ponieważ w ostatnim czasie zaczęłam odczuwać ten stan ze zdwojoną siłą. Wszyscy w koło doradzali: „zjedz cukierka”, trzymaj w szafce czekoladę, itp. Itd. Zaczęłam szukać informacji na ten temat, ponieważ w pierwszym momencie bałam się, że może być to objawem cukrzycy ciążowej. To nie było to, jednak intuicja podpowiadała mi, że mimo wszystko te stany nie są bezpieczne ani dla mnie ani dla mojego maluszka. Nie myliłam się ani w tym odczuciu ani w podejrzliwości co do ratowania się poprzez spożywanie cukierków….

Najlepszą receptą w tym przypadku jest właściwa dieta. Najważniejsze to jeść odpowiednio często, przynajmniej 6 posiłków dziennie co 2-3 godzin. I to kryterium w zasadzie spełniam. Kolejna rzecz, tu uwaga – należy unikać cukrów prostych: cukru, słodyczy, mleka tłustego, miodu, ponieważ podwyższają bardzo szybko poziom cukru we krwi, niestety w konsekwencji wpływają na wyrzut insuliny i hipoglikemię. Dlatego należy spożywać produkty, które nie powodują tak dużego i szybkiego pojawienia się insuliny we krwi.

Co więc w takim przypadku jemy? Produkty bogate w węglowodany złożone: pieczywo ciemne, kasze, ryż brązowy i dziki, makarony (polecam zwłaszcza te gruboziarniste), o dziwo również zalecane są ziemniaki. Jak pisałam już parę tygodni temu – bardzo ważne są niewielkie przerwy pomiędzy posiłkami i regularność. Wskazany jest również nabiał, chude mięsa i wędliny. Nie przesadzajmy też z ilością owoców o wysokim indeksie glikemicznym. Mnie dość często ratują banany, które należą do grupy o wyższym indeksie. Jednak jem tylko niedojrzałe, w ich przypadku zawartość cukru jest o wiele niższa. Przy stosowaniu mojej diety naprawczej, w zasadzie mogę powiedzieć, ze spełniam kryteria. Niedocukrzeń doświadczam najczęściej około godziny 17:00 więc zamiast serków, o 16:00 muszę zacząć jeść produkty zbożowe. Pilnuję również dość mocno regularności moich posiłków. Przesunięcie o kolejną godzinę do przodu, a więc dłuższa przerwa, w moim przypadku może zaowocować hipoglikemią…

Bądź towarzyski, podziel się!