Analiza nr 1 na start pierwszego trymestru ciąży 0

Nadszedł czas na analizę. Podobnej dokonam na początku drugiego i trzeciego trymestru a potem po narodzinach dziecka i na dalszych etapach.

WAGA – ta sama, co zawsze 65 kg przy 169 cm wzrostu, mogłoby być może mniej ale taka pewnie moja uroda, od 6 lat ważę tyle samo

ODŻYWIANIE – ostatnio nie jadłam regularnie i jadałam byle co, najczęściej pieczywo, trochę owoców, mało warzyw, niezbyt dużo mięsa. Lubię też słodycze (głównie ciastka). W pracy nie mam czasu na regularne posiłki. Bar, w jakim często jadam lunch serwuje tłuste potrawy, najczęściej smażone i zagęszczane mąką. Nie da się tego jeść na dłuższą metę. Do tego jeszcze w obecnym stanie, nie powinnam jeść smażonych potraw. Wiem, że muszę zanalizować bardziej dokładnie częstotliwość i jakość posiłków a także ilość płynów, jakie wypijam w ciągu dnia. Przez najbliższy tydzień będę notować w małym notesie co jem, kiedy, w jakiej ilości. To pozwoli zanalizować jakość spożywanych posiłków oraz określić, co musze wyeliminować z diety, a co do niej wprowadzić.

LEKI – szczególnie w tym przypadku powinnam zrobić dokładny ‘rachunek sumienia’. Jakie leki przyjmuję obecnie? Jakie brałam ostatnio? Do jakiej grupy należą? Czy któreś z nich mogę wpłynąć szkodliwie na rozwój płodu? To może wydawać się zbyt dużą nadgorliwością, ale ze względu na ciążę musimy sprawdzać wszystko bardzo dokładnie. Na szczęście nic takiego nie przyjmuję. Miałam rozpocząć branie całej baterii leków na mój żołądek, ale teraz musze obejść się bez nich. Skorzystam z naturalnych metod, które można w tym okresie stosować.

KOSMETYKI – dla kosmetyków przygotuję jeszcze osobny post. Niewinne wbrew pozorom kosmetyki mogą zawierać składniki szkodliwe dla płodu. Do takich należą m.in.: tetracyklina, kwas salicylowy, tretinon i izotretynoina, retinol. Zebrałam wszystkie kosmetyki jakie mam i dokładnie przeczytałam ich skład oraz przeciwwskazania, jakie mogłam tylko znaleźć na opakowaniu. Do kosza poleciały super odżywka do rzęs, krem przeciwzmarszczkowy i parę innych.

STAN CERY – jestem zmęczona i to widać gołym okiem.  W tym roku nie miałam czasu żeby pojechać na letnie wakacje, a moja skóra jest tego najlepszym dowodem. Niezbyt często robię maseczki i peellingi (twarzy i całego ciała). Kiedyś smarowałam się codziennie balsamem, teraz robie to coraz rzadziej… Totalny brak konsekwencji.

SPORT – Chwilowo, nadal jeżdżę do pracy na rowerze. Dzięki niemu codziennie przejeżdżam około 22 km. Kiedy pogoda się pogorszy będę musiała zaprzestać jazdy na rowerze. Mieszkam na peryferiach, żeby trafić do najbliższego klubu fitness musiałabym przejechać parę kilometrów. Długie godziny pracy i do tego remont w domu, skutecznie zmniejszyły ilość wykonywanych przeze mnie ćwiczeń.  Do tego lekarz każe mi nie przesadzać z aktywnością ruchowa. Wiem też, że przy każdej kolejnej wizycie będę musiała ponownie pytać się, czy na pewno mogę dalej ćwiczyć. Boje się myśleć co się ze mną może zrobić przez te parę miesięcy ;-). Zastanawiam się, jaki sport mogłabym uprawiać teraz …? Może pływanie?

ZARZĄDZANIE CZASEM – dużo pracuję, do tego kończymy z mężem mieszkanie. Nie ma na nic czasu, niewiele ćwiczę, rzadko wyjeżdżam. W domu jestem zazwyczaj wieczorami. Ta sytuacja sprawia, że nie mam czasu żeby o siebie zadbać. Ostatnio odnoszę też wrażenie, że coraz gorzej wychodzi mi ‘zmieszczenie wszystkiego w czasie’, co oznacza, że zarządzenia czasem lekko u mnie kuleje. To obszar nad jakim będę teraz coraz więcej pracować. Mam teorię, że dobre zarządzanie sobą w czasie pozwoli mi ‘zorganizować siebie’ lepiej po urodzeniu dziecka J

STAN ZDROWIA – czuje się świetnie, ale to nie oznacza ze wszystko jest ok. Jak już pisałam, ostatnio zaczęłam leczyć mój żołądek, teraz nie mogę już przyjmować tych leków, które są zalecane w ostrym stanie zapalnym, jaki mam. Po konsultacji z lekarzem gastrologiem, wiem, że praktycznie nic nie jest obojętne, pozostaje mi picie siemienia lnianego zalanego wodą lub jogurtem. Musze też wyeliminować z mojej diety potrawy tłuste i smażone, a także słodycze i kawę. One wpływają na większą produkcję kwasów, które wtórnie podrażniają mój żołądek. W zeszłym tygodniu zrobiłam kompleksowe badania lekarskie. W przypadku ostatnich, jakie robiłam wszystko było w normie. Teraz też spodziewam się dobrych wyników moich badań laboratoryjnych.

Bądź towarzyski, podziel się!