Chleb żytni na zakwasie 1

Dzisiaj będzie odrobinę o mojej nowej pasji, której nie odkryłabym, gdybym nie była na urlopie macierzyńskim. Od kilku tygodni trudnię się ;-) wypiekiem domowego chleba. Ponieważ udało mi się zrobić zakwas, a pierwszy chleb (mimo zbyt małej ilości soli) był całkiem smaczny, nabrałam zapału i zostałam domowym piekarzem. Dodam, że od kilku lat kupowaliśmy z mężem pieczywo w jednej, dość popularnej piekarni w mieście, bo naszym zdaniem pieką najlepszy chleb. Zrobiłam nawet zapas pieczywa pod koniec czerwca, bo piekarnia lubi się zamykać w okresie wakacyjnym, i zamroziłam kilka bochenków. I teraz mam zajęty zamrażalnik, bo mój mąż przestał jeść kupowany chleb, twierdząc , że mój jest o niebo lepszy. Piekę co 2-3 dzień i obdarowuję rodzinę. W domu pachnie świeżym chlebem, a ja czuję, że wreszcie pieczywo, które jemy jest w pełni zdrowe.

Na czym polega sekret? Szczerze mówiąc nie wiem. Może to maszyna do miksowania od mojej mamy, która leżała kilka miesięcy w piwnicy, i w końcu doczekała się swoich czasów świetności… Może to kwestia energii i zapału, jaki mam odkąd zostałam mamą. A trzeba powiedzieć, że i bez tego zawsze fascynowało mnie pieczenie. Może to nocne wstawanie, które pozwala mi dodać mąki i wody do zaczynu w odpowiednim czasie? A może postanowienie, że kiedy karmię moje dziecko, to wszystko co jem musi być najlepszej jakości. I chyba to ostatnie zdecydowanie wygrywa :-)

Zacznijmy od zakwasu…

Śmiać mi się chce na wspomnienie dnia, kiedy biegałam po sklepach w poszukiwaniu zakwasu. Wydawało mi się, że nie jestem w stanie sama go wyhodować. Na szczęście nigdzie nie mogłam go dostać i zaczęłam szukać przepisu w Internecie. Trafiłam na stronę Moja Piekarnia i wreszcie zrozumiałam, jakie to proste:-)

Przepis na zakwas znajdziecie TUTAJ

Pieczmy pierwszy chleb

3b

Składniki:
500 g zakwasu
500 g mąki żytniej
200 ml ciepłej wody
1 duża łyżka soli

Wykonanie:

Krok 1 – Wszystkie składniki należy bardzo dokładnie ze sobą wymieszać. Ciasto można zagnieść ręką, ale od tego zagniatania (bo powinno być porządne) będą nas bolały ręce. Aby ciasto było dobrze wyrobione, z odpowiednią ilością pęcherzyków powietrza, najlepiej skorzystać z technologii ;-) i użyć do tego celu miksera lub malaksera. Ciasto mieszamy dwa razy, z przerwą około 20-30 minutach, pomiędzy pierwszym i drugim wyrobieniem.
Krok 2 – Powstałą masę przekładamy do foremki, posypujemy wierzch mąką i dokładnie dociskami ręką (tak aby powstała gładka, płaska powierzchnia). Przykrywamy ściereczką i odkładamy na kilka godzin w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto musi podwoić swoją objętość. Na początku będzie rosło bardzo opornie i może to potrwać kilka godzin, nawet do 5-6.
Krok 3 – Kiedy masa urośnie, nagrzewamy piekarnik do 230 stopni. Zwilżamy wierzch ciasta lekko wodą i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Po 10 minutach zmniejszamy temperaturę do 200 stopni, a po kolejnych 10 do 180 i w tej temperaturze pieczemy 40 minut. Po tym czasie należy wyjąć chleb z piekarnia i najlepiej od razu z formy, ponieważ może nawilgnąć od spodu.

A jak upiec kolejny chleb?

Aby upiec kolejny chleb musimy zrobić zaczyn z tej resztki zakwasu z pierwszego chleba, która została przez nas schowana do lodówki. Bierzemy 100 g i wlewamy znowu do dużej miski. Najlepiej najpierw ożywić zakwas i wsypać do niego łyżeczkę mąki i łyżeczkę ciepłej wody. Całość zamieszać dokładnie i odstawić na godzinę. Po godzinie wsypujemy do pojemnika 100 g mąki i 100ml ciepłej wody. Znowu dokładnie mieszamy i odstawiamy, aby zaczyn sobie rósł. Po 5 godzinach dodajemy znowu 100 g mąki i 100ml ciepłej wody, mieszamy, przykrywamy i odkładamy do wyrośnięcia na kolejne 8 godzin. Po tym czasie znowu dosypujemy 50 g mąki i 50ml ciepłej wody. Po ok. 3 godzinach mamy już gotowy zaczyn na chleb. Bierzemy 500 g tego zakwasu, dodajemy 500 g mąki, 200 ml wody i sól i przygotowujemy ciasto na kolejny chleb. Oczywiście pozostała część zakwasu znowu ląduje w lodówce, gdzie może leżakować nawet do 2 tygodni, czekając aż będziemy piec kolejny chleb.
Osobiście polecam stronę Moja Piekarnia, bo dzięki niej przekonałam się, jakie to proste aby upiec samodzielnie, zdrowy chleb w domu :-)

4b

Bądź towarzyski, podziel się!