Co mi poradziła fryzjerka na moje zniszczone włosy?. 0

2 ciąże, niefortunne farbowanie (w tej ostatniej, gdy moja była już fryzjerka zrobiła mnie na rudo – to był jej ostatni raz ;-)), karmienie piersią, które skutecznie oczyszcza mój organizm z wszelkich składników mineralnych, to wszystko plus brak czasu, niedbałość i wiązanie włosów gumką w pseudo kok (tak jak się wiąże worki ;-)), zaowocowały nie tylko „zakolem” ;-), jakie już widziałyście ostatnio, ale oprócz tego łamliwością i niezbyt ciekawym wyglądem moich włosów… Czasem się tym martwię, czasem to olewam, w zależności od tego, czy zobaczę siebie w lustrze w ciągu dnia czy też i nie ;-)

W pierwszej ciąży rozpisywałam się o tym, jak to dbam o włosy, ile razy robię sobie maseczki, itp. Itd. Po urodzeniu Adasia nie było jeszcze tak źle, ale odkąd pojawił się Leo, spoczęłam na laurach (no nie spoczęłam, chciałabym spocząć) i z braku czasu, dałam sobie spokój z maseczkami PO myciu włosów. Przecież nie będę łaziła z ręcznikiem na głowie pół dnia, aby potem znowu myć włosy. Bo jeśli kiepsko z czasem na jedno umycie, to raczej nie będę miała go więcej, aby w ciągu jednego dnia umyć te włosy 2 razy :-)))) No tak, myśl sobie co chcesz, ale ja naprawdę mam co robić ;-), Leo nie powie mi: „Mamusiu idź sobie spokojnie do łazienki umyć włoski, a ja grzecznie poczekam”, a jak jest ich dwóch na raz, to jak to mówi moja mama „ręka, noga, mózg na ścianie” ;-)

Mam na szczęście fantastyczną (nową :-)) fryzjerkę, którą odwiedzam raz na 2 miesiące (to naprawdę sukces czasowy w moim przypadku ;-)) i ona często daje mi dobre rady, potocznie nazywane przeze mnie „quick-fixami”, czyli czymś co można bez zbytniego wysiłku, szybko zastosować. Ostatnio, po moim lamencie nad włosami (No ba! wizyta u fryzjera jest tym właśnie momentem, kiedy chcąc nie chcąc musimy, obejrzeć naszą głowę ;-)) dostałam od niej fajną radę, żeby te moje włosy zacząć OLEJOWAĆ.

Po co Ci olejowanie?

Jeśli masz łamliwe, zniszczone i matowe włosy, które do tego wypadają lub/i mają rozdwojone końcówki, to olejowanie jest zabiegiem w sam raz dla Ciebie. W konsekwencji takich oto domowych zabiegów powinno poprawić się ich wygląd. Olejowanie nawilża, odżywia, uelastycznia, regeneruje i generalnie poprawia włosy.

Skąd się wzięło olejowanie?

Jest metodą starą jak świat :-) Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego arabki mają takie piękne i lśniące włosy? No właśnie – przez olejowanie :-)

Na czym polega olejowanie?

Brzmi co najmniej tak jakby miał być to jakiś zabieg w gabinecie, prawda? Tymczasem możesz sobie po prostu sama zaaplikować olej na włosy w domu :-) Nakładasz go albo tylko na same końcówki, albo na część włosów, albo nawet (co podobno daje najlepsze rezultaty) na skórę głowy.

Ja nakładam na sucho. Jest to preferowana metoda, przy moim trybie życia. Najczęściej wsmarowuję dużą ilość oleju w skórę głowy i włosy, które potem związuję. Po kilku godzinach (zdarza się też, że i na następny dzień ;-)) myję głowę i sprawa załatwiona. Optymalny czas to 3 godziny, ja czasem chodzę znacznie dłużej, lub znacznie krócej, w zależności od tego, kiedy będę miała szansę umyć głowę :-) Zdarza się, że spryskuję same końcówki na sucho olejem w sprayu.

Najbardziej jednak zaleca się wsmarowywanie oleju w wilgotne włosy. W zależności od typu produktu, trzeba potem je umyć lub tylko wysuszyć.

Jeszcze inna metoda to zrobienie płukanki do włosów (na 1 l ciepłej wody dajemy łyżkę oleju), którą spłukujemy włosy, a potem zawijamy w ręcznik . Głowę myjemy dopiero po kilku godzinach.

Włosy olejujemy 2-3 w tygodniu. W zasadzie zależy to również od ich typu. Przesuszone, tlenione włosy można olejować nawet codziennie.

Czym olejować?

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam zestawienie z olejkami do włosów złapałam się za głowę :-) Nie wiedziałam, że tyle aż tego jest.

W zależności od rodzaju włosa, poszczególne oleje będą bardziej lub mniej skuteczne. Przyczyna tkwi w rodzajach kwasów (jednonienasycone lub wielonienasycone), jakie występują w konkretnym oleju.

Rodzaje olejków

Ze względu na różną moc wnikania we włosy, olejki dzielimy na trzy grupy, dostosowane do trzech rodzajów włosów (za: olejeknawlosy.pl):

(1)Oleje i masła wnikające, o niewielkich cząsteczkach i z przewagą kwasów nasyconych, do włosów o niskiej porowatości. W tym przypadku dobre będą np. oleje kokosowy i palmowy.

(2)Oleje półwnikające – mają nieco większe cząstki, są idealne dla włosów o średniej porowatości. Np. olejek ze słodkich migdałów, orzechów makadamia, arachidowy, sezamowy, z oliwek, z awokado, arganowy.

(3)Olejki niewnikające – to wszystkie olejki z przewagą kwasów wielonienasyconych, czyli omega- 3 i omega- 6. Mają największe cząsteczki i są przeznaczone dla włosów o wysokiej porowatości. W tej grupie znajdziemy np.: olej z pestek winogron, olejek słonecznikowy, z pestek dyni, lniany, z konopi.

Do niedawna stosowałam sam olej kokosowy z różnym efektem, teraz testuję też Bambus & Olej Avocado Biovax. Jak się ostatnio okazało wymieniony olej znajduje się w czołówce najlepszych kosmetyków do olejowania włosów i przede wszystkim ma naprawdę niezłą cenę :-)

olej kokosowy

Bambus & Olej Avocado to regenerujący olejek, który odbudowuje, wzmacnia i rozświetla włosy. Zawiera wyłącznie bezpieczne i naturalne składniki, nie zawiera parabenów, SLS, SLES, parafiny.

W jego skład wchodzą:

Wyciąg z Liści Bambusa, który pomaga w utrzymaniu integralności i koloru włosa.

Olejek z Młodych Pędów Bambusa, który wzmacnia rdzeń włosa i uodparnia go na uszkodzenia.

Olej Avocado, który dzięki kwasom tłuszczonym Omega 3 odbudowuje i uszczelnia cement międzykomórkowy włosa, intensywnie regenerując włókno, a także zapobiega rozdwajaniu się końcówek.

Olejek testuję od tygodnia i jak na razie całkiem fajnie się sprawdza :-) Odnoszę wrażenie, że moje włosy stały się gładsze, mniej suche i bardziej błyszczące. Jest wygodny w aplikacji, w zasadzie dzięki temu nie muszę już spłukiwać wysmarowanych na tłusto włosów. Moje włosy nie robią się ani tłuste, ani nadmiernie obciążone. Ciekawe, jak będzie dalej :-)

Zainteresowana metodą olejowania? A być może już próbowałaś? Napisz koniecznie, co o tym sądzisz :-)

Bądź towarzyski, podziel się!
Bądź towarzyski, podziel się!